Wysypisko kosmicznych śmieci rośnie. Metody sprzątania są zaś niedoskonałe
Szacuje się, że liczba kosmicznych śmieci o rozmiarach większych niż 1 cm – mogących spowodować katastrofalne zniszczenia – przekracza 1,2 mln, z czego ponad 50 tys. to obiekty o rozmiarach większych niż 10 cm.
Wskazane w raporcie przyspieszenie najsilniej widać w obszarze niskich wysokości okołoziemskich (LEO) – do 2 tys. km nad powierzchnią planety – gdzie funkcjonuje większość systemów obserwacyjnych, komunikacyjnych oraz konstrukcji zapewniających dostęp do internetu. Największe zagęszczenie przypada dziś na wysokość 500–600 km. To tam koncentrują się tysiące czynnych satelitów, ale też ogromna liczba nieaktywnych elementów: od zużytych stopni rakiet i fragmentów osłon, po drobne szczątki powstałe w wyniku eksplozji i zderzeń. A w próżni nawet drobiazg ma zabójczą moc. Fragment wielkości śrubki, poruszający się z prędkością kilkunastu kilometrów na sekundę, może zniszczyć kosztowną platformę orbitalną. Co gorsza, każde takie zdarzenie generuje kolejne tysiące szczątków. Ten samonapędzający się mechanizm – znany jako syndrom Kesslera – grozi lawiną zderzeń, po których część używanych dziś trajektorii może stać się praktycznie niedostępna.
Sięgnij do źródeł
Badania naukowe: ESA Space Environment Report 2025
Raport ESA nie pozostawia złudzeń: nawet gdyby dziś ludzkość całkowicie zaprzestała umieszczania nowych obiektów w przestrzeni kosmicznej, liczba kolizji na niskich wysokościach i tak będzie przez kolejne stulecia rosła. Już nagromadzony materiał wystarczy bowiem, by problem się pogłębiał. Coraz częściej rakiety oraz elementy infrastruktury technicznej są celowo sprowadzane w atmosferę po zakończeniu misji. W 2024 r. kontrolowane wejścia rakiet pierwszy raz przeważyły nad niekontrolowanymi. Niestety obecne tempo „sprzątania” nie wystarcza, by ustabilizować środowisko wokół Ziemi.
Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.