Zęby to czarne skrzynki życia. Teraz przyniosły wiedzę o ludziach z epoki żelaza
Naukowcu połączyli histologię szkliwa zębów oraz analizę ich osadu. Pierwsza metoda pozwala dosłownie policzyć dni dzieciństwa – w szkliwie zapisują się bowiem mikroskopijne linie wzrostu i ślady fizjologicznego stresu. Z pomocą drugiej bada się zmineralizowaną płytkę nazębną, która zachowuje mikroskopijne resztki jedzenia i pyłów trafiających do ust dorosłych ludzi.
Wyniki pokazują, że dzieci z Pontecagnano doświadczały największego natężenia stresu około pierwszego oraz ponownie około czwartego roku życia. To momenty dobrze znane antropologom: pierwszy wiąże się z rozszerzaniem diety i stopniowym odstawianiem od mleka matki; drugi – z przejściem na pełnoprawną dietę dorosłych i większą ekspozycją na choroby. Co ważne, są to stresy krótkotrwałe i nie prowadzące do śmierci, ponieważ badani osobnicy dożyli dorosłości, co sugeruje sporą odporność biologiczną tej społeczności.
Sięgnij do źródeł
Co do tych informacji dopowiada osad nazębny? Znaleziono w nim skrobię zbóż z grupy Triticeae (pszenice, jęczmienie), ślady roślin strączkowych oraz zarodniki drożdży Saccharomyces, co może wskazywać na spożywanie fermentowanych potraw lub napojów. Obecność włókien roślinnych sugeruje też, że zęby służyły nie tylko do jedzenia, mogły być używane jako „trzecia ręka” przy obróbce włókien czy w codziennych pracach.
To jest nie tylko opowieść o codzienności, lecz także diecie, chorobach wieku dziecięcego i drobnych stresach wpisanych w dorastanie. Dzięki zębom mieszkańców Pontecagnano widać jednak wyraźnie, że życie w epoce żelaza było biologicznie wymagające, ale też zaskakująco stabilne.
Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.