Scena z filmu „Powiększenie” Michelangelo Antonioniego z 1966 r. Scena z filmu „Powiększenie” Michelangelo Antonioniego z 1966 r. IMDB
Struktura

Marek Żukowski: Bez entuzjazmu w nauce nie da rady

Jak udowodnić, że nie jest się idiotą? Czy w fizyce kwantowej lepiej zamknąć się i rachować? Jak mylić się mądrze? Dlaczego nie ufać sobie w chwilach euforii? I dlaczego lepiej nie myśleć w biegu? O największych debatach mechaniki kwantowej oraz dylematach ludzi samodzielnie myślących rozmawiamy z prof. Markiem Żukowskim z Uniwersytetu Gdańskiego, badaczem fundamentów fizyki.   

– Uczciwy. Życzliwy. Ideologiczny wegetarianin. We wczesnych, szarych latach polskiego kapitalizmu w tych swoich zachodnich dżinsach i z bezpośrednim stosunkiem do ludzi był jak powiew wielkiego świata. A przede wszystkim po prostu rozumiał, jak się rzeczy w fizyce mają – tak o profesorze Marku Żukowskim opowiada Dagomir Kaszlikowski, jego pierwszy doktorant, dziś fizyk z Singapore University (podkastu z nim – „Ohyda. Żałuję, że się tym zajmuję” – słuchajcie tutaj).

Żukowski nie tylko rozumiał, ale rozumiał jako jeden z pierwszych. Należy do nielicznej na świecie grupy naukowców, którzy szybko dostrzegli i docenili znaczenie twierdzenia, które we wczesnych latach 60. sformułował John Stewart Bell. Ten irlandzki fizyk chciał uporządkować chaos panujący w środowisku naukowym – a dotyczący fundamentów mechaniki kwantowej. Zaproponował doświadczenia, które rozstrzygnęłyby trwający od dziesięcioleci spór o to, czy mechanika kwantowa jest nauką kompletną, czy rzeczywistość jest znacznie bardziej kuriozalna, niż przypuszczaliśmy.

To właśnie za eksperymenty, które w praktyce realizowały postulat Bella, przyznano przed tygodniem nagrody Nobla w dziedzinie fizyki. Pisaliśmy o tym szczegółowo w relacji z ogłoszenia werdyktu.

John Clauser i Alain Aspect dowiedli, ku własnemu zaskoczeniu, że na poziomie zero przyrody rzeczy mogą się zdarzać bez (klasycznie rozumianej) przyczyny. A później Anton Zeilinger przeniósł rodzącą się, inspirowaną dorobkiem Bella, dziedzinę wiedzy na poziom eksperymentalnej perfekcji.

Osoba tego ostatniego jest dla tego odcinka podkastu pulsara ważna podwójnie. Zeilinger to bliski, wieloletni współpracownik oraz przyjaciel Marka Żukowskiego. Wspólnie, znakomicie się uzupełniając, prowadzili pionierskie badania informacji kwantowej. Do dziś należą do absolutnej światowej czołówki w tej dziedzinie. Zeilinger już formalnie jako emeryt. Żukowski – jako twórca i szef Międzynarodowego Centrum Teorii Kwantowych Technologii Uniwersytetu Gdańskiego.

Ponieważ podkast realizowaliśmy we współpracy z Fundacją na rzecz Nauki Polskiej, śpieszymy z dodatkowymi informacjami.

Założone i kierowane przez prof. Marka Żukowskiego Międzynarodowe Centrum Teorii Kwantowych Technologii UG jest jednym z 14 ośrodków w Polsce powstałych w ramach programu „Międzynarodowe Agendy Badawcze Fundacji na rzecz Nauki Polskiej”. Wybitni naukowcy z całego świata prowadzą tam lub będą prowadzić najwyższej jakości badania naukowe i prace rozwojowe dotyczące aktualnych wyzwań naukowych.

Program MAB jest realizowany przez Fundację na rzecz Nauki Polskiej ze środków pochodzących z Funduszy Europejskich z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój.

Rozmawiamy z naszym gościem o przedmiocie trwających od dziesięcioleci sporów i nieporozumień fizyków – czyli splątaniu kwantowym. To fenomen, w którym można wiedzieć wszystko o całości badanego układu, nie wiedząc jednocześnie niczego o elementach składowych. Zdaje się czymś egzotycznym, ale jest w przyrodzie powszechny. – Nawet wielu fizyków nie zdaje sobie sprawy, że stan podstawowy atomu wodoru jest stanem splątanym – przypomina Żukowski.

Należał do nielicznej grupy fizyków, którzy szybko dostrzegli znaczenie pomysłów Bella. Wspomina, z jakim oporem spotykał się, kiedy pierwszy raz próbował prezentować je swoim kolegom: – Udało mi się przedstawić tylko pierwszy slajd. Później wszyscy już na mnie krzyczeli i wyzywali od kompletnego idioty. Gdyby ktoś z zewnątrz tego słuchał, to by pomyślał, że się pobiliśmy.

Rozmawiamy o nieoczywistych ścieżkach, którymi idzie się przez naukę. – Często pomyłki są bardzo zapładniające. Wykazanie, że coś jest pomyłką, jest bardzo istotną pracą – mówi Żukowski.

Rozmawiamy o tym, co niesie go przez naukę. – Kiedy otrzymuje się wspaniały wynik, należy szybko wziąć zimny prysznic i powiedzieć: A teraz to wszystko policzę krok po kroczku jeszcze raz. Ale też bez entuzjazmu w nauce nie da rady – wyjaśnia.

Na pytanie o to, czy rzeczywiście wie, jak się rzeczy w fizyce mają, Marek Żukowski odpowiada: – Parę rzeczy zrozumiałem, a bardzo wielu nie rozumiem.

Marek Żukowski jest  profesorem fizyki teoretycznej na Uniwersytecie Gdańskim. Specjalista od zagadnień związanych z fundamentalnymi aspektami mechaniki kwantowej i informacji kwantowej. Rafal Malko / Agencja Wyborcza.pl/pulsarMarek Żukowski jest profesorem fizyki teoretycznej na Uniwersytecie Gdańskim. Specjalista od zagadnień związanych z fundamentalnymi aspektami mechaniki kwantowej i informacji kwantowej.



WSZYSTKIE SYGNAŁY PULSARA ZNAJDZIECIE TUTAJ