W późnej epoce brązu nie było wielkich migracji. Wędrowały za to idee
Przez dziesięciolecia archeolodzy patrzyli na Europę późnej epoki brązu (ok. 1300–800 p.n.e.) jak na kontynent w ruchu. Wszystko zdawało się świadczyć o migracjach: nowe style ceramiki i nowe sieci wymiany, a także nowe rytuały pogrzebowe. W końcu sama nazwa dominującej wówczas kultury pól popielnicowych bierze się z praktyki palenia zmarłych i składania ich prochów w urnach, która rozprzestrzeniła się niemal na całym kontynencie.
Problem w tym, że kremacja skutecznie niszczy DNA. Dlatego najnowsze badania są tak ważne – naukowcy sięgnęli po rzadkie pochówki szkieletowe z Niemiec, Czech i Polski i połączyli genetykę, analizę izotopów strontu i tlenu oraz osteoarcheologię. Przebadano genomy 75 osób z późnej epoki brązu i okazało się, że wśród nich było zaskakująco mało migrantów. Ich lokalny „podpis izotopowy” oznacza, że zostali pochowani tam, gdzie dorastali. Mobilność oczywiście istniała – pojedyncze osoby przybywały z innych regionów – jednak nie była ona ani masowa, ani systemowa. Nawet osoby o odmiennych zwyczajach pogrzebowych, spalone lub pochowane w nietypowy sposób, okazywały się najczęściej miejscowe. Czyli zmiany kulturowe nie musiały oznaczać wymiany ludności.
Co więcej, genomy pokazują ciągłość z wcześniejszymi populacjami epoki brązu, choć z czasem rośnie udział przodków wywodzących się od pierwszych rolników Europy. Ten subtelny dryf genetyczny sugeruje raczej długotrwałe kontakty i mieszanie się sąsiednich społeczności niż spektakularne migracje na wzór tych na początku neolitu czy epoki brązu.
Nawet dieta mówi coś o mobilności. Osoby jedzące proso (roślinę C4, która pojawia się w Europie właśnie w tym okresie) wykazują nieco inne sygnatury strontu, co może oznaczać, że uprawiano je na glebach o odmiennej geologii albo pozyskiwano z innych mikroregionów. Wygląda więc na to, że późna epoka brązu była epoką wędrówek nie ludów, ale idei. Zmieniały się rytuały, style i technologie, ale ludzie często zostawali na miejscu.
Sięgnij do źródeł
Badania naukowe: Reconstruction of the lifeways of Central European Late Bronze Age communities using ancient DNA, isotope and osteoarchaeological analyses
Wszystko to działo się w czasach, gdy pojawiły się i rozwijały wielkie cywilizacje basenu Morza Śródziemnego: Mykeny na Peloponezie (na zdjęciu), Hetyci w Anatolii czy państwa na terenie Lewantu. Również na północ od Alp zachodziły procesy, w wyniku których wykluły się ośrodki władzy i bogactwa. Doprowadziły do wykształcenia się elitarnych społeczeństw kultury halsztackiej, która rozwinęła rozległe sieci wymiany surowców – od bursztynu po miedź i cynę – a w krajobrazie pojawiały się ufortyfikowane osiedla, monumentalne kurhany i spektakularne depozyty brązowych przedmiotów. Nie były to jeszcze państwa w sensie śródziemnomorskim, ale społeczności o rosnącej hierarchii i zdolności mobilizowania pracy oraz zasobów, stanowiące zaplecze dla późniejszych „książęcych” ośrodków wczesnej epoki żelaza. Najwyraźniej udane sąsiedzkie kontakty i brak mobilności wielkich grup ludzi temu rozwojowi sprzyjały.
Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.