Alzheimer: Lek przeciwpadaczkowy może blokować produkcję toksycznego amyloidu na wczesnym etapie
|
|
W przyrodzie kolor wściekle żółty bywa stosowany ku przestrodze (patrz: liściołaz żółty) czy jako kamuflaż (patrz: modliszka storczykowa). W Pulsarze natomiast – to sygnał końca embarga, które prestiżowe czasopisma naukowe nakładają na publikowane przez badaczy artykuły. Tekst z żółtym oznaczeniem dotyczy więc doniesienia, które zostało upublicznione dosłownie przed chwilą. |
Najpierw badacze zauważyli, że jeden z najbardziej toksycznych fragmentów białka związanego z chorobą Alzheimera – amyloid beta 42 (Aβ420) – oraz inne białka presynaptyczne zaczynają gromadzić się w zakończeniach neuronów, zwłaszcza wewnątrz pęcherzyków synaptycznych. Levetiracetam nie tylko zmniejszał produkcję Aβ42, ale też porządkował skład i dynamikę obiegu tych pęcherzyków, poprawiając funkcjonowanie synaps.
Mechanizm najpewniej zależy od białka SV2A, znajdującego się w błonie pęcherzyków synaptycznych, do którego substancja się przyłącza. Spowalnia to wymianę pęcherzyków, dzięki czemu prekursor amyloidu (APP) dłużej pozostaje w błonie komórkowej neuronu. W efekcie APP częściej trafia na „bezpieczniejszy” szlak cięcia, prowadzący do powstania mniej szkodliwych fragmentów zamiast Aβ42.
Zespół przeanalizował też mózgi z autopsji młodych dorosłych z zespołem Downa, u których ryzyko wczesnego Alzheimera wynosi ponad 90 proc. ok. 40. roku życia. W korze czołowej znaleziono podwyższone poziomy białek presynaptycznych, rosnące wraz z pierwszymi, niewielkimi ilościami Aβ42. To dokładnie ten sam wzorzec, który wcześniej zaobserwowano u myszy i w hodowlach komórkowych.
Sięgnij do źródeł
Badania naukowe: Levetiracetam prevents Aβ production through SV2a-dependent modulation of App processing in Alzheimer’s disease models
Dodatkowo analiza istniejących danych klinicznych sugeruje, że pacjenci z Alzheimerem przyjmujący levetiracetam żyją przeciętnie kilka lat dłużej od diagnozy zaburzeń poznawczych niż osoby na innych lekach przeciwpadaczkowych lub w ogóle ich nieprzyjmujących. To jednak tylko korelacja, a nie dowód przyczynowo-skutkowy.
Autorzy pozostają ostrożni. Żeby taka strategia miała realny sens kliniczny, substancję trzeba byłoby podawać bardzo wcześnie, nawet dekady przed pojawieniem się objawów. Dziś jednak brakuje prostych biomarkerów do identyfikacji właściwego momentu. Potrzebne byłyby też nowsze, „dopasowane” wersje leku, dłużej działające i precyzyjniej celujące w szlak SV2A/APP.
Warto podkreślić, że mózgi osób z zespołem Downa reprezentują specyficzną grupę bardzo wysokiego ryzyka, a nie pacjentów typowych. Na razie to jedynie obiecujący trop dla poszukiwań przyszłych celów terapeutycznych.
Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.