Nanocząstki mRNA zmieniają działanie układu odpornościowego bezpośrednio w organizmie. To może pomóc w leczeniu raka i HIV
Modyfikacja komórek odpornościowych poza organizmem pacjenta, np. w metodzie CAR-T, to droga i powolna procedura, co ogranicza jej dostępność. Główną przeszkodą w jej uproszczeniu jest fakt, że limfocyty T (w przeciwieństwie np. do komórek wątroby) są wyjątkowo odporne na próby wprowadzenia do nich nowych instrukcji mRNA bezpośrednio w krwiobiegu.
Naukowcy z University of Pennsylvania opracowali metodę, która pozwala pominąć ten etap. Wykorzystali lipidowe nanocząstki (LNP), czyli nośniki zawierające instrukcję mRNA, które zostały wyposażone w fraktalkinę. To naturalne białko, które wiąże się z receptorem CX3CR1 na limfocytach cytotoksycznych (Teff), odpowiedzialnych za niszczenie nowotworów i wirusów.
Sięgnij do źródeł
Badania naukowe: In vivo reprogramming of cytotoxic effector CD8 T cells via fractalkine-conjugated mRNA-LNPs
Badacze chcieli udowodnić, że ich metoda pozwala na wprowadzenie instrukcji dla różnych rodzajów białek, od substancji wzmacniających odporność po cząsteczki zmieniające trasę przemieszczania się limfocytów. U małp nanocząstki dostarczyły mRNA do niemal 100 proc. docelowych komórek we krwi. Dzięki wprowadzeniu instrukcji dla białka CD62L limfocyty zyskały zdolność wnikania do węzłów chłonnych, co pozwala walczyć z ukrytymi tam rezerwuarami wirusa HIV. Z kolei u myszy udało się pobudzić komórki do wytwarzania interleukiny-2, czyli naturalnego wzmacniacza odporności, którego te limfocyty normalnie nie produkują.
Innowacyjność polega tu na wykorzystaniu naturalnego ligandu (fraktalkiny), co ułatwia komórce aktywne pochłonięcie nanocząstki. Co istotne, modyfikacja ma charakter przejściowy i po kilku dniach mRNA ulega degradacji, a komórka powraca do pierwotnego stanu. Jak wskazują autorzy pozwala to na elastyczne dawkowanie i minimalizuje ryzyko trwałych, niepożądanych zmian w organizmie.
Mimo obiecujących wyników, metoda posiada ograniczenia typowe dla wczesnych faz rozwoju technologii medycznych. Nanocząstki wciąż częściowo gromadzą się nieswoiście w wątrobie, a długofalowe skutki wielokrotnego podawania lipidowych nośników wymagają dalszych testów. Konieczne są kolejne badania, aby potwierdzić bezpieczeństwo i powtarzalność tej technologii u ludzi.
Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.