Reklama
Pulsar - najnowsze informacje naukowe. Pulsar - najnowsze informacje naukowe. Shutterstock
Zdrowie

Schizofrenia: wymaz z policzka może pomóc ją diagnozować

Zaburzenia psychiczne: jak geny odpowiedzialne za jedno, zwiększają ryzyko innych
Zdrowie

Zaburzenia psychiczne: jak geny odpowiedzialne za jedno, zwiększają ryzyko innych

O tym, że dziedziczona podatność np. na depresję czy schizofrenię może się wiązać z kolejnymi problemami wiadomo od dawna – pokazały to badania bliźniąt i DNA osób z tego typu zaburzeniami. Brakowało jednak odpowiedzi na pytanie, w jakim stopniu. Ogromne szwedzkie badanie dostarcza konkretnych odpowiedzi.

Rozpoznanie tej choroby jest obecnie pewnym wyzwaniem. Lekarze opierają się wyłącznie na ocenie objawów behawioralnych i kryteriach klinicznych, często ignorując jej podłoże biologiczne. Molekularne czynniki wpływające na jej rozwój są bowiem niezwykle skomplikowane. Amerykańscy naukowcy znaleźli jednak pewne rozwiązanie.
Z ostatniej chwili|Z ostatniej chwili

W przyrodzie kolor wściekle żółty bywa stosowany ku przestrodze (patrz: liściołaz żółty) czy jako kamuflaż (patrz: modliszka storczykowa). W Pulsarze natomiast – to sygnał końca embarga, które prestiżowe czasopisma naukowe nakładają na publikowane przez badaczy artykuły. Tekst z żółtym oznaczeniem dotyczy więc doniesienia, które zostało upublicznione dosłownie przed chwilą.

Badacze postanowili poszukać wskaźników schizofrenii w miejscu, które wydaje się odległe od mózgu: w jamie ustnej. Nie był to wybór przypadkowy – na wczesnym etapie życia płodowego komórki budujące jej nabłonek oraz te, z których docelowo powstaje ośrodkowy układ nerwowy (w tym mózg), rozwijają się z tej samej warstwy zarodka, czyli ektodermy. Dodatkowo pobranie wymazu z policzka jest szybkie, nieinwazyjne i znacznie łatwiejsze niż pozyskiwanie płynu mózgowo-rdzeniowego czy krwi.

Przeanalizowano różnice w ekspresji genów w komórkach policzka pobranych od 27 pacjentów ze zdiagnozowaną schizofrenią oraz 27 ochotników z grupy kontrolnej. Wyniki okazały się bardzo obiecujące. U osób chorych zaobserwowano znacznie wyższy poziom mRNA dla białka Sp4 – oznacza to, że w ich komórkach znajdowało się więcej genetycznych „instrukcji” służących do produkcji tej konkretnej proteiny w porównaniu z grupą kontrolną. Dodatkowa analiza (w podgrupie 18 osób) ujawniła, że w próbkach pacjentów ze schizofrenią znajdowały się też znacznie większe ilości białka szoku cieplnego 60 (HSP60). Jest to cząsteczka zaangażowana w pracę mitochondriów (komórkowych „elektrowni”), a jej podwyższony poziom często sygnalizuje, że komórki zmagają się ze stresem.

Co istotne, naukowcy powiązali wzrost poziomu obu tych biomarkerów z nasileniem objawów klinicznych i problemami poznawczymi. Wyższa ekspresja Sp4 korelowała z gorszymi wynikami w testach pamięci, a także z obecnością i nasileniem dwóch grup symptomów schizofrenii: tzw. pozytywnych (halucynacje i urojenia) oraz negatywnych (apatia, wycofanie emocjonalne czy społeczne). Z kolei podwyższona ilość białka HSP60 wiązała się z gorszymi wynikami w zadaniach sprawdzających pamięć roboczą.

Autorzy publikacji, która ukazała się w „Science Advances”, piszą, że ich odkrycie może pomóc w dogłębnym zrozumieniu patofizjologii schizofrenii i wesprzeć rozwój nowych terapii.


Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.

Reklama