Francuski chemik Henri Moissan zdobył sławę, gdyż pierwszy otrzymał gazowy fluor. Francuski chemik Henri Moissan zdobył sławę, gdyż pierwszy otrzymał gazowy fluor. Wikimedia Commons
Człowiek

Z apteki do Nobla

Fluor jest niezwykle agresywnym pierwiastkiem chemicznym. Atakuje gwałtownie wszystko, z czym się zetknie, dlatego był długo znany tylko w postaci związków chemicznych, na przykład minerału fluorytu, używanego do obniżania temperatury topnienia wielu ciał stałych. Liczne próby wydzielenia fluoru i otrzymania go w stanie czystym kończyły się niepowodzeniem.

Sukces osiągnął dopiero w 1886 roku francuski chemik Henri Moissan. Urodził się on w Paryżu 28 września 1852 roku. Jego ojciec Francis Ferdinand pochodził z Tuluzy i był urzędnikiem kolejowym, a pochodząca z Orleanu matka, Joséphine, z domu Mitelle, pracowała jako szwaczka. W 1864 roku rodzina przeniosła się do niewielkiego miasta Meaux, leżącego nieco na wschód od Paryża. Tam przyszły chemik pobierał nauki w miejskiej szkole. Był zdolnym uczniem, toteż zwrócił na siebie uwagę nauczycieli, którzy chętnie dawali mu dodatkowe lekcje. Wskutek dyskusji z ojcem, który interesował się chemią i miał sporą wiedzę z tej dziedziny, Henri zapalił się do tej dziedziny i widział w niej swoją przyszłość.

Tymczasem ku rozczarowaniu rodziców i nauczycieli Henri w 1870 roku opuścił szkołę, nie starając się nawet o uzyskanie końcowego świadectwa. Pojechał do Paryża i znalazł zatrudnienie jako pomocnik w aptece na rogu rue Pernelle i rue Saint- -Denis. Stopniowo uczył się tego zawodu, poznawał właściwości różnych leków, ale zajęcia w aptece nie zostawiały mu wiele czasu na uzupełnianie wiedzy z chemii. Tymczasem jego szkolny kolega Jules Plicque uczęszczał do paryskiego Musée d’Histoire Naturelle i przy każdym spotkaniu opowiadał mu o wspaniałych wykładach, jakie prowadzili tam Edmond Frémy i Pierre Paul Dehérain.

Henri zdecydował się podjąć ryzyko. Porzucił pracę w aptece i utrzymywał się z udzielanych prywatnie lekcji. Zgłosił się do Musée d’Histoire Naturelle i uczył się pod kierunkiem wymienionych profesorów, aż wreszcie w 1874 roku uzyskał stopień bakałarza, który umożliwił mu studia na uniwersytecie. Wtedy też opublikował swą pierwszą pracę z chemii o metabolizmie dwutlenku węgla i tlenu w roślinach. W 1879 roku uzyskał stopień farmaceuty pierwszej klasy (Pharmacien de première classe), a rok później – doktorat. Mógł teraz założyć rodzinę i rozpocząć karierę akademicką. W 1882 roku ożenił się z Leonie Lugan, córką znajomego farmaceuty. Ich jedyny syn Louis Ferdinand został historykiem.

Moissan był najpierw instruktorem w Instytucie Agronomicznym, a po roku przeniósł się do École Supérieure de Pharmacie, gdzie awansował, ostatecznie w 1886 roku uzyskując tytuł profesora. W tej uczelni osiągnął swój największy sukces. Przygotowywał się do wydzielenia swobodnego fluoru, studiując prace wcześniejszych chemików. W 1813 roku Humphry Davy próbował wyizolować fluor, przepuszczając silny prąd elektryczny przez kwas fluorowodorowy. Moissan poszedł tym tropem i zbudował specjalną komorę, której wnętrze wykonał z niezwykle wytrzymałego stopu platyny z irydem. Oznajmił, że 26 czerwca 1886 roku otrzymał czysty fluor w postaci żółtawego gazu. To sensacyjne oświadczenie wymagało potwierdzenia. Wysłani przez Akademię Nauk trzej wybitni chemicy – Marcellin Pierre Berthelot, Henri Debray i Edmond Frémy – zjawili się w laboratorium Moissana, ale otrzymanie fluoru w ich obecności się nie powiodło. Bojąc się kompromitacji, Moissan ekspresowo przebudował swój przyrząd, używając nowych materiałów. Tym razem wszystko się udało. Moissan stał się sławny i wkrótce wybrano go na członka Akademii Nauk.

Nadal zajmował się chemią fluoru i jego związków. Potem zainteresował się diamentami. Dowiedział się, że w sławnym kraterze Canyon Diablo w Arizonie, który powstał po spadku ogromnego meteorytu, znaleziono mikroskopijne diamenty. Moissan doszedł do wniosku, że mogły one powstać ze zwykłego węgla wskutek ogromnego ciśnienia w chwili tego spadku. Rozpoczął więc eksperymenty, w których wywierał wielkie ciśnienie na mieszaninę węgla i żelaza przy temperaturze 4000ºC. Podczas jednego z takich eksperymentów znalazł w próbce mikroskopijny diament i ogłosił, że tą metodą można będzie wytwarzać te drogie kamienie. Niestety w kolejnych próbach diamentów nie było. Obecnie wiadomo, że w warunkach, które uzyskiwał w swych eksperymentach Moissan, diamenty nie mogły powstawać. Podejrzewa się więc, że to zapewne jakiś dowcipny asystent podrzucił mikroskopijny diament do aparatury Moissana, a potem bał się przyznać do tego żartu.

W 1906 roku Moissan otrzymał Nagrodę Nobla z chemii. Krótko jednak cieszył się tym wielkim wyróżnieniem. Niedługo po powrocie do Paryża z grudniowej ceremonii wręczenia nagród poczuł się niedobrze. Okazało się, że rozwinęło się u niego ostre zapalenie wyrostka robaczkowego – w owym czasie bardzo groźne. Mimo wysiłków lekarzy wielki chemik zmarł 20 lutego 1807 roku. Miał zaledwie 54 lata. AKW

Wiedza i Życie 5/2020 (1025) z dnia 01.05.2020; Uczeni w anegdocie; s. 71
Reklama

Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną