Świątynie na górskich szczytach: miejsca spokoju, kontemplacji i zbliżenia do strefy boskiej
Lokowanie miejsc świętych na wzgórzach, ostańcach skalnych czy wysoko w górach praktykowano w różnych regionach świata i w różnych kulturach. Główną zasadą przyświecającą ludziom wyznaczającym teren pod takie miejsce był fakt zbliżenia go do sfery boskiej, zaświatów, sił nadprzyrodzonych czy nieba. Uznawali oni, że dominujące nad „światem żywych” wzniesienie znajduje się jakoby ponad problemami i grzechami zwykłych śmiertelników. Dlatego pierwsze społeczności traktowały wiele wzgórz czy szczytów jako miejsca święte i oddawały im cześć. Po pewnym czasie wierzenia zaczęto normatywizować, więc obrastały dogmatami, co doprowadziło do tworzenia w miejscu kultu pierwszej infrastruktury (ołtarze ofiarne, świątynie), służącej do przeprowadzania obrządków. Nierzadko budowle na szczytach wzgórz stawały się dominantą okolicy, widoczną z wielu miejsc, co miało skutkować przeświadczeniem u wiernych, że religia jest najważniejszą sferą życia, a siły nadprzyrodzone widzą każdy ich ruch.
Innym ważnym aspektem lokalizowania świątyń na wzgórzach była ich izolacja od najbliższych ośrodków. W razie konfliktu czy napaści strzegący przybytku mogli ewakuować się wraz ze zgromadzonymi skarbami lub odpowiednio zabezpieczyć i przygotować do obrony. Poza tym napastnicy rzadko atakowali górskie świątynie z uwagi na mały zysk w porównaniu z wysokimi kosztami wyprawy. Dodatkowo oddalenie miejsc kultu od ośrodków zamieszkanych przez ludzi oznaczało możliwość odbywania do nich pielgrzymek. Pokonanie długiej drogi, nierzadko połączonej z wymagającą wspinaczką, powodowało, że pielgrzym czuł się spełniony i uważał, że dokonał ważnej rzeczy w życiu, która zbliży go do osiągnięcia duchowej przemiany.
Nie tylko Olimp
Według mitologii greckiej siedzibą bogów był Olimp – najwyższy masyw Grecji, trudny do zdobycia i oddzielający Macedonię od Tesalii. Wierzono, że każdy, kto tam się znajdzie, zginie śmiercią tragiczną. Nie organizowano zatem na Olimp wypraw, by po pierwsze chronić własne życie, a po drugie nie przeszkadzać bogom. Dla nich wznoszono świątynie na innych szczytach lub w innych reprezentacyjnych miejscach. Ateński Akropol umiejscowiono zatem na najbardziej eksponowanym wzgórzu miasta, by stanowił dominantę i tym samym najważniejsze dla każdego Ateńczyka miejsce. W jego centralnym punkcie wzniesiono Partenon, czyli świątynię poświęconą Atenie, patronce polis.
Z kolei w starożytnym Rzymie centralnym miejscem pełniącym funkcje religijne i polityczne było Wzgórze Kapitolińskie. Z niego, według założenia, w równym stopniu bogowie i rzymska władza mieli kontrolować niżej położone dzielnice Wiecznego Miasta. Na samym szczycie znajdowała się świątynia triady bóstw (Jowisza Kapitolińskiego, Junony i Minerwy), gdzie przechowywano księgi sybillińskie, będące zbiorami przepowiedni. Po przyjęciu chrześcijaństwa przez Cesarstwo Rzymskie nowa religia zaczęła wypierać politeistyczny panteon, a pogańskie świątynie burzono lub przekształcano w kościoły. Na Akropolu powstał zatem Kościół Matki Bożej Aten (zmieniony za czasów tureckich w meczet), a w Rzymie – Kościół Matki Bożej na Kapitolu.
W średniowieczu powstawały także pierwsze klasztory chrześcijańskie, które nierzadko sytuowano w niedostępnych miejscach. Jako przykład mogą posłużyć greckie monastyry na pionowych ostańcach skalnych zwanych Meteory. Wejście na szczyt było bardzo trudne, a materiały budowlane, wodę i żywność wciągano na linach. Aktualnie część z tych ośrodków kultu udostępniono turystom i dla ich wygody wybudowano schody i pomosty. Innymi prawosławnymi klasztorami usytuowanymi na szczytach gór są te na Athos w Grecji, w gruzińskiej Gergeti czy Stawrowouni na Cyprze. Z kolei dawny męski monaster Sumela (północno-wschodnia Turcja) czy klasztor w czarnogórskim Ostrogu lub świątynię na Górze Kuszenia w Palestynie wybudowano na stromych zboczach. Również w przedchrześcijańskiej Polsce pierwsze miejsca kultu dość często sytuowano na wzgórzach (Sobótka, Strzelno, Łysa Góra). W wiekach późniejszych, już po przyjęciu chrztu, stanęły tam kościoły.
Wykute w skale
Idealnym przykładem wysokogórskich świątyń chrześcijańskich są te położone w etiopskim regionie Tigraj. Wykonano je, adaptując istniejące już jaskinie lub wykuwając w skale komory modlitewne. Niektórym po pewnym czasie dobudowano ozdobne wejście, a inne pozostawiono w formie pierwotnej, dodając jedynie zdobienia w środku. Zazwyczaj miejsca te leżały z dala od osad ludzkich, a dojście do nich wymagało karkołomnej wędrówki. Ze względów bezpieczeństwa świątynie te nie były też widoczne dla osób nieznających ich dokładnego położenia. Dziś jednak prowadzą do nich stosowne drogowskazy. Jednym z najstarszych etiopskich kościołów jest Mikael Imba, znajdujący się na wzgórzu niedaleko miasta Wukro. Obiekt pochodzi z XI w. i prawdopodobnie był pierwowzorem dla później wykutych słynnych świątyń w Lalibeli. Chociaż leży na wysokim wzgórzu, nie dostrzeżemy go z żadnej strony. Budowniczowie wykuli go w skale, umiejscawiając wejście pod poziomem gruntu. Dlatego świątynię zobaczymy dopiero, gdy staniemy obok niej. Dawniej wierni wchodzili tu zboczem i chwytając się półek skalnych. Dziś prowadzą tu wygodne schody. Całe wzgórze, łącznie ze współczesnymi zabudowaniami przykościelnymi i basenami chrzcielnymi, uznawane jest za święte, dlatego wolno poruszać się po nim jedynie boso.
Niedaleko, w górskim regionie Gheralta, położone są dwie siostrzane świątynie: Debre Maryam Korkor i Daniel Korkor. Obydwie znajdują się na szczycie dominującym nad regionem. Wejście do nich jest długie i mozolne. Początkowo trasa wiedzie wydeptaną ścieżką z kamiennymi schodami, potem przybiera formę wąskiego, usianego kamieniami przejścia między pionowymi skałami. W końcowej fazie ścieżka prowadzi brzegiem wzgórza nad 200-metrową przepaścią. Jedną z najbardziej spektakularnie położonych świątyń regionu Tigraj jest Abuna Yemata Guh. Kościół powstał na ostańcu skalnym (2580 m n.p.m.) masywu Gheralta poprzez powiększenie znajdującej się tam jaskini modlitewnej. Wejście do obiektu bez dokładnej znajomości trasy jest niemożliwe. Początkowo łatwa droga przekształca się w dość skomplikowaną wspinaczkę wysokogórską. Turyści wchodzą z asystą miejscowych przewodników, z użyciem lin i uprzęży. Wspinaczkę ułatwiają także wydrążone w skałach otwory na palce oraz niewielkie półki na stopy. Mniej więcej od połowy wysokości góra uznawana jest za świętą, dlatego dalszą wspinaczkę należy odbywać boso.
Wieża Babel
Starożytni Sumerowie wierzyli, że świątynie są domami bogów, dlatego budowali je z należytą starannością, nadając im monumentalne rozmiary oraz stosując liczne architektoniczne ozdoby. Zazwyczaj lokowali je na wzniesieniach i w celu zwiększenia rangi stawiali dodatkowo na platformach. Całość nazywano zigguratami. Platformy zabezpieczały dodatkowo miejsca święte przed powodziami. Sumerowie wierzyli, że bogowie mieszkają w górach, a zigguraty były ich architektonicznym wyobrażeniem. Z uwagi na nietrwały materiał budowlany (suszona i w mniejszej części wypalana cegła) świątynie szybo ulegały erozji. Źle wyglądające budynki burzono, a na ich miejscu wznoszono nowe. Gruzów nie uprzątano, dlatego każda kolejna świątynia stawała wyżej niż poprzedniczka. Szczytową formą sumeryjskich świątyń były konstrukcje składające się z trzech tarasów, do których prowadziły rampy, schody i brama. Właściwe sanktuarium znajdowało się na ostatnim poziomie. Po wielu wiekach tego procesu świątynie zaczęły przypominać wieże. W czasach asyryjskich i babilońskich mogły już liczyć nawet 5–7 pięter. Prawdopodobnie do budowy jednej z nich (ziggurat boga Marduka w Babilonie) zmuszeni byli żydowscy niewolnicy, którzy wznoszącą się do nieba konstrukcję nazwali Wieżą Babel.
Również dawni wyznawcy religii mojżeszowej (żydzi) wznosili świątynie na wzgórzach. Najważniejsza z nich mieściła się na Wzgórzu Świątynnym w Jerozolimie. Po jej zniszczeniu przez Rzymian wybudowano tam świątynię Jowisza, której miejsce zajęła później chrześcijańska bazylika. Aktualnie na Wzgórzu Świątynnym wznoszą się święte budowle islamu (Meczet Al-Aksa i Kopuła na Skale), które dominują nad Jerozolimą.
Azjatyckie świątynie w chmurach
Bardzo dużo świątyń na szczytach gór można znaleźć we wschodniej Azji. W środkowej Mjanmie znajduje się klasztor buddyjski Taung Kalat. Kompleks ulokowano na wierzchołku góry wulkanicznej Popa. Geologicznie jest to nek, czyli wzniesienie o stromych i urwistych stokach, zbudowane z odpornej na erozję lawy, która zakrzepła w kominie wulkanicznym. Góra uważana jest za świętą i prowadzi na nią aż 777 schodów. Również w Mjanmie w miejscowości Kyaiktiyo podziwiać można położoną na szczycie skalistego uskoku Złotą Skałę (obłożona płatkami złota) z umieszczoną na niej buddyjską pagodą. Według miejscowych podań utrzymuje się na wzgórzu, gdyż pod nią lub w niej znajduje się włos samego Buddy. Niektórzy z pielgrzymów przybywających do niej wierzą, że nie spoczywa ona na szczycie góry, ale nieznacznie się nad nią unosi, co pozwala na przeciągnięcie włosa pomiędzy nią a górą.
Wiele górskich świątyń znajduje się w Tybecie – jednym z najwyżej położonych regionów świata. Na najwyższym wzniesieniu Lhasy – stolicy Tybetu – podziwiać można Pałac Potala, czyli dawną siedzibę dalajlamów, duchowych i politycznych przywódców kraju. Pałac co prawda nie jest typową świątynią, ale buddyści uznali go za centrum religijne Tybetu i miejsce święte z uwagi na mieszczące się tam kaplice i groby dalajlamów. Oddalony o 60 km od Lhasy klasztor Ganden założono na skalnym zboczu na wysokości 3800 m n.p.m. W środku znajduje się zdobiona złotem i srebrem stupa, która zawiera relikwie Congkhapy (założyciel klasztoru, reformator buddyjski). Innym tybetańskim miejscem świętym sięgającym nieba jest położony na wysokości 4980 m n.p.m. zespół klasztorno-świątynny Rongbuk. Kompleks, powstały w 1902 r., leży u podnóża Mount Everestu w miejscu wcześniejszych jaskiń i chat medytacyjnych. Dziś wiele wypraw próbujących zdobyć szczyt zaczyna wędrówkę właśnie tutaj.
Najbardziej spektakularnie położonymi świątyniami na terenie współczesnych Chin są te z góry Fanjing. Na prawie pionowym ostańcu z rozdzielonym wierzchołkiem wybudowano dwie buddyjskie świątynie połączone mostkiem. Jedna o nazwie Siakjamuni dedykowana jest Buddzie teraźniejszości, a Maitreja – Buddzie przyszłości. Łączy je kamienny most nad przepaścią Złotego Miecza, czyli symboliczne przejście z teraźniejszości do przyszłości. Aby dostać się na szczyt (2336 m n.p.m.), trzeba pokonać ponad 8 tys. schodów. Jednym z najbardziej duchowo znaczących miejsc w Chinach jest góra Laojun. Na jej szczycie (2217 m n.p.m.) znajduje się kilka budynków świątynnych związanych z taoizmem. Górę nazwano na cześć Laozi – legendarnego założyciela taoizmu, który według podań miał tam medytować i rozwijać nauki taoistyczne.
Związana z taoizmem jest także Wisząca Świątynia, umiejscowiona na wysokim klifie góry Heng w środkowych Chinach. Główna część budynków (świątynia, klasztor) znajduje się w wykutych jaskiniach na półkach skalnych. Z kolei dobudowane drewniane fasady podtrzymane są przez żelazne łańcuchy i dębowe belki, które zakotwiczono w otworach wykutych w klifach. Między budynkami znajdują się drewniane platformy i pomosty.
Od Ameryki po Australię
Najbardziej znanymi południowoamerykańskimi świątyniami umiejscowionymi na szczytach gór są te, których ruiny można podziwiać na terenie Machu Picchu. Powstałe w XV w. miasto zamieszkiwali głównie kapłani, przedstawiciele inkaskiej arystokracji, żołnierze oraz obsługa i opiekunowie tamtejszych miejsc kultu. Machu Picchu dzieliło się na dwie części. Dolną przeznaczono dla robotników, służących i rolników uprawiających rośliny na rozmieszczonych tarasowo polach. W górnej części kompleksu znajdowały się świątynie Główna, Słońca i Trzech Okien, grobowiec i pałac królewski oraz święty kamień rytualny. Osada nigdy nie została zdobyta przez hiszpańskich konkwistadorów, a pierwszą osobą z zachodniego świata, która mogła ją oglądać, był amerykański uczony Hiram Bingham III z Uniwersytetu Yale.
Również starożytni Majowie wznosili swoje świątynie na wzgórzach. Na terenie dzisiejszego Belize w tropikalnej dżungli można podziwiać ruiny miasta Caracol. Główne świątynie, w kształcie schodkowych piramid, wybudowano na wzgórzu, dzięki czemu z ich szczytu możliwe było obserwowanie okolicy. Znajdujące się na terenie dzisiejszego Meksyku Teotihuacán to jedno z głównych miast Azteków. Powstało na wysokim płaskowyżu, z czego główne świątynie (Piramida Słońca, Piramida Księżyca i Świątynia Quetzalcoatla) wzniesiono na najwyższej części terenu. Według miejscowych mitów w miejscu Teotihuacán powstał świat poprzez oddzielenie się światła od ciemności, dlatego odbywano tu liczne pielgrzymki.
W dalekiej Australii w zasadzie każda większa góra była i nadal jest uznawana przez Aborygenów za miejsce święte. W odróżnieniu od innych kultur rdzenni Australijczycy nie wznosili jednak świątyń w naszym rozumieniu. Znajdująca się w sercu kontynentu Uluru to miejsce powstania świata i najważniejszy punkt na Ziemi. Pobliska Kata Tjuta w wierzeniach Aborygenów symbolizuje życie i odrodzenie. Z kolei góry w okolicach przełęczy Angkerle Atwatye czczone są przez Arandów (plemię Aborygenów) i kojarzy się je z narodzinami i porodami.