Raport o chorobie Alzheimera: W poszukiwaniu biomarkerów
Według raportu Rzecznika Praw Obywatelskich w 2016 r. w Polsce szacunkowa liczba osób chorych na Alzheimera wynosiła 300 tys. osób. Do 2050 roku, ze względu na starzenie społeczeństwa, ta liczba może się potroić. Demencja staje się więc jednym z największych wyzwań zdrowotnych i społecznych.
Sięgnij do źródeł
Badania naukowe: Sytuacja osób chorych na chorobę Alzheimera w Polsce
Główną funkcję w patologii choroby pełnią białka beta-amyloid i tau. U zdrowych ludzi wspierają komunikację i strukturę neuronów, ale w Alzheimerze są nieprawidłowo zbudowane i tworzą struktury, których organizm nie potrafi usunąć. Te zaczynają się gromadzić, tworząc złogi, co uruchamia lawinę zniszczeń.
Przez lata sądzono, że amyloid inicjuje kaskadę, a tau dołącza później. Dziś coraz częściej mówi się o tym, że działanie obu białek wzajemnie się wzmacnia, a ilość splątków tau nawet lepiej niż liczba blaszek amyloidu koreluje z nasileniem objawów. Pytanie czy złogi to przyczyna choroby, czy skutek innych zaburzeń, pozostaje jednak otwarte.
Sięgnij do źródeł
Badania naukowe: Amyloid-beta peptide and tau protein crosstalk in Alzheimer's disease
U 5 proc. pacjentów istotne w rozwoju choroby są rzadkie mutacje powodujące rodzinną formę Alzheimera (choroba pojawia się wtedy często przed 65. rokiem życia). Ważny jest także allel APOE ε4, czyli wariant genu transportującego tłuszcze w organizmie, który zwiększa ryzyko późniejszej postaci nawet 3–15 razy. U większości osób chorobę napędzają jednak wspólnie geny, styl życia, środowisko i inne dolegliwości zdrowotne.
Sięgnij do źródeł
Badania naukowe: Genetic architecture of Alzheimer’s disease
Utrata neuronów w mózgu na początku przebiega bezobjawowo. Dopiero po przekroczeniu progu krytycznego zmiany dają pierwsze sygnały. Są to zwykle zapominanie niedawnych wydarzeń, powtarzanie pytań, gubienie przedmiotów. Później dołącza dezorientacja, problemy z planowaniem, wahania nastroju, aż do zapominania bliskich, utraty mowy, całkowitej zależności i śmierci.
Do niedawna dostępne było jedynie leczenie objawowe, ale od 2025 r. zatwierdzone zostały dwa przeciwciała monoklonalne modyfikujące przebieg Alzheimera: lecanemab oraz donanemab, które mogą być stosowane u pacjentów z wczesnymi objawami. Oba budzą jednak kontrowersje. Badania wskazują, że spowalniają postęp choroby, ale jednocześnie wiążą się z ryzykiem groźnych powikłań. W Polsce nie są refundowane.
Kolejnych ponad 180 kandydatów na leki znajduje się na różnych etapach badań.
Sięgnij do źródeł
Badania naukowe: Alzheimer's disease drug development pipeline: 2025
Naukowcy zgadzają się, że najlepsze efekty dałoby wdrożenie leczenia jak najwcześniej. W stadium przedobjawowym trudno jednak przewidzieć, u kogo faktycznie rozwinie choroba, a profilaktyka dla wszystkich seniorów jest niemożliwa ze względu na wysokie koszty i możliwe skutki uboczne. Dlatego tak ważne są biomarkery. To wiarygodne wskaźniki biologiczne, które mogą wskazywać, kiedy zacząć leczenie. Dobry biomarker powinien być łatwy do zmierzenia (np. z krwi), powtarzalny i pokazywać postęp choroby, podobnie jak stężenie glukozy we krwi służy do diagnozy i monitorowania cukrzycy. Idealnie, gdyby prognozował także moment wystąpienia pierwszych objawów i śledził efekty działania leków.
Obecnym liderem wśród biomarkerów krwi jest p-tau217 – mierzone stężenie fosforylowanego białka tau w pozycji 217. Wykazuje 90–97 proc. dokładność w wykrywaniu Alzheimera. Na razie stosuje się go jedynie u osób, które już mają objawy. I chociaż jest tańszą opcją niż skany PET czy inwazyjne nakłucie lędźwiowe, wciąż jest zbyt kosztowny, by zastosować go jako badanie przesiewowe.
Naukowcy cały czas poszukują jednak możliwości rozszerzenia zastosowania p-tau217, oraz innych podobnych biomarkerów. Na przykład p-tau231 wychwytuje bardzo wczesne zmiany amyloidowe i wstępne analizy wskazują, że może śledzić dynamikę patologii nawet przed objawami, osiągając precyzję zbliżoną do skanów PET.
Badania skupiają się także na integracji biomarkerów p-tau z innymi wskaźnikami biologicznymi, czynnikami demograficznymi i genetycznymi, co mogłoby poprawić dokładność diagnostyczną i prognostyczną w praktyce klinicznej.
Sięgnij do źródeł
Badania naukowe: Plasma p‐tau immunoassays in clinical research for Alzheimer's disease
Przy poszukiwaniu biomarkerów naukowcy muszą mierzyć się z jeszcze innym wyzwaniem. Dane wskazują, że u nawet połowy osób z amyloidowymi złogami w mózgu demencja nigdy się nie rozwija. Nazywa się to rezerwą poznawczą. Mózg może kompensować pewne uszkodzenia, dzięki czynnikom takim jak aktywność umysłowa, ruch czy życie społeczne, które opóźniają pojawienie się objawów mimo obecności patologii. W praktyce oznacza to, że obecność biomarkerów amyloidowych lub tau nie zawsze przekłada się na ostateczny spadek funkcji poznawczych, co komplikuje interpretację wyników badań i decyzje terapeutyczne.
Sięgnij do źródeł
Biorąc pod uwagę rezerwę poznawczą, kontrowersje wokół dopuszczonych leków i brak alternatyw leczniczych czy poszukiwania biomarkerów mają sens? Z jednej strony diagnoza bez dostępnego leczenia może powodować nadmierny stres u pacjentów. Wczesna diagnoza ma jednak wiele zalet. Pozwala lepiej dostosować leczenie objawowe i zachęca do zmiany stylu życia, który ma znaczący wpływ na rozwój Alzheimera. Poza tym informacja o chorobie pomogłaby w optymalizowaniu udziału pacjentów w badaniach klinicznych nowych leków.