Shutterstock
Środowisko

Ptaki latają wyżej przy pełni Księżyca

Uczeni przytroczyli mikroczujniki do grzbietów krewniaków naszych jerzyków i odkryli zjawisko nieobserwowane dotąd w świecie fauny latającej.

Jerzykowate są dla badaczy ich obyczajów wyzwaniem poważniejszym niż większość innych ptaków. Są bowiem ptakami latającymi per se. W stanie przysiadu spędzają zaledwie jeden procent swojego życia (poza porą lęgów). Znakomitą większość swoich spraw załatwiając w locie – łącznie z drzemką.

Gwałtowny rozwój mikrotechnologii pozwala dziś skuteczniej śledzić, co, gdzie i kiedy konkretnie wyczyniają. Grupa naukowców kierowana przez Andersa Hedenströma z Lund University przytroczyła niedawno czujniki ciśnienia, temperatury, przyspieszenia oraz położenia do grzbietów cierniosterników czarnych (Cypseloides niger borealis). Te ptaki występują głównie w Ameryce Północnej oraz Brazylii. Choć ich ścieżka ewolucyjna rozeszła się ze ścieżką jerzyków znanych w Polsce (Apus apus) ponad 20 mln lat temu, zachowanie i wygląd pozostają bardzo podobne.

Uczeni zaobserwowali u tych aktywnych nocą jerzykowatych z Nowego Świata zjawisko nieobserwowane dotąd w świecie fauny latającej. Kiedy Księżyc jest w nowiu, czyli nie jest widoczny z Ziemi gołym okiem, polujące na owady cierniosterniki latają nisko – średnio na wysokości jednego kilometra. Kiedy Księżyc jest w pełni, zwiększają średni pułap dwukrotnie, bo bywa, że wspinają się nawet na cztery kilometry.

Sama wysokość nie jest zaskakująca. Niektóre sępy osiągają jedenaście tysięcy metrów. Żuraw zwyczajny jest zwyczajny tylko z nazwy, bo potrafi przelecieć nad szczytami Himalajów. Kondor szybuje na sześciu kilometrach, a bocian biały na blisko pięciu. W przypadku cierniosterników ciekawa jest natomiast cykliczność zmian pułapu, zsynchronizowana z fazami Księżyca.

W styczniu 2019 r. zaobserwowano coś jeszcze – kiedy doszło do zaćmienia Księżyca, cierniosterniki gwałtownie zapikowały, a po wszystkim wróciły na pierwotną wysokość. Coś nieco podobnego widziano tylko podczas zaćmienia Słońca – ale u zooplanktonu.

Nie ma jeszcze jasności, skąd ten lunarny oscylator wynika. Można tylko przypuszczać, że ma związek ze zmieniającymi się warunkami polowań na owady.

Być może w intensywniejszym świetle księżyca owady wznoszą się wyżej niż zwykle. Wbrew pozorom – potrafią. Migrujące motyle w Nowej Południowej Walii widuje się na wysokościach 3 tysięcy metrów (unikają w ten sposób silnych wiatrów). W amerykańskiej Louisianie umieszczone na samolotach pułapki na owady wypełniały się nawet na wysokości 4,5 tysięcy metrów.

Zapewne jerzykom po prostu łatwiej dostrzec małą latającą zwierzynę, kiedy jest jaśniej. Możliwe też, że próbują przechytrzyć ptaki drapieżne, których one same są celem. Tego w mig zapewne się dowiemy.

Reklama

Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną