Gdzie człowiek nie może, tam narwala pośle
|
|
W przyrodzie kolor wściekle żółty bywa stosowany ku przestrodze (patrz: liściołaz żółty) czy jako kamuflaż (patrz: modliszka storczykowa). W Pulsarze natomiast – to sygnał końca embarga, które prestiżowe czasopisma naukowe nakładają na publikowane przez badaczy artykuły. Tekst z żółtym oznaczeniem dotyczy więc doniesienia, które zostało upublicznione dosłownie przed chwilą. |
Wschodnia Grenlandia nie jest łatwym miejscem do prowadzenia badań oceanograficznych. Fiordy są głębokie nawet na kilometr, a do położonych setki kilometrów w głębi lądu podwodnych czół lodowców trudno dotrzeć statkiem. Naukowcy z zespołu Mads Petera Heide-Jørgensena znaleźli więc nietypowych współpracowników – narwale. Te arktyczne ssaki morskie, należące do waleni zębowych, żyją w wodach wokół Grenlandii, Kanady i Arktyki. Świetnie nurkują, docierając znacznie głębiej niż większość oceanograficznych sond badawczych.
Sześć narwali wyposażono w niewielkie rejestratory CTD, mierzące temperaturę, zasolenie i ciśnienie wody. Przez trzy lata zwierzęta dostarczyły ponad 2 tys. pomiarów z wód wschodniej Grenlandii. Połączenie tych danych z wieloletnimi obserwacjami oceanograficznymi ujawniło niepokojący obraz: atlantyckie wody pośrednie, w skrócie zwane AIW (ang. Atlantic Intermediate Water), dominujące w tej części oceanu na głębokości od 250 do 500 m, ocieplają się i wnikają coraz głębiej w system grenlandzkich fiordów wrzynających się w ląd na głębokość nawet 300 km. Ciepłe słone wody wędrują tymi fiordami, docierając do basenów przed czołami lodowców. To ważne, bo ciepło dostarczane przez ocean może topić lodowce od spodu, przyspieszając utratę masy – podkreślają autorzy publikacji w najnowszym „Science Advances”.
I tu zaczyna się druga, jeszcze ciekawsza część tej historii. Przyspieszone topnienie grenlandzkiego lądolodu oznacza większy dopływ zimnej słodkiej wody do północnego Atlantyku. Woda ta pozostaje głównie przy powierzchni, zmieniając temperaturę i zasolenie oceanu oraz wzmacniając kontrast między chłodnym subpolarnym Atlantykiem a cieplejszymi wodami na południu. Badania oceanografów i klimatologów, w tym najnowsze ustalenia zespołu Marileny Oltmanns z brytyjskiego National Oceanography Centre, wskazują, że taka anomalia może wpływać na atmosferę i meandry polarnego jet streamu (prądu strumieniowego). Coraz częściej wygina się on ku północy i omija zachodnią Europę, zamiast przez nią przechodzić, a wtedy nad kontynentem łatwiej utrzymują się rozległe wyże. Przynoszą bezchmurne niebo i silne nasłonecznienie, a otwarta droga pozwala ciepłemu powietrzu z południa napływać nad Europę. W rezultacie fale gorąca mogą stawać się częstsze, dłuższe i intensywniejsze.
Śmiertelny rachunek upałów
Od narwali badających ciepłe wody pod grenlandzkimi lodowcami prowadzi nas droga do tegorocznych europejskich fal gorąca – i ich śmiertelnych skutków. Według EuroMOMO, europejskiego systemu monitorowania nadmiarowych zgonów, działającego od 2008 r. i finansowanego przez Unię Europejską, w 23 państwach uczestniczących w tym systemie (nie ma w nim Polski) od połowy czerwca do połowy sierpnia odnotowano ponad 32 tys. nadmiarowych zgonów z powodu upałów. Najtragiczniejszy był ostatni tydzień czerwca, gdy liczba takich zgonów przekroczyła 16 tys. Za nim uplasował się pierwszy tydzień lipca, kiedy to zanotowano ok. 8 tys. takich zdarzeń. Są to dane wstępne, które będą jeszcze weryfikowane – podkreślają naukowcy z EuroMOMO. Lato w Europie jeszcze się nie skończyło, a dane za drugą połowę sierpnia znane będą we wrześniu.
Co ciekawe, taki układ cyrkulacji może sprzyjać upałom przede wszystkim na zachodzie i południu Europy, podczas gdy wschodnia część kontynentu może znaleźć się po chłodniejszej stronie meandra prądu strumieniowego. „Nie oznacza to jednak, że każdą falę upałów można przypisać grenlandzkim wodom roztopowym. Globalne ocieplenie klimatu wywołane emisjami gazów cieplarnianych pozostaje podstawowym czynnikiem zwiększającym ryzyko ekstremalnych temperatur, a Atlantyk jest raczej dodatkowym wzmacniaczem zmian klimatycznych niż ich samodzielnym inicjatorem” – podkreślają badacze.
Sięgnij do źródeł
Badania naukowe: Narwhals document atlantification of East Greenland
Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.