Obecność kota w domu nie ma wpływu na zaostrzenie astmy u dziecka. Chyba że jest ono alergikiem
|
|
W przyrodzie kolor wściekle żółty bywa stosowany ku przestrodze (patrz: liściołaz żółty) czy jako kamuflaż (patrz: modliszka storczykowa). W Pulsarze natomiast – to sygnał końca embarga, które prestiżowe czasopisma naukowe nakładają na publikowane przez badaczy artykuły. Tekst z żółtym oznaczeniem dotyczy więc doniesienia, które zostało upublicznione dosłownie przed chwilą. |
Rodziny dzieci z astmą często mają dylemat, czy zaopiekować się zwierzakiem, jeśli ich dzieci chorują. Odpowiedź na to pytanie była jednak niejednoznaczna, ponieważ brakowało badań na dużą skalę. Niektóre prace sugerowały jednak, że koty nie zawsze pogarszają przebieg astmy u dzieci.
Teraz ukazały się wyniki analiz szwedzkich naukowców, którzy od 2023 r. obserwowali ponad 30 tys. dzieci i młodzieży (wiek: 4–17 lat) z diagnozą astmy lub alergii dróg oddechowych. Śledzono wyniki ich leczenia, liczbę wizyt w nagłych wypadkach, przepisane leki oraz testy kontroli astmy i badań spirometrycznych.
Porównania były możliwe dzięki temu, że w Szwecji właśnie od 2023 r. obowiązkowa jest rejestracja zwierzaka w Krajowym Rejestrze Kotów. Na jego podstawie naukowcy określili, że w domu 9,4 proc. badanych dzieci był co najmniej jeden.
Naukowcy ustalili, że nie ma istotnego związku między kontaktem z kotami domowymi a wynikami leczenia astmy. Na przykład, choroba umiarkowana do ciężkiej wystąpiła u 9,6 proc. badanych mających kontakt z kotami i u 10,1 proc. u tych z domów, w których zwierzęcia nie ma. Zaostrzenie astmy wystąpiło odpowiednio u 3,3 proc. i 3,5 proc.
Nie stwierdzono również istotnych różnic między obiema grupami w dwóch powszechnie stosowanych pomiarach czynności płuc.
Sięgnij do źródeł
Badania naukowe: Living with cats does not worsen asthma in children, suggests study
„Jednym z możliwych wyjaśnień jest to, że ekspozycja na alergeny kotów jest bardzo powszechna, nawet poza domem. Dzieci, które nie mają kotów w domu, mogą być narażone na kontakt z nimi w miejscach publicznych, takich jak szkoły czy transport publiczny, co może wyjaśniać, dlaczego nie zaobserwowaliśmy różnicy – komentuje współautorka pracy, dr Resthie Putri. Zastrzega jednak: – Chociaż te wyniki dostarczają cennych informacji, brakowało nam danych na temat alergenów, na które dzieci były już uczulone, a ponieważ Krajowy Rejestr Kotów jest stosunkowo nowy, niektóre dzieci mieszkające z kotami mogły zostać błędnie sklasyfikowane jako nienarażone na ich obecność”.
Podsumowując: jeśli chodzi o koty i astmę, szala przechyliła się bardziej na korzyść zwierząt – próba badania była bowiem bardzo duża, a zatem wiarygodna. Autorzy pracy zauważają, że astmatyk może mieć kota, ale tylko pod warunkiem, że nie jest na niego uczulony. Choroba zapalna dróg oddechowych sama w sobie nie wyklucza zatem posiadania zwierzaka, jednak wdychanie kocich alergenów u osób uczulonych może wywołać ciężki atak astmy.
Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.