Reklama
Pulsar - wyjątkowy portal naukowy. Pulsar - wyjątkowy portal naukowy. Malte Mueller / Getty Images
Człowiek

Dzieci pragną akceptacji. Relacja z chatbotami może ją częściowo zapewnić, jeśli będzie mądra

Jak teraz funkcjonujesz? –  Jest inaczej  – odpowiada zmarły. O żałobie w erze AI
Struktura

Jak teraz funkcjonujesz? – Jest inaczej – odpowiada zmarły. O żałobie w erze AI

Są tacy, którzy chcą, by sztuczna inteligencja przypominała konkretną, realną osobę – kogoś, kto już nie żyje. Dlatego rosnąca liczba start-upów oferuje dziś cyfrowe duchy – znane także jako: griefboty, deadboty, duchy generatywne, cyfrowe zombie, cloneboty, technologie wspierające żałobę, narzędzia „cyfrowej nekromancji”. [Artykuł także do słuchania]

Z najnowszego raportu organizacji Common Sense Media wynika, że 72 proc. ankietowanych nastolatków korzystało z towarzyskich chatbotów opartych na sztucznej inteligencji, a 33 proc. deklaruje, że utrzymuje z nimi relacje lub się przyjaźni. Jak powinni reagować rodzice?

Relacje są skomplikowane, niezależnie od tego, czy jesteś dorosłym z dużym doświadczeniem, czy dzieckiem próbującym przetrwać trudne chwile z najlepszym przyjacielem, chłopakiem lub dziewczyną. Nie da się przewidzieć nastrojów, zainteresowań ani pragnień. Dla nastolatków, które po raz pierwszy uczą się zasad funkcjonowania relacji, nieporozumienia, kłótnie i rozstania mogą być druzgocące.

A jeśli najlepszy przyjaciel twojego nastolatka nie byłby człowiekiem? Może się to wydawać mało prawdopodobne, ale wcale takie nie jest. Z najnowszego raportu organizacji Common Sense Media wynika, że 72 proc. ankietowanych nastolatków korzystało z towarzyskich chatbotów opartych na sztucznej inteligencji, a 33 proc. deklaruje, że utrzymuje z nimi relacje lub się przyjaźni. Język używany przez takich „towarzyszy AI”, udzielane przez nich odpowiedzi oraz okazywana empatia mogą stwarzać pozory, że naprawdę rozumieją użytkownika i mu współczują. Te boty potrafią sprawić, że ktoś czuje się lubiany, a nawet kochany. Zostały zaprogramowane tak, by zapewniać doświadczenie autentycznej więzi.

Nastolatki naturalnie interesują się relacjami romantycznymi i seksualnością. Jeśli czują się ignorowane w szkole przez rówieśników, na ekranie może pojawić się atrakcyjna „dziewczyna”, nieustannie zafascynowana nimi i ich grami wideo, albo „uroczy chłopak”, z którym nie trzeba prowadzić niezręcznych pogawędek, by poczuć bliskość. Dla niektórych rodziców może to być dezorientujące, lecz jeśli dziecko porusza się w złożonych światach technik cyfrowych, mediów społecznościowych i sztucznej inteligencji, na pewno będzie ciekawe towarzysza AI. Oto, co warto wiedzieć, by móc je właściwie poprowadzić.

Chatboty istnieją od dawna. Już w 1966 roku profesor Massachusetts Institute of Technology, Joseph Weizenbaum, stworzył pierwszego chatbota o nazwie ELIZA. Dzisiejsza sztuczna inteligencja i przetwarzanie języka naturalnego daleko wyprzedziły jednak tamto rozwiązanie. Prawdopodobnie słyszałeś o ChatGPT, ale możesz nie znać popularnych platform towarzyszących AI, takich jak Replika, Character.AI czy My AI. W 2024 roku Mozilla odnotowała ponad 100 mln pobrań grupy aplikacji chatbotowych. Część z nich ustala minimalny wiek użytkownika na 18 lat, lecz młodszym nastolatkom łatwo jest obejść te ograniczenia.

Możesz sądzić, że twoje dziecko się nie przywiąże – że będzie wiedziało, iż chatbot to jedynie algorytm generujący odpowiedzi na podstawie otrzymywanych danych tekstowych i że nie jest „prawdziwy”. Tymczasem intrygujące badanie Stanford University dotyczące studentów korzystających z aplikacji Replika wykazało, że 81 proc. z nich uznawało swojego towarzysza AI za „inteligentnego”, a 90 proc. postrzegało go jako „podobnego do człowieka”.

Z pozytywnej strony tacy towarzysze bywają chwaleni za wspieranie użytkowników i promowanie zdrowia psychicznego. W badaniu Stanforda University aż 3 proc. osób stwierdziło, że Replika bezpośrednio pomogła im uniknąć samobójstwa. Nastolatkom marginalizowanym, odizolowanym lub mającym trudności z nawiązywaniem przyjaźni, chatboty AI mogą zapewniać bardzo potrzebne poczucie towarzystwa. Mogą też stanowić trening umiejętności konwersacyjnych i społecznych oraz źródło informacji i porad dotyczących relacji. Ale czy na pewno są bezpieczne?

W 2024 roku kobieta z Florydy pozwała firmę będącą właścicielem Character.AI, twierdząc, że jej 14-letni syn nawiązał obsesyjną relację z chatbotem, a towarzysz AI ostatecznie zachęcił go do próby samobójczej – którą chłopiec podjął z tragicznym skutkiem. Inny pozew złożony w tym samym roku zarzuca temu samemu chatbotowi promowanie samookaleczeń wśród nastolatków oraz przemocy wobec rodziców, którzy próbują ograniczać czas korzystania z aplikacji.

Pozostaje jeszcze kwestia prywatności. Magazyn „Wired”, powołując się na badania Mozilli, określił towarzyszy AI mianem „koszmaru dla prywatności”. Wiele z tych aplikacji jest naszpikowanych narzędziami śledzącymi dane, a gromadzone informacje mogą być wykorzystywane do manipulowania użytkownikami – na przykład do przekonywania ich, że chatbot jest ich bratnią duszą – oraz do wzmacniania negatywnych lub szkodliwych zachowań.

Jeśli weźmemy pod uwagę to, co wiemy o nastolatkach, urządzeniach mobilnych i zdrowiu psychicznym, trudno nie uznać, że wpływy internetowe bywają silne, w dużej mierze nieuniknione i potencjalnie zdolne do zmiany życia dzieci i całych rodzin.

Co więc robić? Przede wszystkim przypominać dzieciom, że relacje z ludźmi oferują znacznie więcej niż towarzysze AI. Przyjaźnie „w realnym życiu” (in real life, IRL) są trudne – i właśnie to jest w nich dobre. Warto wyjaśniać dzieciom, że w młodszych latach zabawa była sposobem zdobywania umiejętności: jeśli nie wiedziały, jak połączyć klocki LEGO, mogły nauczyć się tego od kolegi lub koleżanki. Jeśli miały trudności ze współpracą, zabawa uczyła je czekania na swoją kolej i dostosowywania własnych działań do reakcji innych. Przyjaciele dają dzieciom praktykę w relacjach.

Przyjaciel może być zmęczony, marudny albo nadmiernie podekscytowany. Może być bardzo zabawny, ale też łatwo się frustrować; bywa czasem nudny, za to niezwykle lojalny. Dorastając, dziecko musi nauczyć się brać pod uwagę osobowość i drobne dziwactwa przyjaciela oraz zrozumieć, jak podtrzymywać relację. I, co chyba najważniejsze – uczy się, jak bezcenną wartość mają przyjaciele wtedy, gdy robi się trudno. W sytuacjach stresu społecznego, takich jak doświadczanie przemocy rówieśniczej, wsparcie kogoś, kto pozostaje po twojej stronie, jest nie do przecenienia.

W moim badaniu z 2020 roku, obejmującym ponad 1000 nastolatków, utrzymywanie bliskiej relacji z przyjacielem było zdecydowanie najskuteczniejszą strategią radzenia sobie dla młodych ludzi, którzy deklarowali, że są ofiarami przemocy rówieśniczej. Inne badanie, również obejmujące ponad 1000 nastolatków, wykazało, że przyjaciele IRL mogą łagodzić negatywne skutki problematycznego korzystania z mediów społecznościowych.

Jeśli twoje dzieci interesują się towarzyszami AI, edukuj je. Rzetelna wiedza może zwiększyć ich krytycyzm i świadomość tego, czym są te programy, dlaczego istnieją – i czemu często są darmowe. Ważne jest, by dostrzegać zarówno plusy, jak i minusy cyfrowego towarzystwa. Towarzysze AI potrafią być bardzo wspierający: nigdy nie kipią złością w szkolnym autobusie, bo mama kazała im założyć sweter w zimny poranek; rzadko są zazdrośni, gdy masz nową dziewczynę, i prawie nigdy nie oskarżają cię o ignorowanie ich potrzeb. Nie nauczą jednak, jak radzić sobie z sytuacją, gdy ktoś porzuca cię dla nowego przyjaciela albo gdy rozwija zainteresowanie, którego po prostu nie jesteś w stanie podzielać.

Rozmowy o motywach zysku, zagrożeniach dla prywatności oraz ryzykach społecznych i emocjonalnych nie gwarantują, że nastolatek nie wejdzie do Sieci, by znaleźć sobie „dziewczynę SI”, ale przynajmniej zasieją ziarno zdrowej wątpliwości. Szczególnie ważne może być zidentyfikowanie dzieci z grupy podwyższonego ryzyka – tych, które już mają trudności z umiejętnościami społecznymi lub nawiązywaniem przyjaźni i które mogą być szczególnie podatne na toksycznych towarzyszy AI.

W świecie, w którym wiele dzieci ma ogólnie osłabione kompetencje społeczne, możliwość wyeliminowania z relacji złożonego, czasem niewygodnego czynnika ludzkiego może wydawać się dużą zaletą – przynajmniej w krótkiej perspektywie. We wstępnej analizie danych od 1983 nastolatków z trzech stanów odkryłam, że spośród tych, które nawiązywały relacje romantyczne online, 50 proc. przyznało, iż podobało im się to podejście, ponieważ eliminowało konieczność spotkań twarzą w twarz, rozmów i całej tej niezręcznej „otoczki”, z jaką wiążą się relacje w świecie rzeczywistym.

Jednocześnie większość nastolatków nie zgłasza poważnych problemów ani negatywnych konsekwencji wynikających z ich aktywności w Sieci. We wstępnej analizie badania z 2022 roku, które zaprezentowałam w tym roku na konferencji, jedynie 3 proc. z 642 starszych nastolatków z Kolorado, Massachusetts i Wirginii zadeklarowało, że kiedykolwiek doświadczyło poważnego problemu online. O problemach internetowych słyszymy tak często, że mamy tendencję uznawać je za powszechne – ale dane na to nie wskazują. Nie sądzę, by nieuchronnie miało dojść do masowego porzucenia ludzkich przyjaźni na rzecz relacji z AI, skutkującego katastrofalną samotnością i utratą prywatności.

Na koniec: podtrzymuj rozmowę i nie uważaj, że musisz wiedzieć wszystko. W badaniu z 2015 roku stwierdziłam, że dwie trzecie nastolatków, których rodzice rozmawiali z nimi o zachowaniach w cyfrowym świecie, uznało opinie i przemyślenia rodziców za bardzo pomocne. Jeśli twoje dziecko wie o towarzyszach AI coś, czego ty nie wiesz – pozwól mu cieszyć się rolą nauczyciela. Towarzysze AI mogą stać się przełomowym zjawiskiem społecznym i technicznym, rodzącym pytania o zaufanie, etykę, marketing i relacje, a naszym zadaniem jest jak najlepiej przygotować młodych ludzi na te wyzwania. Badania od dawna pokazują, że pragnienie uwagi i aprobaty rówieśników jest rozwojowo naturalne dla dzieci i nastolatków.

Dla niektórych wybór wirtualnych przyjaciół zamiast prawdziwych będzie bardzo pociągający i łatwy. Bądź więc obecny, ucz się platform, z których korzystają dzieci, i przypominaj im o wartości wysiłku, konfliktu i trudnych doświadczeń. Najprawdopodobniej wszystko będzie wtedy w porządku.

Świat Nauki 3.2026 (300415) z dnia 01.03.2026; Sztuka rodzicielstwa; s. 70
Oryginalny tytuł tekstu: "Czy chatboty nie szkodzą nastolatkom?"
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną