Reklama
Shutterstock
Środowisko

Tajfuny przez dwa wieki przynosiły ulewy i zmieniły historię Chin

Generatory huraganów i tajfunów pracują na pełnych obrotach
Środowisko

Generatory huraganów i tajfunów pracują na pełnych obrotach

Skala siły cyklonów tropikalnych, opracowana na początku lat 70. XX wieku przez amerykańskich badaczy Herberta Saffira i Roberta Simpsona, dzieli najpotężniejsze wiry atmosferyczne na Ziemi na pięć kategorii. Wygląda na to, że dziś to za mało.

Choć klimat holocenu był do tej pory wyjątkowo stabilny, to czasami wchodził w nieco ostrzejsze zakręty. Zmiany nie były na tyle dramatyczne, by zagrozić całej ludzkości, ale testowały zdolność państw i społeczeństw do przetrwania w warunkach kryzysowych. Do jednego z takich klimatycznych „crash testów” doszło ok. 3 tys. lat temu.

Przed trzema tysiącleciami m.in. na Bliskim Wschodzie i w basenie Morza Śródziemnego serie głębokich susz doprowadziły do upadku wielu imperiów i kultur, w tym państwa Hetytów oraz kultury mykeńskiej. Próżnię szybko wypełniły nowe państwa i nowe cywilizacje. W „Science Advances” chińscy badacze dowodzą, że w tym samym czasie, gdy Lewant, Mezopotamia, Anatolia i okolice Morza Egejskiego zmagały się z suszami, wschodnia Azja doświadczała wyjątkowo intensywnych i niszczycielskich tajfunów. Przynoszone przez nie ulewy regularnie zalewały płaską jak stół Nizinę Chińską. Kryzys trwał mniej więcej dwa wieki. W pochodzących z tego okresu inskrypcjach rytych na kościach wołów zachowały się liczne wzmianki o ekstremalnych deszczach i katastrofalnych powodziach.

Analizę tych źródeł pisanych przeprowadzili klimatolog Ke Ding i geograf Siyang Li wraz ze współpracownikami. Następnie sięgnęli do zapisów paleoklimatycznych oraz ustaleń archeologów badających centralną część Niziny Chińskiej i rozległą Kotlinę Syczuańską. Doszli do wniosku, że gwałtowne zawirowania klimatyczne doprowadziły do kryzysu demograficznego i społecznego. Na Nizinie Chińskiej upadła pierwsza historyczna dynastia Shang, zastąpiona przez Zhou, a w niezależnym Syczuanie przeszłość pochłonęła dwie wcześniej kwitnące kultury.

Badacze wykorzystali także współczesne modele klimatyczne – zarówno tradycyjne, jak i oparte na sztucznej inteligencji (program Pangu-Weather) – aby zrekonstruować zjawiska El Niño i inne wielkoskalowe wahania pogodowe. Wnioski były jednoznaczne: to tropikalny i południowy Pacyfik odpowiadał za tamten kryzys. W jednych regionach świata zjawiał się on pod postacią nieustępliwych susz, w innych – uporczywych tajfunów. „Jego cechą szczególną była olbrzymia zmienność i skrajność klimatu. Raz wahadło wychylało się mocno w jedną stronę, raz w drugą” – podkreślają naukowcy. Skąd wzięły się kaprysy Pacyfiku utrzymujące się przez dwa wieki, wciąż pozostaje zagadką.


Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.

Reklama