Shutterstock
Człowiek

Mieszczuchy nie umieją nawigować

Sprawniej poruszamy się w tego rodzaju miastach, w jakich dorastaliśmy. A najsprawniej orientujemy się w przestrzeni, jeśli wychowaliśmy się na wsi.

Życie w mieście szkodzi. Na zdrowie psychiczne i mentalne. Takie jest powszechne mniemanie – i wiele jest badań, których wyniki potwierdzają tę intuicje. Na niektóre schorzenia psychiatryczne rzeczywiście łatwiej zapaść w mieście niż w tak zwanej naturze. Słabiej przebadany jest natomiast oddziaływanie środowiska na zdolności poznawcze. Ludzkie – bo wiadomo już co nieco np. o tym, jak odkrywanie złożonego środowiska wpływa na mózg i zdolności poznawcze szczurów: pozytywnie.

Badanie ludzi bywa kłopotliwe. Po pierwsze, trudno człowieka umieścić w klatce lub labiryncie. Trudno kontrolować precyzyjnie środowisko, w którym wykonuje wyznaczone przez uczonych zadania. A środowisko rzeczywiste – miejskie – jest zbyt skomplikowane, by z interakcji z nim wyciągać sensowne wnioski. Po drugie, zbieranie danych generowanych przez uczestników eksperymentu rozsianych po całym świecie, w różnych kontekstach, jest kosztowne.

Międzynarodowa grupa badaczy pod kierownictwem Antoine Coutrota z Université de Lyon obie te przeszkody obeszła używając środowiska wirtualnego. Istnieje bowiem coś takiego jak Sea Hero Quest – przeznaczona na smartfony i tablety gra, której uczestnik wciela się w rolę nawigującego między rozmaitymi przeszkodami morskiego podróżnika. Nie jest to gra zwyczajna, a środowisko naukowe, stworzone do badania chorób neurogeneracyjnych, takich jak choroba Alzheimera. Do tej pory za jej pośrednictwem zebrano informacje o zachowaniach 4,3 mln użytkowników, którzy spędzili w niej łącznie 117 lat.

Dzięki Sea Hero Quest grupa Coutrota uzyskała dane o zachowaniach prawie 400 tys. osób z 38 krajów. Ich analizy – zaprezentowane właśnie w „Nature” – wykazały, że ci, którzy dorastali poza miastami, generalnie nawigują sprawniej niż mieszczuchy. Ten wynik jest niezależny od kraju, płci, wieku, wykształcenia i umiejętności gry w Sea Hero Quest.

Przykłady różnych siatek ulic z pracy „Entropy of city street networks linked to future spatial navigation ability”.NaturePrzykłady różnych siatek ulic z pracy „Entropy of city street networks linked to future spatial navigation ability”.

Naukowcy dostrzegli jednak także dające do myślenia różnice między zdolnościami nawigacyjnymi ludzi pochodzących z miast odmiennych topologiczne. Termin „topologicznie” oznacza w tym przypadku mniej więcej tyle co „specyfika otaczającej ich przestrzeni”, a w kontekście miejskim – „ukształtowanie siatki ulic”. Postanowili więc przyjrzeć się sprawie nieco bliżej. Obliczyli mianowicie entropię różnych sieci ulic. Mówiąc bardziej kolokwialnie: sprawdzili, jak bardzo są złożone, ile informacji trzeba, by je matematycznie opisać.

Okazało się, że osoby dorastające w miastach o niskiej entropii (takich jak amerykańskie, podzielone na prostopadłe ulice) osiągają lepsze wyniki w grze, w której zadania wykonuje się w środowiskach prostych geometrycznie. Gracze pochodzący spoza miast lub z miast o większej entropii (takich jak większość miast europejskich, które rozwijały się organicznie i nieco przypadkowo, jak Praga czy Kraków), lepiej zaś radzą sobie z wyzwaniami rozgrywanymi w środowisku bardziej zbliżonym do tego znanego z przyrody, czyli bez kątów prostych.

Im łatwiej się zatem w mieście zgubić, tym lepiej to robi na głowę. Przynajmniej w pewien sposób.

Reklama

Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną