Reklama
Pulsar - wyjątkowy portal naukowy. Pulsar - wyjątkowy portal naukowy. Shutterstock
Człowiek

Anomia, bieda, autorytaryzm, alienacja. To napędza skrajności w Europie Zachodniej

Roje AI to realne zagrożenie dla demokracji – alarmują eksperci. I proponują konkretne działania
Technologia

Roje AI to realne zagrożenie dla demokracji – alarmują eksperci. I proponują konkretne działania

Właśnie wkraczamy w fazę, w której dezinformacja przestaje być domeną pracochłonnych ludzkich „farm trolli” internetowych. Nowym zagrożeniem jest fuzja dużych modeli językowych (LLM) z architekturą wieloagentową – wskazuje dwudziestu dwóch naukowców i działaczy.

Wiele badań wskazywało dotychczas, że głównym powodem radykalizacji jest fundamentalne ludzkie pragnienie, by być ważnym i szanowanym. Sprawa jest jednak bardziej złożona.

Ekstremizm to realny problem na Starym Kontynencie. Sytuacja skłoniła naukowców z Niemiec i Holandii do przeprowadzenia największego w historii badania wśród politycznych i religijnych radykałów. Na podstawie danych zebranych od ponad 6 tys. osób z Niemiec, Wielkiej Brytanii i Holandii zespół ekspertów przeanalizował, w jakim stopniu radykalne, ekstremistyczne i fundamentalistyczne postawy można wyjaśnić podobnymi lub różnymi czynnikami na poziomie indywidualnym – oraz w jakim stopniu te osoby popierają przemoc polityczną.

Choć na co dzień pojęcia te często stosuje się zamiennie, naukowcy wprowadzają między nimi istotne rozróżnienie. Ekstremizm polityczny to postawa wrogości wobec samego państwa demokratycznego i jego konstytucyjnych podstaw, odrzucenie pluralizmu oraz wiara w istnienie absolutnej prawdy. Radykalizm (prawicowy i lewicowy) oznacza akceptację procedur demokratycznych, ale sprzeciw wobec podstawowych wartości liberalnych. Radykalizm prawicowy kładzie nacisk na nacjonalizm etniczny i nierówność ludzi. Radykalizm lewicowy silnie forsuje ideę równości, którą przedkłada nad wolność jednostki oraz sprzeciw wobec kapitalizmu. Fundamentalizm religijny opiera się zaś na przekonaniu o nieomylności wybranej religii, która jest atakowana i musi być broniona.

Wcześniejsze badania koncentrowały się albo na radykalizmie, albo na ekstremizmie, albo na fundamentalizmie. Najważniejszy wniosek z nich brzmiał: głównym motorem napędowym radykalizacji nie jest wyłącznie bieda, lecz psychologiczna potrzeba znaczenia (quest for significance) – fundamentalne ludzkie pragnienie bycia postrzeganym jako ktoś ważny i szanowany. Brak w tym zakresie – spowodowany dyskryminacją, marginalizacją czy rozczarowaniem polityką – kieruje jednostki w stronę ideologii, które oferują czarno-biały obraz świata.

Marc Helbling, Sebastian Jungkunz i Nina Osenbrügge wskazują zaś, że najważniejszymi czynnikami są:

  • anomia – poczucie braku zakorzenienia i rozpadu norm społecznych,
  • zła sytuacja materialna
  • autorytaryzm,
  • alienacja polityczna – silne poczucie wyobcowania z systemu politycznego, które łączy radykałów obu stron, ale niemal nie występuje u fundamentalistów religijnych.

Szczególnie ciekawe są różnice międzypłciowe i pokoleniowe. Kobiety częściej są radykałkami lewicowymi niż prawicowymi. Osoby starsze, mimo że są mniej skłonne do fundamentalistycznych, ekstremistycznych i lewicowych postaw radykalnych, nie okazały się mniej skrajne, jeśli chodzi o radykalizm prawicowy. Osoby religijne są bardziej podatne na radykalizm, ekstremizm i fundamentalizm. Wiele zależy jednak od wyznania: fundamentalizm religijny wśród muzułmanów jest najsilniejszy, a u chrześcijan znacznie słabszy, przy czym wyjątek stanowią protestanci, którzy rzadziej są radykalnymi lewicowcami.

Jeśli chodzi o różne formy przemocy politycznej, to ich użycie dopuszcza od 4 proc. do 9 proc. ogółu populacji. W grupie ekstremistów politycznych poparcie wyraża zaś 48–60 proc., radykałów prawicowych 32–43 proc., lewicowych 21–32 proc., a wśród religijnych fundamentalistów 5–19 proc. Przy czym większość osób o takich przekonaniach nigdy nie przechodzi do czynów.

„To, że wśród ogółu społeczeństwa tylko niewielka mniejszość popiera przemoc, a największe poparcie znajduje się wśród ekstremistów, którzy sami stanowią dość niewielką grupę, jest dobrą wiadomością – podsumowują autorzy pracy. – Niemniej wydaje się, że na obrzeżach społeczeństw europejskich panuje powszechny klimat poparcia dla agresji, który ją legitymizuje i może zachęcać niektórych do działania”.


Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.

Reklama