Dwa kroki do przodu, jeden w tył. W plejstocenie klimat wariował raz na półtora tysiąca lat
|
|
W przyrodzie kolor wściekle żółty bywa stosowany ku przestrodze (patrz: liściołaz żółty) czy jako kamuflaż (patrz: modliszka storczykowa). W Pulsarze natomiast – to sygnał końca embarga, które prestiżowe czasopisma naukowe nakładają na publikowane przez badaczy artykuły. Tekst z żółtym oznaczeniem dotyczy więc doniesienia, które zostało upublicznione dosłownie przed chwilą. |
Pod koniec ostatniego zlodowacenia klimat ziemski zaczął łagodnieć. Zmiana ta nie następowała jednak jednostajnie. Na początku lat 90. XX w., paleoklimatolodzy Willi Dansgaard i Hans Oeschger zidentyfikowali ok. 25 wolt klimatu. Epizody, nazwane zdarzeniami Dansgaarda-Oeschgera (D-O) powtarzały się z zadziwiającą regularnością co ok. półtora tysiąca lat.
W skrócie
Do ostatniego nagłego ocieplenia doszło przed 14,7 tys. lat – w ciągu kilku dekad temperatura globalna podskoczyła o ponad 2 st. C. Fala ciepła zaczęła szybko rozprawiać się z lądolodami zalegającymi w Euroazji i Ameryce Północnej. To był przełomowy moment w najnowszych dziejach globu – epoka plejstocenu wkrótce dobiegła końca i zaczął się holocen. Ten skok temperatury zapisał się w rdzeniach z Grenlandii pod postacią warstewki lodu o wyraźnie wyższej proporcji izotopów tlenu 18O i 16O.
Zagadka tego rytmu fascynuje klimatologów i wciąż pozostaje nierozwiązana. Jedni uważają, że jego wyjaśnienie znajduje się poza Ziemią, a może nim być na przykład jakiś nieznany cykl aktywności Słońca. Według innych przyczyny trzeba szukać w zaburzeniach krążenia wód oceanicznych w północnym Atlantyku, albo też w zachowaniu olbrzymich lądolodów plejstoceńskich. Niestety, w rdzeniach z Grenlandii zapisały się zdarzenia D-O tylko z ostatniego zlodowacenia, które trwało ok. 100 tys. lat. Tymczasem cała epoka lodowcowa liczyła 2,5 mln lat i do tej pory nie wiadomo było, czy podobne wolty klimatu pojawiały się także podczas wcześniejszych zlodowaceń.
Dziś poznaliśmy odpowiedź na to pytanie. Na łamach „Science” kilkudziesięciu naukowców pod kierunkiem Davida Hodella z University of Cambridge informuje o zidentyfikowaniu tajemniczego rytmu w osadach wydobytych spod dna Atlantyku na zachód od Portugalii. Tym razem zdarzenia D-O udało się prześledzić w całym liczącym ponad 2,5 mln lat rdzeniu. „Tysiącletni cykl” – jak go określają badacze – pojawił się już podczas pierwszego zlodowacenia inaugurującego plejstocen i powracał podczas kolejnych glacjałów (zjazdów temperatury).
Sięgnij do źródeł
Badania naukowe: Onset of millennial climate variability with the intensification of Northern Hemisphere glaciationHodell i jego współpracownicy sugerują istnienie jakiegoś wtórnego związku pomiędzy zachowaniem lądolodów plejstoceńskich i stykających się z nimi oceanów a czynnikiem kosmicznym pod postacią zmiany nachylenia osi ziemskiej. Konkretów jednak nie przedstawiają.
Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.