Środowisko

Żyjące mosty

Na olbrzymich obszarach od Indii do Bangladeszu w porze monsunowej doliny i parowy zamieniają się w rwące rzeki i potoki, utrudniając życie mieszkańcom. Przez lata nauczyli się oni radzić sobie z tym problemem, wykorzystując naturę, a konkretnie pewien gatunek drzew.

Rosnące masowo na tych obszarach figowce sprężyste osiągają nawet 30 m wysokości i wytwarzają dużą liczbę korzeni powietrznych. I właśnie one, misternie splątane, pozwalają ludziom na tworzenie naturalnych mostów łączących brzegi rzek. Ferdynand Ludwig, profesor Technische Universität München, zbadał 74 takie naturalne mosty. Niektóre z nich mają nawet 50 m długości, a ich trwałość sięga setek lat. Ludwig przeprowadził też wiele rozmów z budowniczymi takich konstrukcji. Okazuje się, że zazwyczaj zaczynają oni od posadzenia drzew. Gdy rośliny osiągną pewną wysokość, ich korzenie powietrzne są splatane i oplątywane wokół elementów bambusowych. Jeśli takie korzenie zostaną ściśnięte, łączą się i tworzą trwałą strukturę. Wznoszenie żywego mostu trwa dekady, uczestniczy w nim więc kilka pokoleń budowniczych. Obserwacje i badania doprowadziły do stworzenia nowego kierunku wiedzy – botaniki budowlanej. Zgodnie z wizją niemieckich specjalistów podobne struktury można by tworzyć w naszych miastach, przyczyniając się do schłodzenia powietrza i poprawy miejskiego klimatu.

Wiedza i Życie 1/2020 (1021) z dnia 01.01.2020; Sygnały; s. 14
Reklama

Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną