Reklama
Paweł Sikorski. Paweł Sikorski. Anna Amarowicz/Pulsar
Człowiek

pulsar nadaje. sygnał 174. Paweł Sikorski: Wirusy celowo zakładają czapki

Wirus grypy ma swojego „konia trojańskiego”. On umożliwia mu infekowanie serca
Zdrowie

Wirus grypy ma swojego „konia trojańskiego”. On umożliwia mu infekowanie serca

Podczas sezonu grypowego rośnie ryzyko zawału i niewydolności serca, zwłaszcza u osób z chorobami układu krążenia. Badacze z nowojorskiej Icahn School of Medicine odkryli właśnie, dlaczego.

Jak się oszukuje komórki, podszywając się pod RNA gospodarza? Jak się walczy z inwazją patogenów, nie uruchamiając machiny stanu zapalnego? I wreszcie – czy, my, wielokomórkowce, nie jesteśmy wypadkiem, którego przyroda doznała przy pracy? Opowiada dr hab. Paweł Sikorski z Wydziału Biologii Uniwersytetu Warszawskiego, kierownik Laboratorium Epitranskryptomiki w Centrum Nauk Biologiczno-Chemicznych na tejże uczelni. [podkast]


Mnogość i różnorodność makroskopowych dramatycznych zdarzeń, którymi żyjemy na co dzień, blednie w porównaniu z tym, co dzieje się na poziomie naszych komórek. Toczą one nieustanną walkę z zastępami wirusów. By oszukiwać, mamić naszą wrodzoną odporność immunologiczną, doskonaliły swoje narzędzia w procesie ewolucji od zarania dziejów. Stosują nie jedną, ale setki sztuczek. Zwykle wiele jednocześnie. Do najważniejszych należy maskowanie wirusowego RNA tak, by dla gospodarza wyglądało jak „swoje”. Centralną funkcję pełni tu m.in. struktura 5′ cap –molekularny „paszport” owego polimeru rozpoznawany przez aparat komórkowy. Tytułowa czapka.

Nasze komórki jednak, rzecz jasna, nie pozostają bezczynne. Są czujne i w razie zagrożenia – choćby obecności dwuniciowego RNA (dsRNA), typowego sygnału obecności patogenu – wszczynają alarm, informując, na drodze chemicznej, swoje sąsiadki. Rzecz jednak w tym, że stan taki – zapalny – jest dla organizmu kosztowny. A przecież czasem zdarza się, że dsRNA wcale nie należy do intruza, a jest efektem nieprawidłowości w działaniu samej komórki. Wtedy problem należałoby załatwić po cichu – w granicach własnego komórkowego jestestwa.

Badaniem nietrywialności tych właśnie fascynujących procesów zajmuje się, między innymi, Paweł Sikorski w Laboratorium Epitranskryptomiki. Im poświęcona była publikacja, która w ubiegłym roku ukazała się w „Science Advances”.

Wiedza, którą poszerza Sikorski, ma znaczenie globalne i fundamentalne. Bada on bowiem kluczowe procesy rządzące funkcjonowaniem wirusów RNA, do których należy znakomita większość tych najbardziej zjadliwych – wirus grypy, SARS-CoV-2, Dengi czy Eboli. Będziemy o nich słyszeć więcej – bo zagarniamy coraz więcej przestrzeni, na których bytowały wcześniej tylko inne zwierzęta, nosiciele wirusów, w zwalczaniu których ludzkie systemy odpornościowe nie mają doświadczenia.

Paweł Sikorski.Anna Amarowicz/PulsarPaweł Sikorski.

Cieszymy się, że słuchacie naszych podkastów i oglądacie nasze wideokasty. Powstają one także dzięki wsparciu naszych cyfrowych prenumeratorów. Aby do nich dołączyć – i skorzystać w pełni z oferty pulsara, „Scientific American” oraz „Wiedzy i Życia”” – zajrzyjcie tutaj.

WSZYSTKIE ROZMOWY ZNAJDZIECIE TUTAJ

Reklama