Shutterstock
Środowisko

Zmotywowane krowy idą na stronę

Krowy można nauczyć siusiania w latrynieFarlap/Alamy Stock Photo Krowy można nauczyć siusiania w latrynie
Krowy radośnie przemierzają pastwiska, sikając gdzie popadnie, ale można je nauczyć, by robiły to w ubikacji. Z pożytkiem dla środowiska, klimatu i zdrowia.

Oddawanie moczu jest łatwe, wstrzymywanie – trudne. Podczas gdy jedne gatunki, jak wilki, potrafią kontrolować pęcherz moczowy, by rozmyślnie znaczyć terytorium, krowy radośnie przemierzają pastwiska, sikając gdzie popadnie. „Ma się wrażenie, że kompletnie nie kontrolują oddawania moczu – zauważa Jan Langbein, psycholog zwierzęcy z ośrodka Forschungsinstitut für Nutztierbiologie w Niemczech. – Ale skoro można tego nauczyć psy czy konie, to może i krowy?”

W ramach badań, których wyniki Langbein i jego koledzy opublikowali w „Current Biology", treningowi poddano 16 zwierząt, które szkolono co drugi dzień przez 45 minut. Naukowcy zaczęli od postawienia specjalnych latryn (nazwano je MooLoo), w których zamykano krowy. Latryny miały otwory, przez które zwierzętom podawano jedzenie wtedy, gdy te siusiały. Kiedy krowy nauczyły się już, że czeka na nie nagroda, gdy korzystają z toalety, pozwolono im swobodnie chodzić. Gdy zwierzę dobrowolnie wchodziło do latryny i w niej oddawało mocz, znów było nagradzane – jeśli jednak załatwiło się na zewnątrz MooLoo, przez trzy sekundy spryskiwano je wodą.

Po 10 dniach treningu 11 krów korzystało z latryny przez około 77% czasu przeznaczonego na oddawanie moczu – jak widać, krowy szybko nauczyły się, że czynność tę należy wykonywać w ubikacji. Badacze chcą teraz zautomatyzować system, aby można go było wdrożyć na dużych fermach hodowlanych.

Gromadzenie krowiego moczu w latrynach pomoże w ograniczeniu skażenia środowiska, emisji gazów cieplarnianych i przenoszeniu chorób zwierzęcych na ludzi – uważa Patricia Yang z Uniwersytetu Tsing Hua na Tajwanie, która nie była uczestniczką badań. „Gdybyśmy radzili sobie ze zwierzęcymi odchodami tak, jak z ludzkimi, wyeliminowalibyśmy te choroby” – mówi Yang.

Wombaty robią kupy w kształcie sześcianów i przez długi czas nikt nie wiedział, dlaczego. Zaskoczeni tymi regularnymi kształtami odchodów Yang i jej koledzy zbadali ciała wombatów zabitych na drogach i stwierdzili, że ściany ich jelit tworzą wyżłobienia w kształcie narożników, które podczas kurczenia się produkują sześciany. Wombat wydala dziennie do 100 takich kup. Ponieważ nie turlają się, być może pomagają zwierzętom w oznaczaniu terytorium.Ilustracje Brown Bird DesignWombaty robią kupy w kształcie sześcianów i przez długi czas nikt nie wiedział, dlaczego. Zaskoczeni tymi regularnymi kształtami odchodów Yang i jej koledzy zbadali ciała wombatów zabitych na drogach i stwierdzili, że ściany ich jelit tworzą wyżłobienia w kształcie narożników, które podczas kurczenia się produkują sześciany. Wombat wydala dziennie do 100 takich kup. Ponieważ nie turlają się, być może pomagają zwierzętom w oznaczaniu terytorium.

Mocz jest jak mowa, przynajmniej dla niektórych ryb. Naukowcy, badając pozawzrokową komunikację u pielęgnic, umieścili je w zbiorniku z przezroczystą przeszkodą i wstrzyknęli zwierzętom barwnik, aby obserwować ich mocz. Ryby z obu części zbiornika zbliżały się do przeszkody i zaczynały siusiać. W kolejnej fazie eksperymentu wykonano otwory w przezroczystej barierze, przez które mocz się przedostawał. Wówczas zachowanie ryb się zmieniało: mniejsze stawały się uległe wobec większych.Ilustracje Brown Bird DesignMocz jest jak mowa, przynajmniej dla niektórych ryb. Naukowcy, badając pozawzrokową komunikację u pielęgnic, umieścili je w zbiorniku z przezroczystą przeszkodą i wstrzyknęli zwierzętom barwnik, aby obserwować ich mocz. Ryby z obu części zbiornika zbliżały się do przeszkody i zaczynały siusiać. W kolejnej fazie eksperymentu wykonano otwory w przezroczystej barierze, przez które mocz się przedostawał. Wówczas zachowanie ryb się zmieniało: mniejsze stawały się uległe wobec większych.

Koński obornik jest bardzo lubiany przez pandy – widziano, jak te puszyste stworzenia rozprowadzają go po swoim ciele. Zaintrygowani tym dziwnym zachowaniem naukowcy przeprowadzili eksperyment i odkryli, że dwa związki chemiczne obecne w świeżym końskim łajnie wytłumiają białka odpowiedzialne za ostrzeganie przed zimnem. To sugeruje, że obornik może pomagać pandom zapadać w odrętwienie podczas chłodów.Ilustracje Brown Bird DesignKoński obornik jest bardzo lubiany przez pandy – widziano, jak te puszyste stworzenia rozprowadzają go po swoim ciele. Zaintrygowani tym dziwnym zachowaniem naukowcy przeprowadzili eksperyment i odkryli, że dwa związki chemiczne obecne w świeżym końskim łajnie wytłumiają białka odpowiedzialne za ostrzeganie przed zimnem. To sugeruje, że obornik może pomagać pandom zapadać w odrętwienie podczas chłodów.

Świat Nauki 2.2022 (300366) z dnia 01.02.2022; Skaner; s. 11
Oryginalny tytuł tekstu: "Zew natury"
Reklama

Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną