Niezwykły kolor zwierciadła teleskopu pochodzi od złota – to doskonale odbijający podczerwień metal, którym pokryto berylowe segmenty poszczególnych luster. Niezwykły kolor zwierciadła teleskopu pochodzi od złota – to doskonale odbijający podczerwień metal, którym pokryto berylowe segmenty poszczególnych luster. NASA
Kosmos

Czym Webb się zajmie w kosmosie

Teleskop dostrzeże gwiazdy, które powstały tuż po Wielkim Wybuchu i poszuka śladów życia w atmosferach planet pozasłonecznych.

Wszyscy liczymy na to, że zarówno wynosząca go w kosmos rakieta Ariane 5, jak i sam teleskop spełnią pokładane w nich nadzieje. Proces umieszczania i rozkładania teleskopu na ostatecznej orbicie nie będzie bowiem – najdelikatniej mówiąc – należał do najprostszych.

Teleskop zostanie umieszczony bardzo daleko od Ziemi, w pobliżu punktu L2 układu Ziemia–Słońce. W tym odległym o jakieś 1,5 mln km od Ziemi obszarze położonym na zewnątrz jej wokółsłonecznej orbity możliwy jest taki obieg teleskopu, który pozwala na zachowanie stałego położenia zarówno wobec Słońca, jak i Ziemi. Oznacza to, że teleskop będzie się mógł ustawić tak, by skuteczne unikać promieniowania obu tych ciał. A ekranowanie to będzie bardzo potrzebne.

Choć Webb jest często nazywany następcą teleskopu Hubble’a, to będzie obserwował kosmos nie w ultrafiolecie i świetle widzialnym, lecz w świetle pomarańczowym i czerwonym oraz bliższej i średniej podczerwieni. Choć oznacza to, że nie możemy liczyć na tak spektakularne zdjęcia odległych ciał, do jakich przyzwyczaił nas Hubble, Webb będzie mógł dostarczyć wyjątkowo ciekawych danych: być może dostrzeże pierwsze gwiazdy, które powstały tuż po Wielkim Wybuchu, a także zbada skład atmosfer planet pozasłonecznych, poszukując w nich śladów istnienia życia. Obserwacje w podczerwieni wymagają jednak schłodzenia teleskopu do –223°C i właśnie osłony. Jej rozmiary wyniosą aż 14 × 20 m. Również samo zwierciadło teleskopu będzie ogromne – jego średnica ma 6,5 m. Dlatego urządzenie wyruszy w podróż złożone, a jego rozłożenie w drodze do L2 będzie najbardziej emocjonującym i ryzykownym momentem misji, ponieważ Webb znajdzie się wówczas poza obszarem, do którego dolatują ewentualne misje naprawcze.

Jeśli wszystko pójdzie dobrze, wkrótce po oddzieleniu od wynoszącej go w kosmos rakiety Ariane 5 Webb rozprostuje potężne panele słoneczne, a kilka dni później, lecąc ku L2, również osłonę słoneczną. Od tego momentu umożliwi ona rozkładającemu się powoli teleskopowi chłodzenie do docelowej temperatury, którą osiągnie po kilku tygodniach. Po miesiącu od startu Webb będzie już okrążał punkt L2 i rozpocznie końcowe testy aparatury. W normalny tryb zaplanowanych obserwacji wejdzie po pół roku od chwili startu.

Wiedza i Życie 10/2021 (1042) z dnia 01.10.2021; W obserwatoriach; s. 76
Oryginalny tytuł tekstu: "Teleskop Jamesa Webba: czym się zajmie w kosmosie"
Reklama

Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną