Reklama
Fundacja na rzecz nauki Polskiej / |
Struktura

Człowiek, który nie ufał autorytetom. Zmarł prof. Andrzej Trautman

Nie podważał tez Alberta Einsteina retoryką, lecz rachunkiem. W czasach, gdy fale grawitacyjne wydawały się podejrzane, Andrzej Trautman dowiódł, że przenoszą energię, a więc istnieją naprawdę. Jego prace stały się fundamentem współczesnej relatywistyki.

Niewinnie brzmiące zdania potrafią zmienić bieg całej nauki. Na przykład takie, z roku 1958: „promieniowanie grawitacyjne musi nieść energię, inaczej nie byłoby sensu mówić o fali”. Sformułował je urodzony 4 stycznia 1933 r. Andrzej Trautman, jeden z architektów współczesnej fizyki fal grawitacyjnych. W latach 50., gdy status owych zmarszczek czasoprzestrzeni był wciąż niejasny (by ująć rzecz delikatnie), naukowiec wykazał, że w pełnej ogólnej teorii względności istnieją rozwiązania opisujące fale przenoszące energię – mierzalne zjawisko fizyczne, a nie matematyczny artefakt.

Zawierający tę tezę doktorat przygotował pod kierunkiem Leopolda Infelda, bliskiego współpracownika Alberta Einsteina. Obaj cieszący się ogromnym autorytetem starsi „koledzy” wyrażali wcześniej wątpliwości, czy fale grawitacyjne istnieją gdziekolwiek poza papierem, na którym zapisano ich równania. Młody doktorant, analizując warunki brzegowe dla równań ogólnej teorii względności i pojęcie energii promieniowania, dowiódł jednak, że odpowiedź brzmi: tak. W 2013 roku – wspominając swoją drogę naukową – podkreślał, że jeśli rachunek jest poprawny, nie należy go „korygować” tylko dlatego, że nie zgadza się z autorytetem; autorytetu nie uważał za argument fizyczny.

Jego prace z przełomu lat 50. i 60., w tym rozwinięcie klas rozwiązań dziś znanych jako metryki Robinsona–Trautmana, stały się fundamentem późniejszej astrofizyki relatywistycznej. Podtrzymywały ogień zainteresowania tą dziedziną badań – w której teoretyczną koncepcję i eksperymentalne jej potwierdzenie dzieli aż sto lat. Szczególnie intensywnie w Polsce. Bo wokół Trautmana, przez dekady związanego z Uniwersytetem Warszawskim i Polską Akademią Nauk, wyrosła silna szkoła ogólnej teorii względności.

O tym znakomitym fizyku i dziejach relatywistyki doświadczalnej opowiadał w naszym podcaście Tomasz Bulik, badacz fal grawitacyjnych. Tak się przedziwnie złożyło, że o Andrzeju Trautmanie rozmawialiśmy także kilka dni temu – z Dorotą Rosińską i Markiem Szczepańczykiem. Uczestnicy eksperymentów, które potwierdziły bezpośrednio istnienie fal grawitacyjnych, mówią o nich jak o „nowym zmyśle”, pozwalającym sięgać do początków Wszechświata. Ten sposób „odczuwania” ma swoje teoretyczne korzenie właśnie w pracach Trautmana.

Reklama