Shutterstock
Człowiek

Magdalena Kaczmarek: Katastrofa nie zawsze oznacza rozpad

Czy i jak rozmawiać z dziećmi o wojnie? Czy przygotowywać na złe scenariusze? Jak mądrze pomagać uchodźcom? I czy katastrofa może mieć jakiekolwiek dobroczynne skutki? Rozmowa z dr Magdaleną Kaczmarek, psycholożką z Uniwersytetu SWPS.

Dzieci są w obliczu wojny całkowicie bezbronne. Wyczuwają napięcie dorosłych, ale go nie rozumieją. Widzą obrazy, których ich mózg nie jest w stanie przetworzyć. Słyszą słowa, których nie potrafią rozszyfrować. W takiej sytuacji nie zawsze zadają pytania – często zamykają się w sobie, milkną – jak mówi dr Kaczmarek. A wtedy trudno określić, jakie emocje im towarzyszą.

Prowokować zatem rozmowy o wojnie czy jednak czekać, aż dziecko samo o nią zapyta? Na jaki poziom szczegółowości wchodzić? Na jaki poziom szczerości? Czy dzielić się własnymi obawami? Czy szkicować plany np. ewentualnej ewakuacji, niezależnie od tego jak mało jest prawdopodobna? Czy angażować dzieci w pomoc dla osób, które do nas uciekły z Ukrainy? Psycholożka odpowiada na te m.in. pytania.

Ponieważ jednak dr Kaczmarek zajmuje się także psychologią katastrof, mówi na o tym, czy tak wszechogarniające zjawisko, jakim jest wojna, można ująć w ramy jakiejś uniwersalnej teorii psychologicznej. Czym różni się ona np. od klęski żywiołowej? I jak sobie z jej skutkami radzić.

Okazuje się, że niektóre wspólnoty mają z tym mniej problemów niż inne. Tak stało się na przykład po powodzi tysiąclecia we Wrocławiu, w roku 1997. Miasto wyszło z niej społecznie pokrzepione. – Powódź była czynnikiem mocno stymulującym tożsamość lokalną – przypomina dr Kaczmarek. – Zbudowała coś pozytywnego.

Psycholożka wyjaśnia też, jak pomagać uchodźcom. Nie tylko tym, którym przekazujemy żywność czy ubrania oraz wspomagamy jako wolontariusze, lecz także tym, których gościmy w domach. Także dzieciom, które – a tych jest teraz coraz więcej – już nie tylko o wojnie słyszały, ale też ją widziały.

Dr Magdalena Kaczmarek analizuje wpływ różnic indywidualnych (temperamentu, osobowości, przekonań na temat siebie) na radzenie sobie człowieka ze stresem posttraumatycznym i zdarzeniami losowymi tj. udział w katastrofie naturalnej czy wypadku drogowym. Interesuje się pomiarem psychologicznym – konstruuje testy i kwestionariusze psychologiczne.Uniwersytet SWPSDr Magdalena Kaczmarek analizuje wpływ różnic indywidualnych (temperamentu, osobowości, przekonań na temat siebie) na radzenie sobie człowieka ze stresem posttraumatycznym i zdarzeniami losowymi tj. udział w katastrofie naturalnej czy wypadku drogowym. Interesuje się pomiarem psychologicznym – konstruuje testy i kwestionariusze psychologiczne.

Odpowiada także na pytanie, jak długo będziemy w stanie angażować się w tę pomoc tak aktywnie jak w tej chwili.

Na pewno znana jest ogólna dynamika tego zjawiska – mówi Kaczmarek. – Fala wsparcia się najpierw unosi. Tu się uniosła niezwykle wysoko. To jest unikatowe doświadczenie. Ale po tym przypływie nadejdzie nieunikniony odpływ

A wtedy pospolite ruszenie pomocowe musi zostać zinstytucjonalizowane. To jednak temat na zupełnie inną rozmowę.


Wszystkie sygnały pulsara znajdziesz tutaj