Reklama
Pulsar - wyjątkowy portal naukowy. Pulsar - wyjątkowy portal naukowy. Shutterstock
Struktura

Wielka Piramida w Gizie przetrwa nawet trzęsienie ziemi. Nie wynika to jednak ze strategii jej architektów

Piramidalna bzdura. Egiptolog o hydraulicznych windach w Piramidzie Schodkowej w Sakkarze
Człowiek

Piramidalna bzdura. Egiptolog o hydraulicznych windach w Piramidzie Schodkowej w Sakkarze

Dowiedziawszy się o głównych tezach tekstu wysłanego przez francuskich autorów do PLOS ONE, musiałem sprawdzić, czy to nie fejk wrzucany od czasu do czasu przez złośliwych naukowców, próbujących wykazać, że dzisiaj nawet poważne redakcje potrafią „łyknąć” dowolne idiotyzmy. [Artykuł także do słuchania]

Piramida Cheopsa ma wyjątkowo korzystne właściwości dynamiczne i zaskakująco dobrze znosi drgania sejsmiczne – ogłosili właśnie naukowcy. Czy to oznacza, że budowla licząca 4,6 tys. lat dowodzi starożytnej zaawansowanej technologii? Z entuzjazmem lepiej nie przesadzać.
Z ostatniej chwili|Z ostatniej chwili

W przyrodzie kolor wściekle żółty bywa stosowany ku przestrodze (patrz: liściołaz żółty) czy jako kamuflaż (patrz: modliszka storczykowa). W Pulsarze natomiast – to sygnał końca embarga, które prestiżowe czasopisma naukowe nakładają na publikowane przez badaczy artykuły. Tekst z żółtym oznaczeniem dotyczy więc doniesienia, które zostało upublicznione dosłownie przed chwilą.

Badacze wykonali pomiary mikrowibracji i rezonansu w 37 punktach Wielkiej Piramidy – zarówno w komorach wewnętrznych, jak i na zewnątrz. Analizy pokazały, że konstrukcja ma stosunkowo jednolitą częstotliwość drgań własnych, inną niż podłoże wokół niej. Dzięki temu nie dochodzi łatwo do rezonansu, który podczas trzęsień ziemi potrafi być dla budowli zabójczy.

Autorzy sugerują więc, że sama geometria piramidy – szeroka podstawa, ogromna masa skupiona nisko, symetria oraz system komór odciążających – sprawia, że budowla wyjątkowo dobrze radzi sobie z drganiami. Problem w tym, że w medialnych interpretacjach ich artykułu mogą się pojawić stwierdzenia, że Egipcjanie byli prekursorami nowoczesnej inżynierii sejsmicznej. A to ryzykowny skrót myślowy.

Po pierwsze dlatego, że starożytny Egipt nie był obszarem szczególnie aktywnym sejsmicznie. Owszem, wstrząsy docierały tam z rejonu Morza Czerwonego czy wschodniej części Morza Śródziemnego, zdarzały się też historyczne trzęsienia niszczące budowle w Kairze lub Aleksandrii. Nie było tam jednak tak, jak w Grecji, Anatolii czy Japonii, gdzie wiedza o zagrożeniu sejsmicznym musiała rozwijać się bardzo intensywnie.

Po drugie – i ważniejsze – historia egipskiej architektury monumentalnej to raczej proces prób i błędów niż realizacja tajemnej wiedzy konstrukcyjnej. Wystarczy spojrzeć na eksperymentalne budowle faraona Snofru. Piramida w Mejdum częściowo się zawaliła. Łamana zmienia kąt nachylenia niemal w połowie wysokości, jakby sami budowniczowie przestraszyli się stabilności konstrukcji. Dopiero Czerwona była naprawdę udanym projektem.

Późniejsze piramidy często rozsypywały się bardzo szybko, zwłaszcza gdy stosowano gorszej jakości rdzeń z cegły mułowej albo mniej staranne okładziny. Gdyby Egipcjanie rzeczywiście dysponowali rozwiniętą antysejsmiczną teorią budownictwa, trudno byłoby wyjaśnić te problemy.

To jednak nie znaczy, że badania są nieciekawe. Przeciwnie – pokazują bowiem, że intuicyjna architektura monumentalna może prowadzić do rozwiązań, które z perspektywy współczesnej inżynierii okazują się wyjątkowo korzystne. Wielka Piramida nie przetrwała tysiącleci wyłącznie dlatego, że jest ogromna. Znaczenie miały też proporcje, geometria i sposób rozłożenia ciężaru. Tyle że między „miała korzystne właściwości dynamiczne” a „Egipcjanie budowali świadomie odporne sejsmicznie megastruktury” jest duża różnica.


Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.

Reklama