Większość mężczyzn nie przejawia cech „toksycznej męskości” – mówią badacze. Widzą jednak potrzebę dalszych badań
Twórca terminu „toksyczna męskość” – psycholog Shepherd Bliss – definiował ją jako „część męskiej psychiki, która jest przemocowa”. „W erze post-#MeToo – piszą naukowcy z University of Auckland i University of Queensland w »Psychology of Men & Masculinities« – termin ten został »łatwo przyjęty do wyjaśnienia męskiej przemocy«. Destrukcyjne działania lub zachowania, takie jak przemoc seksualna, są zatem charakteryzowane jako nieodłączne, nieusuwalne aspekty męskiej seksualności i tożsamości płciowej”. Badacze dodają, że choć określenie „toksyczna męskość” coraz częściej pojawia się w literaturze naukowej, wiele z tych prac nie próbuje go zdefiniować, „lecz używa tego terminu, aby »zasygnalizować dezaprobatę«”.
By zmienić ten stan rzeczy, naukowcy wykorzystali informacje od 16 tys. heteroseksualnych mężczyzn z Nowej Zelandii w wieku od 18 do 99 lat. Poprzez analizę dotychczasowej literatury naukowej oraz połączenie modeli teoretycznych zidentyfikowali podstawowe zmienne wchodzące w skład „toksycznej męskości”:
- Centralna rola tożsamości płciowej. Określa, jak ważna dla poczucia własnej tożsamości jest dla danego mężczyzny jego płeć.
- Uprzedzenia seksualne. Negatywne postawy wobec osób o innej orientacji seksualnej oraz niechęć do zachowań homoseksualnych.
- Brak ugodowości. Cecha osobowości utrudniająca budowanie dobrych relacji z innymi, powiązana z brakiem empatii i zainteresowania problemami innych ludzi.
- Narcyzm. Wygórowane poczucie własnej wartości oraz oczekiwanie wyjątkowego traktowania.
- Wrogi seksizm. Negatywne, mizoginistyczne postawy wobec kobiet, wynikające z potrzeby utrzymania dominacji mężczyzn.
- Seksizm życzliwy. Zestaw postaw, które są pozornie pozytywne (np. chęć ochrony kobiet), ale w rzeczywistości utrwalają stereotypowe i ograniczające role kobiet w społeczeństwie.
- Sprzeciw wobec zapobiegania przemocy domowej. Niechęć do programów zwalczających tego typu zachowania.
- Orientacja na dominację społeczną. Docenianie hierarchii społecznej i nierówności między grupami. Wyższy poziom tej cechy wiąże się z większą skłonnością do uprzedzeń.
Szczegółowe analizy pozwoliły na wyodrębnienie pięciu odrębnych profili, różniących się natężeniem „toksycznej męskości”:
- Atoksyczni (35,4 proc.) – charakteryzujący się najniższym poziomem wszystkich wskaźników toksyczności, w tym agresji i seksizmu.
- Umiarkowanie tolerancyjni wobec LGBT (27,2 proc.) – wykazujący niskie uprzedzenia wobec mniejszości seksualnych, ale umiarkowane poziomy narcyzmu i seksizmu.
- Umiarkowanie uprzedzeni wobec LGBT (26,6 proc.) – podobni do poprzedniej grupy, lecz z wyraźnie wyższym poziomem uprzedzeń seksualnych.
- Toksyczni „Życzliwi” (7,6 proc.) – charakteryzujący się tzw. życzliwym seksizmem (mający np. przekonanie, że kobiety wymagają ochrony) oraz silnym przywiązaniem do tradycyjnej tożsamości płciowej.
- Toksyczni „Wrodzy” (3,2 proc.) – wykazujący najwyższe wskaźniki wrogiego seksizmu, narcyzmu, skłonności do dominacji oraz sprzeciwu wobec zapobiegania przemocy domowej.
Sięgnij do źródeł
Badania naukowe: Are Men Toxic? A Person-Centered Investigation Into the Prevalence of Different Types of Masculinity in a Large Sample of New Zealand Men
Analizy pozwoliły również na określenie, u których osób ryzyko wystąpienia toksycznych postaw jest wyższe. Do czynników zwiększających to prawdopodobieństwo należały brak stabilnego związku, niskie wykształcenie i status materialny, starszy wiek i religijność oraz problemy z regulacją emocji.
„Wyniki te sugerują, że »toksyczna męskość« jest u większości mężczyzn nieobecna – podsumowują badacze – przynajmniej, gdy bada się ją za pomocą miar samooceny”. Wskazują, że ich badanie ma ograniczenia. „Choć udało nam się wykorzystać dużą krajową próbę losową – piszą m.in. – nie należy wyciągać wniosku, że zidentyfikowaliśmy »prawdziwą« liczbę profili w populacji”. Na koniec stwierdzają: „Nasze wyniki ilustrują różnorodność męskich tożsamości i wskazują, że interwencje mające na celu przeciwdziałanie destrukcyjnym postawom muszą być nakierowane na różne formy toksyczności”.