Reklama
Fragment odzieży wykonanej z grzybowego materiału. Fragment odzieży wykonanej z grzybowego materiału. Ke Li et al.
Technologia

Moda na grzyby. O ubraniach, które same się naprawiają i chronią przed promieniowaniem UV

Kora: Chroni rośliny, pomaga ludziom. Jej złoty wiek może być dopiero przed nami.
Środowisko

Kora: Chroni rośliny, pomaga ludziom. Jej złoty wiek może być dopiero przed nami.

Zewnętrzna część pnia czy konaru drzewa lub krzewu może stać się bardzo ważnym surowcem. Ponieważ jest materiałem odnawialnym, nietoksycznym i biodegradowalnym, jej szersze wykorzystanie jako zamiennika syntetycznych produktów sprzyjać będzie ochronie środowiska. [Artykuł także do słuchania]

Ekologiczne koszty działania przemysłu odzieżowego – od zużycia wody po góry tekstylnych odpadów – skłaniają badaczy do poszukiwania nowych, przyjaznych środowisku materiałów, które mogłyby zastąpić nawet naturalne skóry czy futra. I tak, kalifornijska firma Bolt Threads opracowała mylo, czyli skóropodobne tworzywo z martwej (pozbawionej biologicznej aktywności) grzybni. [Wzmianka także do słuchania]

Od lat głowiono się nad rozwiązaniami wykorzystującymi żywą grzybnię, ale większość prób spaliła na panewce – procesy produkcji i obróbki okazywały się dla niej zabójcze. Przełomem stały się niedawne badania zespołu z Chińskiej Akademii Nauk. O ich wynikach czytamy w „Science Advances”.

Do opracowania innowacyjnego bioaktywnego materiału wykorzystano gatunek z rodzaju Cordyceps, który zasłynął jako bohater gry, a następnie serialu telewizyjnego „TThe Last of Us”. Jednak wizja grzyba przejmującego kontrolę nad ludzkim ciałem to jedynie popkulturowa fikcja, bo w rzeczywistości jest on zupełnie nieszkodliwy dla ludzi (a nawet stosowany w tradycyjnej medycynie chińskiej). Do produkcji tkaniny badacze wykorzystali maczużnika bojowego (Cordyceps militaris), pasożytniczy gatunek, który w środowisku naturalnym rozwija się w żyjących pod ziemią larwach i poczwarkach. W ramach eksperymentu strzępki grzyba hodowano w płynnej pożywce, a wytworzone przez nie większe skupiska umieszczano na formach, w których tworzyły płaty materiału. Kluczowym dodatkiem okazał się glicerol, który uczynił cały konstrukt miękkim i elastycznym (naturalna grzybnia jest sucha i krucha). Interesujący był sposób farbowania tkaniny. Zamiast syntetycznych barwników zastosowano zmodyfikowane drożdże, które wytwarzały pomarańczowe, fioletowe i niebieskie pigmenty.

Właściwości materiału można zmieniać, dodając do niego inne gatunki grzybów. Np. do zapewnienia ochrony przed promieniowaniem UV wykorzystano bogatego w melaninę kropidlaka czarnego – popularną pleśń występującą na owocach i warzywach. W przypadku rozdarcia materiału wystarczy wypełnić uszkodzone miejsce świeżą grzybnią, która w miarę wzrostu szczelnie je zasklepi. Ponieważ tkanina jest biologicznie aktywna, pranie w pralce z pewnością byłoby dla niej zabójcze. Wytworzona z niej odzież będzie najpewniej jednorazowego użytku, więc znalazłaby zastosowanie w produkcji fartuchów medycznych czy kostiumów scenicznych. Na razie uszyto z niej prototypową sukienkę, której jeszcze nikt nie założył. Co istotne, zakopany w ziemi materiał ulega niemal całkowitej biodegradacji w zaledwie 41 dni. Dla porównania, typowa bawełniana koszulka rozkłada się ok. 5 lat, a poliester i inne tworzywa syntetyczne – nawet 200.

Wiedza i Życie 10/2026 (1102) z dnia 01.10.2026; Sygnały; s. 9
Oryginalny tytuł tekstu: "Ubrania z grzybów"
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną