Bakterie w pochwie walczą o pozycję. Przegrana „dobrych” powoduje problemy
|
|
W przyrodzie kolor wściekle żółty bywa stosowany ku przestrodze (patrz: liściołaz żółty) czy jako kamuflaż (patrz: modliszka storczykowa). W Pulsarze natomiast – to sygnał końca embarga, które prestiżowe czasopisma naukowe nakładają na publikowane przez badaczy artykuły. Tekst z żółtym oznaczeniem dotyczy więc doniesienia, które zostało upublicznione dosłownie przed chwilą. |
Opublikowane na łamach „PLOS Biology” badania sugerują, że kluczem do zrozumienia równowagi ekosystemu pochwy nie są wyłącznie bakterie. Chodzi przede wszystkim o zasoby odżywcze, czyli składniki, którymi się żywią. Zarówno te „dobre”, chroniące organizm i zapewniające stabilność środowisku pochwy, jak i „złe”, beztlenowe, które odpowiadają za infekcje, pochłaniają – jak określili to badacze – „zasoby wspólne”, czyli glikogen i jego pochodne. Te drugie drobnoustroje korzystają jednak dodatkowo z „zasobów prywatnych”, czyli głównie z kwasu sialowego i fukozy.
Naukowcy z Francji, USA i Kanady porównywali wymazy z pochwy, które każda uczestniczka badania pobierała codziennie przez 10 tygodni. Następnie opracowali nowatorski model matematyczny, aby określić, jak dostęp do dwóch rodzajów „pożywienia” wpływa na mikrobiotę.
Sięgnij do źródeł
Badanie naukowe: Resource landscape shapes the composition and stability of the human vaginal microbiota
Okazało się, że gdy poziom kwasu sialowego wzrasta – np. z powodu zmian hormonalnych lub podrażnienia nabłonka pochwy – „dobre” bakterie tracą dominującą pozycję na rzecz beztlenowych. I dochodzi do sprzężenia zwrotnego. A to może prowadzić do waginozy (bacterial vagunisis) – schorzenia wywołanego zaburzeniem równowagi mikrobiologicznej pochwy (dotyka ono 23–29 proc. kobiet). Mimo że u części przebiega bezobjawowo, wiąże się ze zwiększonym ryzykiem chorób przenoszonych drogą płciową, wyższym ryzykiem niepowodzeń zapłodnienia in vitro, a nawet problemami psychicznymi.
Powrót do zdrowia jest trudny, bo nawet jeśli poziom „zasobów prywatnych” spadnie, ekosystem pochwy może „utknąć” w stanie nierównowagi, co tłumaczy, dlaczego waginoza tak często nawraca. W praktyce oznacza to, że w terapii konieczne jest nie tylko ograniczenie pożywienia dla złych bakterii, ale również dostawa „dobrych”, np. za pomocą probiotyków.
Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.