Podwodny krzyk. Grindwale długopłetwe nie radzą sobie z hałasem w Cieśninie Gibraltarskiej
Grindwale muszą się słyszeć, by móc prowadzić normalne życie społeczne i wychowywać młode, dlatego próbują „przekrzyczeć” hałas. To tzw. efekt Lombarda, czyli zwiększanie natężenia głosu w hałaśliwym otoczeniu. Tak samo robią ludzie w głośnej restauracji. Oni jednak mogą z niej wyjść, a grindwale oceanu opuścić nie mogą.
Milou Hegeman i Frants Jensen z Aarhus Universitet nagrywali głosy 23 grindwali za pomocą rejestratorów dźwiękowych przymocowanych do ciał tych zwierząt. Urządzenia mierzyły też ruch i zmiany głębokości, na jakiej przebywały wieloryby.
Badacze odkryli, że to, jak bardzo grindwale „podnoszą głos”, zależy od rodzaju wydawanego przez nie dźwięku, przy czym wyszczególnili cztery główne kategorie zawołań:
- wysokoczęstotliwościowe – są naturalnie ciche i w ich przypadku zaobserwowano najsilniejszy efekt Lombarda: 0,87 dB na każdy 1 dB hałasu więcej;
- niskoczęstotliwościowe, które stanowiły aż 67 proc. analizowanego materiału – to głównie zawołania społeczne, zauważono umiarkowany efekt Lombarda: 0,33 dB na 1 dB hałasu;
- dwuskładnikowe – to najgłośniejsze dźwięki wydawane przez grindwale, nie zaobserwowano ich znaczącego pogłośnienia – efekt Lombarda był najniższy – co może wynikać z tego, że nie są w stanie emitować ich głośniej ze względu na ograniczenia wynikające z samej biologii gatunku;
- pulsacyjne – w przypadku tych krótkich zawołań efekt Lombarda był umiarkowany – 0,55 dB na każdy decybel hałasu.
Dzięki badaniu wiadomo też, jak na głos grindwali wpływa głębokość. Podczas nurkowań sięgających nawet tysiąc metrów w głąb, ciśnienie ściska ciała zwierząt tak bardzo, że już powyżej 80–100 metrów głębokości głośność zawołań zaczyna wyraźnie spadać. Wieloryby robią się za to głośniejsze, kiedy się wynurzają. Może się to wiązać z tym, że po łowach próbują nawiązać kontakt z resztą grupy.
Sięgnij do źródeł
Badania naukowe: Vocal compensation to noise in long-finned pilot whales (Globicephala melas)
Efekt Lombarda nie wystarczy, by skompensować grindwalom problemy komunikacyjne wynikające z generowanego przez człowieka hałasu. Wyniki badania sugerują, że w okresach największego natężenia dźwięków grindwale mogą po prostu milknąć, bo i tak nie będą w stanie „przekrzyczeć” hałasu, co w sposób istotny może zaburzać ich życie rodzinne i społeczne. W Cieśninie Gibraltarskiej trzeba spróbować obniżyć hałas, jeśli tych 250 zwierząt ma mieć tam jeszcze przyszłość.
Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.