Reklama
Pulsar - wyjątkowy portal naukowy. Pulsar - wyjątkowy portal naukowy. https://journals.plos.org/plosone/article?id=10.1371/journal.pone.0345016 / Archiwum
Środowisko

Jajo zapewniało listrozaurowi komfortowy rozwój. Ssacze matki zaczęły karmić mlekiem miliony lat później

Dicynodont z RPA potwierdza paleontologię ludową
Człowiek

Dicynodont z RPA potwierdza paleontologię ludową

Dawni ludzie fascynowali się czaszkami i dużymi kośćmi prehistorycznych zwierząt do tego stopnia, że tworzyli mity i legendy o olbrzymach, cyklopach oraz innych potworach zamieszkujących Ziemię. Malowidło naskalne w RPA dowodzi, że Buszmeni z ludu San nie byli wyjątkiem.

W skałach basenu Karoo w Republice Południowej Afryki znaleziono trzy okazy listrozaura – dicynodonta z wczesnego triasu, który zdominował lądy po największym wymieraniu w dziejach Ziemi. Są one pośrednią wskazówką, kiedy u ssaków pojawiła się laktacja.

Odkryte szczątki uszeregowano według stopnia rozwoju. Najdojrzalszy – BP/1/9332 – ma już połączone kości potyliczne, zamknięte spojenie żuchwy i skostniałe nasady kości ramiennych. Jest to więc osobnik, który wykluł się jakiś czas wcześniej. U BP/1/4011 spojenie żuchwy jest zrośnięte, a tył czaszki wciąż luźny, co sugeruje, że na pewno opuścił jajo. NMQR 3636 okazał się najmniej rozwinięty – i to on stał się sercem całego odkrycia. Jego czaszka mierzy zaledwie 34,5 mm, a cały szkielet zwinięty jest w owal o wymiarach 73 na 55 mm.

W skrócie

Dwa osobniki prześwietlono w Europejskim Ośrodku Promieniowania Synchrotronowego w Grenoble, trzeci – w zwykłym mikrotomografie komputerowym. Uzyskane obrazy pozwoliły cyfrowo zrekonstruować szkielety w 3D, bez naruszania samych skamieniałości.

Szczegóły budowy NMQR 3636 układają się w spójny obraz niemal dojrzałego zarodka, który nie zdążył opuścić jaja. Kości kończyn nie mają skostniałych nasad, kręgi krzyżowe pozostają luźne, zębodoły nie zawierają zawiązków kłów. Największe znaczenie ma jednak niezrośnięte spojenie żuchwy – cecha, którą u współczesnych ptaków i żółwi pojawia się wyłącznie tuż przed wykluciem. Skorupa się nie zachowała – była więc zapewne miękka i skórzasta.

Objętość jaja wyniosła 115 cm sześć. To wartość z górnego zakresu wielkości u współczesnych gadów, a zarazem wielokrotnie więcej, niż składają ssaki jajorodne. U dziobaków i kolczatek skąpa porcja żółtka wystarcza tylko na początek rozwoju – dopiero mleko matki pozwala go dokończyć. Listrozaur takiej pomocy nie potrzebował. W obszernej skorupie mieściło się dość pokarmu, by młode wykluło się jako miniatura rodzica – zdolna chodzić i samodzielnie skubać roślinność, jak dzisiejsze gady czy tak zwane zagniazdowniki wśród ptaków. Za taką interpretacją przemawiają też zrośnięte spojenia u dwóch starszych osobników, pozwalające gryźć twardy pokarm tuż po wykluciu.

To właśnie odróżnia listrozaura od żyjącego kilkadziesiąt milionów lat później cynodonta Kayentatherium, u którego drobne jaja i liczne, maleńkie potomstwo wskazują, że samica karmiła już młode mlekiem. Laktacja pojawiła się więc gdzieś między jednym gatunkiem a drugim – bliżej korzeni właściwych ssaków, nie u podstawy całego pnia synapsyd.


Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.

Reklama