Reklama
Pulsar - wyjątkowy portal naukowy. Pulsar - wyjątkowy portal naukowy. Shutterstock
Środowisko

Czystek, szałwia i ożanka pochłaniają składniki odżywcze lepiej. Korzystają z pustynnego pyłu

Glewik polny wskazuje: fotosynteza zyskuje na wydajności po podkręceniu enzymu RuBisCO
Środowisko

Glewik polny wskazuje: fotosynteza zyskuje na wydajności po podkręceniu enzymu RuBisCO

Anthoceros agrestis to niepozorna roślina, która skrywała w sobie rozwiązanie jednego z największych wyzwań współczesnego rolnictwa. Dzięki niej badacze odkryli, jak można sprawić, by np. zboża pobierały dwutlenek węgla z powietrza szybciej i wydajniej.

Roślina to korzeń zanurzony w glebie, który karmi resztę organizmu, oraz liście, które przetwarzają światło. Prosty i znany niemal każdemu podział ról. Okazuje się jednak, że już nieaktualny.

Od lutego do kwietnia naukowcy sypali pył mineralny na rosnące na Wzgórzach Judzkich w Izraelu czystek, szałwię krzewiastą i ożankę – na całe rośliny i na ziemię wokół nich (część osobników pozostawiono jako grupę kontrolną). Termin nie był przypadkowy – to właśnie wtedy nad wschodnie Morze Śródziemne nadciągają chmury pyłu znad Sahary i pustyń arabskich. Materiał aplikowano trzykrotnie, po ok. 30 g na m kw., co odpowiada jego miesięcznej dawce znad pustyni. Każdą roślinę otoczono przezroczystą osłoną, żeby wiatr i deszcz nie zaburzały pomiarów.

Proszek pochodził z okolic Etny. Jego atutem była charakterystyczna sygnatura pierwiastków ziem rzadkich – dzięki niej badacze mogli wytropić go w tkankach roślin i odróżnić to, co pobrały świeżo z powietrza, od tego, co od dawna miały w zasięgu korzeni. Po zakończeniu eksperymentu krzewy zebrano, umyto kwasem solnym i przepuszczono przez spektrometr mas. Stężenia żelaza w pędach wzrosły czterokrotnie. Manganu – dwukrotnie. Niklu – ponad trzykrotnie. Materiał sypany wprost na ziemię nie dawał prawie żadnego efektu.

Sekret tkwi w chemii liścia. Rośliny wydzielają na jego powierzchni kwasy organiczne – jabłkowy i cytrynowy – przez co pH spada do ok. 6. W laboratoryjnej symulacji ten kwaśny koktajl rozpuszczał żelazo, mangan, cynk i miedź znacznie skuteczniej niż czysta woda.

Autorzy zestawili wyniki z globalnymi mapami opadu pyłu i policzyli, ile składników odżywczych rośliny mogą tą drogą pobrać w porównaniu z zasobami glebowymi. W zachodnich Stanach Zjednoczonych atmosferyczna dostawa może powiększać roczną porcję żelaza nawet o 17 proc. We wschodniej Amazonii dokłada do 12 proc. fosforu — pierwiastka, którego tamtejsze zwietrzałe podłoże skąpi najbardziej i którego brak najsilniej hamuje wzrost drzew. A każdej doby, gdy nad basenem Morza Śródziemnego przewala się saharyjska chmura, powietrze potrafi dostarczyć roślinom tyle żelaza i fosforu, ile ziemia oddaje im przez dziesięć dni.


Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.

Reklama