Silne wyładowania atmosferyczne w służbie badaczy skorupy ziemskiej
Naukowcy z Pennsylvania State University wykazali, że można je wykorzystać do obrazowania struktur znajdujących się pod powierzchnią ziemi. Wyniki badań opublikowano w „Science Advances”.
Do rejestrowania drgań gruntu posłużył czterokilometrowy kabel światłowodowy zakopany na terenie kampusu. Wykorzystano tu technikę zwaną rozproszonym pomiarem akustycznym (DAS), która w uproszczeniu polega na wysyłaniu wzdłuż kabla wiązki laserowej i rejestrowaniu zmian światła odbitego, wywołanych przez odkształcenia włókna podczas przechodzenia fal sejsmicznych. Uzyskane sygnały posłużyły do wykonania tomografii sejsmicznej, czyli stworzenia obrazu struktur znajdujących się pod powierzchnią ziemi na podstawie przebiegu fal sejsmicznych. W geologii pozwala to określać budowę podziemnych warstw, a także wykrywać m.in. zapadliska i osuwiska oraz badać zasoby wód podziemnych.
Dotychczas do takich analiz potrzebne były specjalistyczne urządzenia. Drugim sposobem było wykonywanie ich na obszarach, w których często występują trzęsienia ziemi. Nowa metoda mogłaby znaleźć zastosowanie w trudno dostępnych miejscach, np. w Arktyce, oraz na terenach miejskich, gdzie wykorzystanie tradycyjnych technik bywa kłopotliwe.