Nie masakra, lecz mozolna strategia: polowania sprzed 120 tysięcy lat
W cienkiej, zaledwie 30-centymetrowej warstwie archeologicznej z Nesher Ramla w Izraelu – miejsca, gdzie ok. 120 tys. lat temu spotykali się archaiczni ludzie i pierwsi Homo sapiens – badacze znaleźli setki kości tura, największego z ówczesnych zwierząt kopytnych, ze śladami obróbki przez ludzi. Początkowo wydawały się one dowodzić zabijania całych stad, scenariusza, który wymagałby współpracy wielu grup, a więc przeczyłby poglądowi o izolowanych, mało licznych populacjach archaicznych homininów.
Jednak szczegółowe analizy – od zużycia i mikrouszkodzeń na zębach po izotopy tlenu, węgla i strontu w szkliwie – zaczęły tworzyć inną opowieść. Po pierwsze, wśród zwierząt prawie nie ma młodych osobników. Dominują dorosłe samice w sile wieku, czyli dokładnie ta grupa, która daje najwięcej mięsa i tłuszczu. Naturalne stado wyglądałoby inaczej. Po drugie, choć ślady na zębach wskazują, że wszystkie tury zginęły latem, gdy łąki wysychają, a zwierzęta żywią się głównie liśćmi, to ich profile izotopowe pokazują, że pochodziły z różnych regionów. Nie był to więc jeden, spędzony w pułapkę harem samic, lecz zwierzęta z odrębnych stad, na które polowano osobno.
Najbardziej poruszający jest jednak fragment kości z tkwiącym w niej krzemiennym odłamkiem. Tomografia pokazała, że wokół ostrza zdążyła narosnąć nowa tkanka, a to oznacza, że zwierzę przeżyło co najmniej kilka tygodni po tym, jak ktoś je zranił. Łowcy musieli trafić na nie ponownie i dokończyć robotę. To nie obraz jednorazowego wielkiego polowania, lecz długotrwałego, powtarzalnego „przechwytywania” turów w okolicy. Inteligentnego, ale realizowanego przez nieliczne grupy działające na własną rękę.
Sięgnij do źródeł
Badania naukowe: Archaic humans in the Middle Palaeolithic Levant conducted planned and selective intercepts of aurochs, but not mass hunting
W Nesher Ramla nie dochodziło do masowych polowań, tylko do wielu drobnych, starannie zaplanowanych zasadzek, w których archaiczni ludzie wybierali najlepsze sztuki, ćwiartowali je na miejscu i przenosili tylko najbardziej wartościowe części tusz. A to z kolei dobrze wpisuje się w model mówiący, że społeczności sprzed 120 tys. lat były niewielkie, rozproszone i słabo połączone – co mogło dawać przewagę nadchodzącym populacjom Homo sapiens sapiens, bardziej licznym i lepiej skomunikowanym.
Nesher Ramla dało nam wgląd w codzienną strategię łowiecką ludzi, którzy musieli polegać nie na dużej grupie myśliwych, lecz na cierpliwości, wiedzy o terenie i – jak pokazuje ta jedna kość – pamięci.
Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.