Genetycznie bezpłodnym myszom przywrócono możliwość rozrodu. Pomoc ludziom możliwa, ale w przyszłości
|
|
W przyrodzie kolor wściekle żółty bywa stosowany ku przestrodze (patrz: liściołaz żółty) czy jako kamuflaż (patrz: modliszka storczykowa). W Pulsarze natomiast – to sygnał końca embarga, które prestiżowe czasopisma naukowe nakładają na publikowane przez badaczy artykuły. Tekst z żółtym oznaczeniem dotyczy więc doniesienia, które zostało upublicznione dosłownie przed chwilą. |
WHO szacuje, że niepłodność dotyka ok. 10 proc. par na świecie, a w połowie przypadków problem leży po stronie męskiego układu rozrodczego. Jedną z przyczyn są zaburzenia genetyczne blokujące dojrzewanie plemników. Zespół Takashiego Shinohary z Kyoto University znalazł sposób, który rozwiązał ten problem u samców myszy.
W eksperymentach wykorzystano gryzonie z wyłączonym genem Cldn11, kodującym białko kluczowe dla bariery krew-jądro (BTB). Tworzy ona optymalne środowisko dla dojrzewających plemników i chroni je przed układem odpornościowym. Bez niej spermatogeneza zatrzymuje się na spermatocytach, a plemniki się nie wykształcają. Badacze podali „gołe” mRNA (bez nośników lipidowych czy wirusów) kodujące białko CLDN11 do przewodu odprowadzającego jądra. Molekuły trafiły głównie do komórek Sertolego, czyli jedynych komórek somatycznych w kanalikach nasiennych. Budują one BTB i wspierają plemniki, ale nie przekazują swojego DNA potomstwu. To odróżnia tę strategię od klasycznej terapii genowej celującej w komórki rozrodcze, gdzie modyfikacje trafiałyby do linii płciowej. Tu mRNA działa tylko przejściowo w cytoplazmie komórek Sertolego, co wydaje się bezpieczniejsze.
Naukowców zaskoczyła obserwacja, że choć ekspresja mRNA trwała ledwie dwa dni, po kilku tygodniach w jądrach pojawiły się kolejne warstwy komórek rozrodczych i spermatydy. Krótka „naprawa” bariery uruchomiła długofalową spermatogenezę. Mechanizm tego fenomenu pozostaje nieznany.
Sięgnij do źródeł
Badania naukowe: Messenger RNA delivery into Sertoli cells restores fertility to congenitally infertile male mice
W najądrzach nadal nie było jednak dojrzałych plemników. Autorzy użyli mikroinseminacji. Wstrzyknęli spermatydy z jąder do komórek jajowych myszy. Z 18 zarodków urodziły się trzy młode, które dorosły, były zdrowe i płodne. Analiza wykazała, że potomstwo odziedziczyło zmutowany gen ojca, czyli mRNA nie zmieniło jego genomu. Nie zaobserwowano też zaburzeń metylacji. To istotne, bo techniki wspomaganego rozrodu czasami zaburzają epigenetyczne wzorce metylacji DNA, co może powodować wady rozwojowe nawet w kolejnych pokoleniach.
Choć praca wskazuje obiecujące perspektywy dla terapii niepłodności, do zastosowania u ludzi wciąż daleka droga. Potrzebne są badania na kolejnych modelach oraz zaawansowane testy bezpieczeństwa.
Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.