Reklama
Shutterstock
Człowiek

Wściekłość nie rodzi się przed ekranem. Dojrzewa w świecie nierówności

Komentarze w sieci bardzo często są jak ciosy, które ludzie bezlitośnie sobie wymierzają. Łatwo uznać, że to po prostu specyfika internetu. Zespół badaczy z Budapesztu, Paryża i Aarhus ma inne zdanie na temat tego, skąd tego typu agresja się bierze.

Naukowcy zaprosili do badania ponad 15 tys. osób z 30 krajów na sześciu kontynentach. Pytali ich o to, co widzą w internetowych rozmowach o sprawach społecznych i jak sami się podczas nich zachowują. Okazało się, że w krajach mniej demokratycznych i bardziej nierównych ekonomicznie wrogość w sieci – od kpin po otwarte ataki – pojawia się częściej. Internet nie jest więc jedynym polem gry, tylko wyraźnie odbija to, co dzieje się poza nim.

Osoby, które atakują innych online, zachowują się podobnie w rozmowach twarzą w twarz. To nie maska zakładana na chwilę, ale raczej stały sposób reagowania. Ma to związek z potrzebą zmiany statusu – chęcią bycia wyżej, ważniejszym, bardziej zauważonym. Gdy różnice społeczne są duże, taka rywalizacja się zaostrza. A wtedy łatwiej o konflikt, także w komentarzach.

Fakt, że naukowcy nie analizowali wpisów, tylko pytali ludzi o ich doświadczenia, pozwolił na dokładniejsze porównania dotyczące mieszkańców konkretnych krajów. Tu pojawia się jednak wątpliwość: pamięć bywa zawodna, a nie każdy chce przyznać się do agresji. Mimo to wyniki są spójne i układają się w wyraźny obraz.

Jest jeszcze jeden element tej układanki. Najbardziej agresywną grupą okazali się młodzi mężczyźni – i to niezależnie od kraju. Tam, gdzie jest ich więcej, napięcie w sieci rośnie szybciej.

Czy internet zmienia ludzi, czy tylko pokazuje to, co już w nich jest? Odpowiedź nie jest prosta. Widać raczej zamknięty krąg: napięcia społeczne przenikają do sieci, a później wracają do codzienności, jeszcze silniejsze. To, co wygląda jak zwykła kłótnia pod postem, ma silne korzenie w nierównościach, frustracji i walce o miejsce w świecie. Dlatego tak trudno agresję w sieci zatrzymać.


Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.

Reklama