Reklama
Shutterstock
Człowiek

Miłość, przyjaźń czy seks. Kto czego szuka na Tinderze

Młodość jest w cenie. Chyba że chce się mieć dzieci
Człowiek

Młodość jest w cenie. Chyba że chce się mieć dzieci

Nowe badanie podważa popularną tezę psychologii ewolucyjnej, że preferowanie młodszych partnerek wynika z maksymalizacji szans reprodukcyjnych.

Ponad 60 mln aktywnych użytkowników miesięcznie w 2024 r., przy czym 60 proc. w wieku poniżej 35 lat, a 40 proc. – 18–24. To czyni tę aplikację idealnym narzędziem do badania zachowań randkowych wśród młodych dorosłych. A także analiz dotyczących różnic międzypłciowych.

W najnowszym, opublikowanym na łamach „Frontiers in Psychology” badaniu wzięło udział w wieku od 18 do 30 lat. Uczestnicy wypełniali standardowe kwestionariusz psychologiczne mierzące m.in. ogólny poziomu samooceny czy poziom pożądania seksualnego (względem partnera, innych atrakcyjnych osób oraz potrzeb seksualnych realizowanych samodzielnie, np. poprzez masturbację).

Eksperci podzielili badanych na trzy grupy, różniące się częstotliwością korzystania z aplikacji:

  • Niskie zaangażowanie: 1–4 godziny tygodniowo
  • Średnie zaangażowanie: 5–8 godzin tygodniowo
  • Wysokie zaangażowanie: 9 i więcej godzin tygodniowo

Osoby spędzające w aplikacji najwięcej czasu deklarowały wyższy poziom pożądania. Zdaniem autorów można to tłumaczyć tym, że samo otrzymywanie dopasowań („matchy”), nawet bez spotkania na żywo, może stymulować zainteresowanie.

Wbrew powszechnemu przekonaniu i wcześniejszym badaniom, naukowcy nie odnotowali związku między korzystaniem z Tindera a poziomem samooceny. Wyniki te sugerują, że częste „swipe’owanie” nie musi negatywnie wpływać na to, jak młodzi ludzie postrzegają samych siebie. Możliwe, że wykształcili pewien rodzaj odporności cyfrowej lub traktują interakcje w aplikacji jako formę rozrywki, która nie rzutuje bezpośrednio na ich poczucie własnej wartości.

Jednym z ciekawszych wątków badania były różnice międzypłciowe. Czym różnili się użytkownicy od użytkowniczek Tindera? Mężczyźni zdecydowanie częściej poszukiwali przygodnego seksu – taką motywację deklarowało aż 67 proc. mężczyzn. Tylko niecałe 29 proc. szukało poważnego związku, a zaledwie 4,3 proc. przyjaźni. Tymczasem na chęć znalezienia partnera do poważnej, długoterminowej relacji, wskazywała ponad połowa kobiet, przyjaźni poszukiwało 10 proc. a przygodnego nieco ponad 38 proc.

Należy jednak pamiętać, że badanie ma charakter korelacyjny – nie można więc na jego podstawie stwierdzić stanowczo, że to Tinder zwiększa pożądanie. Być może osoby o wyższym pożądaniu częściej sięgają po tę aplikację.


Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.

Reklama