Reklama
Pulsar - wyjątkowy portal naukowy. Pulsar - wyjątkowy portal naukowy. Ilustracja Thomas Fuchs
Technologia

Kudłate, szybko oddychające roboty, zarażają strachem

Horror jak lek, czyli dlaczego człowiek lubi się bać
Człowiek

Horror jak lek, czyli dlaczego człowiek lubi się bać

Wydaje się, że chęć doświadczania strachu jest głęboko zakorzeniona w naszej ewolucyjnej przeszłości i bywa dla nas korzystna.

Wszyscy intuicyjnie lgniemy do drugiej osoby w chwili strachu – na przykład dzieci ściskają dłoń matki. Jeśli jednak ta osoba również się boi, takie zachowanie może nie przynieść oczekiwanego uspokojenia. Nowe badanie, opublikowane na łamach czasopisma „Emotion”, wskazuje, że także robot naśladujący ludzki oddech może budzić niepokój.

Naukowcy stworzyli okrągłe, puszyste roboty wyposażone w zmechanizowane „klatki piersiowe”, które symulują oddychanie poprzez rozszerzanie się i kurczenie. Ponad setka uczestników trzymała te roboty – oddychające w rytmie równym lub przyspieszonym albo w ogóe nie oddychające – podczas oglądania przerażającej sceny z filmu Lśnienie.

Zespół badawczy ustalił, że tętno osób trzymających „hiperwentylujące się” roboty wzrastało najbardziej, w porównaniu do tych, które miały w rękach roboty spokojne lub nieruchome. Uczestnicy badania relacjonowali, że postrzegali te roboty jako „przestraszone”, co potwierdza tezę, iż „przejęli” ich stan emocjonalny.

„To pierwsze badanie pokazujące, że możemy nasilać emocje za pomocą oddychających robotów – mówi psycholog Zachary Witkower z holenderskiego Universiteit van Amsterdam, kierujący badaniem. – Ma to istotne konsekwencje dla zrozumienia interakcji człowiek–robot.”

Interakcje między ludźmi a robotami bada się zazwyczaj poprzez komunikację wizualną i werbalną. „Aspekt dotyku jest nowy i niezwykle interesujący – zauważa Eric Vanman, psycholog z University of Queensland w Australii, zajmujący się badaniem relacji ludzi z nowymi technologiami. – Prawdopodobnie skłoni to innych badaczy do przyjrzenia się informacjom, jakie odbieramy poprzez dotyk.”

Co więcej, uczestnicy trzymający roboty spokojnie oddychające wykazywali wolniejsze tętno. Różnica ta nie była istotna statystycznie, ale świadczy, że kontakt z „równomiernie oddychającym” obiektem może działać kojąco. Wcześniejsze badania to potwierdzają. „Istnieją dowody na to, że dotyk zwierząt i ludzi może uspokajać” – podkreśla Vanman.

Jeśli tak jest, naukowcy mogliby opracować urządzenia terapeutyczne pomagające osiągać pożądane stany emocjonalne. „Już rozpoczęliśmy rozmowy z psychologami klinicznymi – mówi Witkower. – Koncentrujemy się na tworzeniu dynamicznych robotów do regulacji lęku.” Badania te mogą również stanowić inspirację do konstruowania urządzeń noszonych na ciele, które w kontrolowany sposób wzmacniałyby intensywność doznań – na przykład podczas grania w gry wideo czy oglądania horrorów, dodaje Vanman.

Vanman chciałby, aby przyszłe badania obejmowały także pomiar oddechu, co pozwoliłoby sprawdzić, czy zmiany tętna są związane z dostosowywaniem się ludzi do wzorca oddychania robotów, a także uwzględniały inne wskaźniki fizjologiczne. Witkower i jego współpracownicy planują śledzić dodatkowe parametry w kolejnych eksperymentach oraz zbadać, czy roboty oddechowe mogłyby automatycznie wykrywać parametry fizjologiczne i odpowiednio reagować.

Świat Nauki 5.2026 (300417) z dnia 01.05.2026; Skaner; s. 17
Oryginalny tytuł tekstu: "Zaraźliwy strach"
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną