Fragment Wielkiego Zielonego Muru zasadzony w 2007 r. na granicy Sahary w północnej części Senegalu. Zdjęcie wykonane z drona w 2021 r. Fragment Wielkiego Zielonego Muru zasadzony w 2007 r. na granicy Sahary w północnej części Senegalu. Zdjęcie wykonane z drona w 2021 r. Forum
Środowisko

Czy baobaby zatrzymają pustynię?

Docelowo będzie mieć 15 km szerokości i 8 tys. km długości. Powstaje, aby zatrzymać sunącą na południe Saharę. To największy taki projekt w historii Afryki.

Piętnaście lat temu 11 afrykańskich krajów – od Senegalu na zachodzie po Dżibuti na wschodzie – uzgodniło, że do 2025 r. wspólnie zasadzą olbrzymi pas drzew. Projekt nazwano Wielkim Zielonym Murem, który przeciąłby w poprzek kontynent afrykański, biegnąc w strefie zwanej Sahelem, i w ten sposób powstrzymał ekspansję największej pustyni świata. Pomysłodawcy mieli nadzieję, że dzięki temu tereny graniczące z Saharą przestaną się wyjaławiać i wyludniać.

Sahel to jeden z najbiedniejszych i zarazem najbardziej niestabilnych politycznie regionów świata. Bo bieda idzie w parze z niepokojami społecznymi. Toczą się tu wyniszczające wojny domowe, cierpią miliony ludzi. Wielki Zielony Mur – zakładali twórcy projektu – mógłby pośrednio przyczynić się do przerwania tej tragicznej spirali. Niewielu wierzyło, że uda się to zrobić. Entuzjaści idei przekonywali jednak, że nawet gdyby zalesianie trwało dwa razy dłużej i nie od razu zostało podjęte przez wszystkie kraje, to i tak warto spróbować. Podłoże różnych konfliktów w Sahelu jest bowiem podobne: chroniczny niedostatek żywności i wody. Gdyby udało się zazielenić te tereny, mogłyby one bez trudu wyżywić swoich mieszkańców, których liczbę szacuje się na jakieś 100 mln.

Wielki Zielony Mur Afrykański ma przeciąć z zachodu na wschód całą Afrykę Północną i przebiegać przez 11 krajów.ShutterstockWielki Zielony Mur Afrykański ma przeciąć z zachodu na wschód całą Afrykę Północną i przebiegać przez 11 krajów.

Najnowsze tegoroczne podsumowanie prac przy tworzeniu muru z drzew nie wygląda jednak optymistycznie. Rośliny zasadzono na 18 mln hektarów. To mniej niż jedna piąta planu. Przy okazji stworzono co prawda 350 tys. miejsc pracy, ale zakładano, że powstanie ich 10 mln. Autorzy raportu wytknęli państwom z Sahelu m.in. „słabą strukturę organizacyjną, niedostateczną koordynację, opóźnienia w implementacji przepisów prawnych”. Poza tym brakuje też pieniędzy, a w wielu krajach Wielki Zielony Mur nie jest traktowany priorytetowo. Aby nie dopuścić do porażki idei, w zeszłym roku wystartowała międzynarodowa inicjatywa pod nazwą Great Green Wall Accelerator, wsparta 14,3 mld dolarów przez Francję i kilka innych krajów zachodnich. Część z tych funduszy poszła na założenie sieci eksperymentalnych plantacji baobabów, które zdaniem ekspertów powinny odegrać kluczową rolę w powstrzymaniu pustyni.

Wiedza i Życie 5/2022 (1049) z dnia 01.05.2022; Sygnały; s. 11
Reklama

Reklama