Reklama
Pulsar - wyjątkowy portal naukowy. Pulsar - wyjątkowy portal naukowy. Shutterstock
Człowiek

Eksperyment potwierdził intuicję: dziegieć w paleolicie wykorzystywano leczniczo

Od użytkowego drewna do symbolicznego odcisku dłoni. „Najstarsze” staje się coraz starsze
Człowiek

Od użytkowego drewna do symbolicznego odcisku dłoni. „Najstarsze” staje się coraz starsze

Najstarsze odkrycia archeologiczne starzeją się dziś wyjątkowo szybko. Nie dlatego, że przeszłość się zmienia, lecz dlatego, że człowiek współczesny zaczął ją widzieć inaczej. Zwraca uwagę na materiały, ślady i praktyki, które wcześniej ignorował. [Artykuł także do słuchania]

Czy smoła brzozowa hamuje rozwój bakterii, postanowił ocenić zespół z Niemiec, Wielkiej Brytanii i Kanady. Wynik nie zaskakuje. W badaniu przeszłości już tak jednak jest – dopóki tego, co się da, nie potwierdzi się empirycznie, nie można mieć pewności.

Neandertalczycy potrafili wytwarzać smołę brzozową już 200–300 tys. lat temu. Lepką, czarną substancję stosowali jako klej do mocowania kamiennych ostrzy w drewnianych trzonkach. Jej produkcja była zaskakująco złożona – wymagała kontrolowanego ogrzewania kory brzozy w warunkach ograniczonego dostępu powietrza. Takie znaleziska znane są z wielu stanowisk w Europie i świadczą o wysokich umiejętnościach technologicznych ludzi epoki kamienia.

Czy dziegieć wykorzystywano także w inny sposób? Zespół badaczy z Niemiec, Wielkiej Brytanii i Kanady postanowił sprawdzić jego możliwości w hamowaniu rozwoju bakterii. Naukowcy smołę z kory dwóch europejskich gatunków brzozy wytworzyli trzema różnymi – zbliżonymi do paleolitycznych – technikami odtworzonymi na podstawie znalezisk archeologicznych: przez kondensację pod kamieniem, w glinianej konstrukcji oraz w prostym pojemniku bez dostępu powietrza wstawionym do ognia. Następnie przetestowali uzyskane próbki w laboratorium, sprawdzając ich działanie przeciw dwóm bakteriom Staphylococcus aureus i Escherichia coli. Wyniki były jednoznaczne – dziegieć hamował rozwój tych pierwszych, tworząc wokół próbki strefę zahamowania wzrostu sięgającą nawet ponad 10 mm, ale nie działał na E. coli, które mają inną budowę ściany komórkowej, przez co są znacznie trudniejsze do zwalczenia przez naturalne substancje.

Na pierwszy rzut oka to żadna rewelacja – dziegieć brzozowy od zawsze jest składnikiem maści dermatologicznych, szamponów przeciwłupieżowych czy preparatów stosowanych przy chorobach skóry. Jego właściwości antyseptyczne są powszechnie znane i stosowane w medycynie tradycyjnej i współczesnej. Problem polega na tym, że w nauce nawet rzeczy oczywiste trzeba udowodnić. Archeolodzy od dawna podejrzewali, że smoła mogła mieć w paleolicie więcej zastosowań niż tylko techniczne. Eksperymenty potwierdziły, że ma mierzalne działanie antybakteryjne, czyli nie jest to tylko współczesna interpretacja dawnych praktyk.

Kontakt z tą substancją był zapewne nieunikniony – podczas produkcji kleju smoła łatwo przykleja się do skóry. Trudno więc byłoby uwierzyć, że neandertalczycy nie zauważyli jego działania na drobne rany czy podrażnienia. Dlatego najnowsze badania nie tyle odkrywają coś zupełnie nowego, ile raczej potwierdzają intuicję.


Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.

Reklama