Reklama
Shutterstock
Człowiek

Manioci z Peloponezu są jak kapsuła czasu. Ich geny pamiętają epokę brązu

W przeciwieństwie do większości populacji Bałkanów, Deep Mani niemal nie wchłonęło późniejszych migrantów, jak Słowianie, którzy po upadku Cesarstwa Rzymskiego znacząco zmienili genetyczną mapę regionu.

W przyrodzie kolor wściekle żółty bywa stosowany ku przestrodze (patrz: liściołaz żółty) czy jako kamuflaż (patrz: modliszka storczykowa). W Pulsarze natomiast – to sygnał końca embarga, które prestiżowe czasopisma naukowe nakładają na publikowane przez badaczy artykuły. Tekst z żółtym oznaczeniem dotyczy więc doniesienia, które zostało upublicznione dosłownie przed chwilą.

Deep Mani to nazwa najbardziej wysuniętego na południe, górzystego mikroregionu peloponeskiego półwyspu Mani. Składa się on z kilku wiosek i klanowych wspólnot, od wieków odciętych od głównych szlaków migracji. Najnowsze badania genetyczne pokazują, że mieszkańcy tej krainy są żywą kapsułą czasu, w której pozostały ślady populacji Grecji sprzed średniowiecznych wstrząsów demograficznych. Ich linie ojcowskie w dużej mierze sięgają epoki brązu, żelaza i czasów rzymskich. W przeciwieństwie do większości populacji Bałkanów, Deep Mani niemal nie wchłonęło późniejszych migrantów, jak Słowianie, którzy po upadku Cesarstwa Rzymskiego znacząco zmienili genetyczną mapę regionu.

Ponad połowa tamtejszych mężczyzn wywodzi się od jednego przodka żyjącego w VII w., który należał do znacznie starszej, lokalnej populacji, obecnej w regionie już w epoce brązu. To sugeruje dramatyczne załamanie liczebności miejscowej ludności – być może w wyniku epidemii, wojen lub długotrwałej niestabilności. Linie żeńskie są bardziej zróżnicowane – zdradzają sporadyczne kontakty z obszarami wschodniego Śródziemnomorza, Kaukazu, Europy Zachodniej, a nawet Afryki Północnej. To genetyczne echo społeczeństwa silnie patriarchalnego, w którym mężczyźni pozostawali na miejscu, a kobiety czasem przybywały z zewnątrz.

Co ciekawe, rozmieszczenie dawnych linii genetycznych pokrywa się z mapą charakterystycznych maniackich budowli megalitycznych – kamiennych domów i wież, unikatowych w skali Grecji. Badacze sugerują, że ich budowniczowie mogli być bezpośrednimi przodkami dzisiejszych mieszkańców regionu.

Wyniki uzyskane przez naukowców zaskakująco dobrze współgrają z dawnymi źródłami pisanymi. Bizantyński cesarz Konstantyn VII Porfirogeneta notował w X w., że Manioci „nie są z rodu Słowian, lecz z dawnych Rzymian zwanych Hellenami” – i że jeszcze w IX w. mieli czcić pogańskich bogów olimpijskich.

Badanie przeprowadzono we współpracy z lokalną społecznością – przedstawicielami różnych wiosek i klanów – by uniknąć zafałszowania obrazu. Analizy porównano z bazami obejmującymi ponad milion współczesnych genomów i tysiące próbek DNA kopalnego. Efekt? Niemal brak bliskich odpowiedników gdziekolwiek indziej.

Deep Mani przypomina, że historia migracji nie wszędzie przebiegała jednakowo. Czasem – wbrew wielkim narracjom o wędrówkach ludów – przetrwały miejsca, które zmiany ominęły. Genetyka potrafi dziś te ciche wyjątki wydobyć na światło dzienne.


Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.

Reklama