Reklama
Łucja Kowalewska. Łucja Kowalewska. Anna Amarowicz/Pulsar
Struktura

pulsar nadaje. sygnał 170. Łucja Kowalewska: Życia mi nie starczy, żeby to zrozumieć

Co mówi biolog, kiedy w mikroskopie elektronowym dostrzega struktury bardziej znane z podręczników matematyki niż biologii? Pytamy badaczkę nanomorfologii błon, dr hab. Łucję Kowalewską, kierowniczkę Zakładu Anatomii i Cytologii Roślin Uniwersytetu Warszawskiego. [podkast]

– W biologii porażka to nasze drugie imię – mówi rozmówczyni pulsara. Szanujemy tę szczerość i rzeczowość w opisie laboratoryjnej codzienności, zauważając jednak, że pierwsze imię – przynajmniej w przypadku zespołu kierowanego przez Kowalewską – brzmi sukces (udokumentowany publikacjami, wyróżnieniami itd.).

Jest to sukces w bardzo niestandardowym myśleniu o biologii. Kowalewska bada błony chloroplastów – kluczowe dla życia na Ziemi. W centrum jej zainteresowań znajduje się jednak kształt. A konkretnie geometria fundamentalnych elementów błon tworzących siatkowe struktury lipidowo-białkowe, w których gromadzi się prekursor chlorofilu (związek chemiczny uczestniczący w biosyntezie tego barwnika fotosyntetycznego).

Kształt ten – potrójnie okresowe powierzchnie minimalne – do niedawna znany był lepiej fizykom i matematykom – z podręczników geometrii różniczkowej, niż biologom. Nie z niechęci do nauk ścisłych, lecz raczej z niedopatrzenia – i to dosłownie. Badacze nauk o życiu, patrząc na mikro- i nanoobiekty, takie jak błony komórkowe, nie zawsze dostrzegali regularność ich struktur albo nie doceniali jej znaczenia.

Tymczasem biologia „lubi” gyroidy, powierzchnie Schwarza P i D oraz inne podobne formy. Minimalizują one energię powierzchniową, maksymalizują powierzchnię reakcji i sprzyjają samoorganizacji struktur magazynujących zasoby czy filtrujących substancje chemiczne. Innymi słowy – dzięki nim życie może rozwijać się szybciej i „taniej”.

Rodzi się przy tej okazji szereg fascynujących pytań. Choćby to, czy natura wykorzystuje to, co „podsuwa jej” fizyka, czy też jest odwrotnie: czy przyroda precyzyjnie kontroluje liczbę i rodzaj składników, by – korzystając z ich właściwości – osiągać określone efekty. Jest to rozbudowana wersja pytania: co było pierwsze, jajko czy kura.

Na nie akurat Kowalewska nie odpowie, bo należy ono raczej do sfery metafizyki i być może jest po prostu źle sformułowane. Opowie natomiast o tym, jak bardzo – pod względem eksploracji nowych tematów badawczych – niedoceniane są rośliny. I jak wiele można odkryć, poświęcając im odpowiednio wiele nieprzespanych nocy.

Łucja Kowalewska.Anna Amarowicz/PulsarŁucja Kowalewska.

Cieszymy się, że słuchacie naszych podkastów i oglądacie nasze wideokasty. Powstają one także dzięki wsparciu naszych cyfrowych prenumeratorów. Aby do nich dołączyć – i skorzystać w pełni z oferty pulsara, „Scientific American” oraz „Wiedzy i Życia” – zajrzyjcie tutaj.

WSZYSTKIE ROZMOWY ZNAJDZIECIE TUTAJ

Reklama