Czy życie występuje powszechnie w kosmosie? Istotnych wskazówek mogą dostarczyć globy krążące wokół czerwonych karłów. Czy życie występuje powszechnie w kosmosie? Istotnych wskazówek mogą dostarczyć globy krążące wokół czerwonych karłów. Ilustracja Ron Miller
Opinie

Badania światów poza naszym Układem Słonecznym mogą pokazać, jak jesteśmy ważni

Kiedy Mikołaj Kopernik w 1543 roku stwierdził, że Słońce stanowi centrum naszego układu planetarnego, zrobił coś więcej niż wskrzeszenie „heliocentrycznego” modelu opracowanego przez greckiego astronoma Arystarcha z Samos. Zdegradował ludzkość o jeden szczebel. Wynikająca z tego „zasada kopernikańska” mówi nam, że nie jesteśmy niczym szczególnym. Ziemia to kolejny zwykły świat krążący wokół zwyczajnej gwiazdy.

Odkrycia naukowe dokonane na przestrzeni kolejnych stuleci tylko podkreśliły naszą przeciętność. W połowie XIX wieku Karol Darwin zdał sobie sprawę, że zamiast być „koroną stworzenia”, ludzie są naturalnym produktem ewolucji poprzez dobór naturalny. Na początku XX wieku Harlow Shapley ujawnił, że cały Układ Słoneczny żyje na raczej sennych zewnętrznych przedmieściach Drogi Mlecznej, a nie w stosunkowo tętniącym życiem centrum Galaktyki. Kilka lat później Edwin Hubble wykazał, że nawet nasza Galaktyka nie jest wyjątkowa – to jedno z wielu skupisk gwiazd, planet, gazu i pyłu. Szacuje się, że całkowita liczba galaktyk w obserwowalnym Wszechświecie wynosi co najmniej bilion.

W obrębie Drogi Mlecznej około 20% gwiazd podobnym do Słońca lub mniejszym towarzyszą planety wielkości Ziemi orbitujące w obszarze „Złotowłosej”, który nie jest ani zbyt gorący, ani zbyt zimny, aby ciekła woda mogła utrzymać się na skalistej powierzchni planety. Co najmniej kilkaset milionów planet w naszej Galaktyce może nadawać się do zamieszkania. Z każdym postępem wiedzy nasze istnienie jest redukowane do zwykłej kosmicznej menażerii.

Coraz większa liczba fizyków zaczyna podejrzewać – często wbrew swoim najgłębszym nadziejom – że cały nasz Wszechświat może być tylko jednym z członków niewiarygodnie wielkiego zbioru wszechświatów: wieloświata. Co ciekawe, jeśli wieloświat naprawdę istnieje, sugeruje to kres kopernikańskiej pokory. Wielu naukowców spekuluje, że to nie fundamentalne prawa, lecz zwykły przypadek ustalił wartości niektórych z kilkudziesięciu stałych fizycznych, które kształtują naszą rzeczywistość. Oznacza to, że gęstość „ciemnej energii”, która przyspiesza ekspansję Wszechświata, lub stosunek mas cząstek subatomowych mogą przyjmować diametralnie różne wartości w różnych częściach wieloświata. Co więcej, tzw. prawa natury mogą być jedynie lokalnymi zasadami rządzącymi naszym konkretnym fragmentem wieloświata.

Jeżeli wieloświat to prawda, istnieje prawdopodobieństwo, że prawa i stałe fizyczne panujące w danym wszechświecie wykluczają pojawienie się życia. Jeśli tak, to zamieszkujemy rzadką podklasę wszechświatów, które pozwalają na istnienie życia. Innymi słowy, my – ludzie, nasza planeta, nasz Wszechświat – możemy być jednak wyjątkowi.

Astronomiczne poszukiwania życia poza Układem Słonecznym mogą nam powiedzieć, gdzie załamuje się zasada kopernikańska. Ekstrapolując na podstawie tego, co wiemy o narodzinach, życiu i śmierci gwiazd – oraz o tym, jaką część z nich okrążają potencjalnie nadające się do zamieszkania planety wielkości Ziemi – można oszacować względne prawdopodobieństwo pojawienia się życia we Wszechświecie w funkcji czasu.

Ponieważ gwiazdy o małej masie są najliczniejsze i żyją najdłużej, znacznie bardziej prawdopodobne, że w przyszłości życie w kosmosie pojawi się na planecie obiegającej gwiazdę o małej masie, takiej jak czerwony karzeł, niż na planecie krążącej wokół większej gwiazdy podobnej do naszego Słońca. Innymi słowy, życie na Ziemi wydaje się przedwczesne i raczej wyjątkowe.

Wiele czynników może powstrzymywać powstawanie chemicznego budulca życia. Dla przykładu, silne rozbłyski na czerwonych karłach i emitowane przez nie wiatry gwiazdowe mogą niszczyć atmosfery planetarne, tworząc niekorzystne warunki środowiskowe i ograniczając dostępność chemicznych prekursorów życia. Obecne i przyszłe astronomiczne poszukiwania biosygnatur w atmosferach egzoplanet, które koncentrują się na globach krążących wokół mało masywnych czerwonych karłów, dostarczają cennych wskazówek, czy w takich warunkach może istnieć życie.

Każdy cios w zasadę kopernikańską i postrzegane przez nas samych nasze znaczenie był ogromnym poszerzeniem ludzkiej wiedzy. To prawda, że zasada kopernikańska uczy nas pokory, ale także przypomina, abyśmy podtrzymywali naszą ciekawość i pasję do badań.

Świat Nauki 11.2023 (300387) z dnia 01.11.2023; Forum. Komentarze ekspertów; s. 16
Oryginalny tytuł tekstu: "Kosmiczna pokora"

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną