Shutterstock
Środowisko

Gawron: klimatyczny negacjonista

Gdyby te ptaki szybciej przystępowały do lęgów, byłoby ich więcej. Niestety, są w tej kwestii zbyt konserwatywne.

Rośliny i zwierzęta nie maja kalendarzy. Trudno jednak nie zauważyć cykliczności w ich zachowaniach takich jak moment kwitnięcia albo migracji czy składania jaj. Jakieś czynniki ewidentnie mają wpływ na corocznie powtarzające się zjawiska.

Najbardziej oczywiste są dwa: długość dnia i warunki klimatyczne. Jeśli chodzi o ten drugi, w naszej strefie najbardziej liczy się temperatura, a w rejonach bliższych równikowi rytm pór roku może mieć więcej związku z opadami. Zmiany klimatyczne odzwierciedlają się więc także w fenologii czyli czasowym rozkładzie zjawisk przyrodniczych. Dość wspomnieć, że o ociepleniu klimatu świadczy coraz wcześniejsza data kwitnienia japońskiej wiśni. Długość dnia zaś, a zwłaszcza jej zmienność (fotoperiod), wpływa – jak wiadomo skądinąd – na fizjologię ptaków. Jest np. czynnikiem wyzwalającym instynkt migracji.

Trzech badaczy – Adam Zbyryt Karol Zub i Cezary Mitrus – opublikowali niedawno wyniki badań nad terminem lęgów gawronów. Przeanalizowali oni zachowanie białostockiej kolonii tych ptaków, wzięli także pod uwagę dane z końca lat 50. ubiegłego wieku z Warszawy, które sugerowały, że czas, w którym gawrony przystępują do lęgów zależy od splotu czynników pogodowych i kalendarzowych. Jednak dokładniejsza analiza, zwłaszcza danych współczesnych, wskazała, że żaden z czynników pogodowych (dobowa temperatura minimalna, średnia i maksymalna, opady, wietrzność) nie ma w tym przypadku większego znaczenia.

Niezależnie od tego, jak wygląda w danym roku przedwiośnie, gawrony zaczynają budować gniazda pod koniec lutego, a szczyt tej aktywności przypada na przełom marca i kwietnia. Gawrony są znane z inteligencji większej niż ptasia średnia, ale wciąż nie udowodniono, żeby umiały posługiwać się ludzkimi kalendarzami. W tej sytuacji jedynym istotnym czynnikiem, który daje się powiązać z tą regularnością, jest długość dnia.

Ornitolodzy przypuszczają, że takie zachowanie gawronów może być jedną z przyczyn gwałtownego spadku ich liczebności w ostatnich dekadach. W XX w. młode w gniazdach pojawiały się w czasie, gdy roślinność dopiero zaczynała odbijać po zimie, a ziemia była w znacznym stopniu odsłonięta. Dziś wiosna przychodzi szybciej (nawet jeżeli zaburzają ją epizody powrotu zimy), więc młode wykluwają się, kiedy trawa jest już dość wysoka i zwarta. A to może to utrudniać wygrzebywanie pożywienia.

Cóż, brak elastyczności gawronom (i nie tylko im) nie służy.

Reklama

Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną