Egzo, ale nie planeta, czyli co krąży wokół odległego brązowego karła
Kiedy w XVI wieku Giordano Bruno zasugerował, że gwiazdy są tak naprawdę innymi słońcami, został uznany za heretyka. Kiedy Aleksander Wolszczan odkrył, że wokół innych gwiazd również krążą planety (tzw. egzoplanety), było to już osiągnięcie tak znamienite, że trafiło na listę 15 najbardziej fundamentalnych odkryć z fizyki czasopisma „Nature”. Dziś możliwość, że egzoplanety mają własne księżyce (egzoksiężyce) już nikogo raczej nie szokuje, ale zaobserwowanie ich jest trudne. Niedawno nastąpił jednak przełom: grupa astronomów kierowana przez Kevina Hoya opublikowała w „Nature” pracę przedstawiającą pewne dowody na istnienie pierwszego egzoksiężyca.
W odległości 73 lat świetlnych od Ziemi znajduje się układ CD-35 2722. Jego gwiazda macierzysta (typu M) ma jakieś 40 proc. masy Słońca. Wokół niej krąży brązowy karzeł, oznaczony jako CD-35 2722 B. Porusza się na wydłużonej orbicie, pełne okrążenie gwiazdy zajmuje mu 5 tys. lat, a jego masa jest ok. 37 x większa niż u Jowisza. Przez ostatnie od października 2023 r. prowadzono obserwacje tego brązowego karła, aby przekonać się, czy posiada on naturalnego satelitę.
Sięgnij do źródeł
Badania naukowe: Planetary-mass exosatellite detected around the substellar companion of a star
Lata pracy przyniosły rezultat – monitorowanie prędkości radialnej wykazało pewne periodyczne wahanie, które może być związane z istnieniem satelity. Chodzi o to, że kiedy mniejsze ciało niebieskie krąży wokół swojego gospodarza, ten ulega tzw. ruchom mimośrodowym – drga lekko na boki pod wpływem grawitacji towarzysza. Nie jest to bezpośredni dowód na istnienie satelity, ale takie wyjaśnienie najlepiej pasuje do obserwacji.
Co prawda – przyznają autorzy – zdarzały się już obserwacje ciał niebieskich krążących wokół brązowych karłów, jednak masy obu ciał były na tyle zbliżone, że traktowano je jak układy podwójne, a nie hierarchiczne, w których jeden obiekt jest wyraźnie gospodarzem, a drugi – satelitą. Byłby to więc pierwszy przypadek odkrycia księżyca w obcym układzie planetarnym, co samo w sobie jest niezwykłe.
Niezwykłe są też parametry tego obiektu: według wyliczeń, miałby on masę 0,9 masy Jowisza! To skłania zaś do dyskusji nad definicjami. Na pierwszy rzut oka powinno się go nazywać egzoksiężycem – mamy znaną z naszego Układu Słonecznego hierarchię: ciało niebieskie krąży wokół większego ciała, które krąży wokół gwiazdy. W tym jednak przypadku oba te ciała są niespotykanie masywne. Autorzy sugerują, że być może ramy pojęciowe stworzone dla opisu naszego Układu Słonecznego nie będą się nadawały do poprawnego opisu egzotycznych układów – takich jak CD-35 2722.
Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.