Reklama
Pulsar - wyjątkowy portal naukowy. Pulsar - wyjątkowy portal naukowy. Shutterstock
Środowisko

Podwodny krzyk. Grindwale długopłetwe nie radzą sobie z hałasem w Cieśninie Gibraltarskiej

Dlaczego Gudrun nie bała się ludzi? Tajemnica słynnej wilczycy z Białowieży rozwiązana
Środowisko

Dlaczego Gudrun nie bała się ludzi? Tajemnica słynnej wilczycy z Białowieży rozwiązana

Przez kilka miesięcy biegała po Białowieży. Budziła lęk wśród mieszkańców, stresowała psy. Dzięki najnowszemu badaniu lepiej rozumiemy to, dlaczego Gudrun stała się zwierzęciem „problemowym”.

Cieśnina Gibraltarska jest pełna statków handlowych, promów, jachtów i motorówek, które generują pod wodą mnóstwo dźwięków. W tym chaosie żyje licząca zaledwie 250 osobników populacja ssaków z rodziny delfinowatych. Jest krytycznie zagrożona, jeśli ludzie nie zareagują.

Grindwale muszą się słyszeć, by móc prowadzić normalne życie społeczne i wychowywać młode, dlatego próbują „przekrzyczeć” hałas. To tzw. efekt Lombarda, czyli zwiększanie natężenia głosu w hałaśliwym otoczeniu. Tak samo robią ludzie w głośnej restauracji. Oni jednak mogą z niej wyjść, a grindwale oceanu opuścić nie mogą.

Milou Hegeman i Frants Jensen z Aarhus Universitet nagrywali głosy 23 grindwali za pomocą rejestratorów dźwiękowych przymocowanych do ciał tych zwierząt. Urządzenia mierzyły też ruch i zmiany głębokości, na jakiej przebywały wieloryby.

Badacze odkryli, że to, jak bardzo grindwale „podnoszą głos”, zależy od rodzaju wydawanego przez nie dźwięku, przy czym wyszczególnili cztery główne kategorie zawołań:

  1. wysokoczęstotliwościowe – są naturalnie ciche i w ich przypadku zaobserwowano najsilniejszy efekt Lombarda: 0,87 dB na każdy 1 dB hałasu więcej;
  2. niskoczęstotliwościowe, które stanowiły aż 67 proc. analizowanego materiału – to głównie zawołania społeczne, zauważono umiarkowany efekt Lombarda: 0,33 dB na 1 dB hałasu;
  3. dwuskładnikowe – to najgłośniejsze dźwięki wydawane przez grindwale, nie zaobserwowano ich znaczącego pogłośnienia – efekt Lombarda był najniższy – co może wynikać z tego, że nie są w stanie emitować ich głośniej ze względu na ograniczenia wynikające z samej biologii gatunku;
  4. pulsacyjne – w przypadku tych krótkich zawołań efekt Lombarda był umiarkowany0,55 dB na każdy decybel hałasu.

Dzięki badaniu wiadomo też, jak na głos grindwali wpływa głębokość. Podczas nurkowań sięgających nawet tysiąc metrów w głąb, ciśnienie ściska ciała zwierząt tak bardzo, że już powyżej 80–100 metrów głębokości głośność zawołań zaczyna wyraźnie spadać. Wieloryby robią się za to głośniejsze, kiedy się wynurzają. Może się to wiązać z tym, że po łowach próbują nawiązać kontakt z resztą grupy.

Efekt Lombarda nie wystarczy, by skompensować grindwalom problemy komunikacyjne wynikające z generowanego przez człowieka hałasu. Wyniki badania sugerują, że w okresach największego natężenia dźwięków grindwale mogą po prostu milknąć, bo i tak nie będą w stanie „przekrzyczeć” hałasu, co w sposób istotny może zaburzać ich życie rodzinne i społeczne. W Cieśninie Gibraltarskiej trzeba spróbować obniżyć hałas, jeśli tych 250 zwierząt ma mieć tam jeszcze przyszłość.


Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.

Reklama