Reklama
Shutterstock
Środowisko

Kropidlaki spokojnie mogłyby wybrać się na Marsa. I w dodatku na nim przetrwać

Symbiont, dzięki któremu chorobotwórczy grzyb zyskuje supermoce
Zdrowie

Symbiont, dzięki któremu chorobotwórczy grzyb zyskuje supermoce

Okazuje się, że rola mykowirusów w rozwoju chorób grzybiczych była niesłusznie spychana na drugi plan.

W szczelnie izolowanych laboratoriach NASA spełniających najostrzejsze normy bezpieczeństwa biologicznego wykryto mikroskopijne grzyby. Okazało się, że są one gotowe na właściwie wszystkie wyzwania, przed którymi mogłyby stanąć w kosmosie.

W przyrodzie kolor wściekle żółty bywa stosowany ku przestrodze (patrz: liściołaz żółty) czy jako kamuflaż (patrz: modliszka storczykowa). W Pulsarze natomiast – to sygnał końca embarga, które prestiżowe czasopisma naukowe nakładają na publikowane przez badaczy artykuły. Tekst z żółtym oznaczeniem dotyczy więc doniesienia, które zostało upublicznione dosłownie przed chwilą.

W należącym do NASA ośrodku Jet Propulsion Laboratory działa skupiająca mikrobiologów grupa badawcza zajmująca się planetarną ochroną biologiczną. Jej członkowie informują właśnie w „Applied and Environmental Microbiology o wyizolowaniu kropidlaków z gatunku Aspergillus calidoustus w pomieszczeniach, w których składa się oraz testuje sondy i pojazdy kosmiczne (tam powstał m.in. łazik Perseverance). Teoretycznie w tych miejscach żaden mikrob nie ma prawa przetrwać, ponieważ są one na dziesiątki sposobów odkażane. Chodzi o uniknięcie zanieczyszczenia instrumentów pomiarowych służących do poszukiwania śladów życia na innych globach, a także, rzecz jasna, niedopuszczenie do skażenia biologicznego samych globów.

Kropidlaki – podobnie jak ich bliscy kuzyni pędzlaki, z których uzyskano penicylinę – są wszędobylskie i kosmopolityczne. Nazwę zawdzięczają podobnej do kropidła pionowej strukturze zwanej konidiforem, w której wytwarzane są zarodniki. Niektórzy przedstawiciele tego rodu wywołują infekcje grzybiczne u roślin oraz choroby u ludzi, inne są wykorzystywane w procesach fermentacji – jeden z nich w produkcji sake. A. calidoustus zwykle przebywa w glebie, gdzie zajmuje się rozkładem materii organicznej, ale łatwo przystosowuje się do nowych warunków, nawet jeśli nie są one dla niego optymalne. Jego zarodniki porywane przez wiatr mogą pokonywać znaczne dystanse i w ten sposób łatwo się rozprzestrzeniać.

Z wielu wcześniejszych testów wiadomo, że niektóre mikroskopijne grzyby i ich zarodniki są bardzo odporne na skrajne warunki środowiska. Naukowcy z NASA postanowili zbadać, czy także zarodniki Aspergillus calidoustus byłyby w stanie przetrwać długą i wyczerpującą podróż na Marsa, a także pobyt na nim.

Zespół, którym kierował Kasthuri Venkateswaran, najpierw uzyskał zarodniki z 27 wyizolowanych z pomieszczeń szczepów grzyba. Następnie zafundowano im środowiskowy tor przeszkód. I te sobie nie robiły z przypominających marsjańskie skrajnie niskich temperatur, wysokich dawek promieniowania UV i jonizującego oraz warunków ciśnienia atmosferycznego i podłoża skalnego. Zabiła je dopiero kombinacja skrajnie wysokiego promieniowania i wyjątkowo niskich temperatur, która jednak była znacznie brutalniejsza od tej spotykanej na Marsie.

„Okazuje się zatem – mówi Venkateswaran – że nawet takie kosmiczne wyzwanie jak wyprawa na Czerwoną Planetę nie jest temu organizmowi straszne”.


Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.

Reklama