Reklama
Shutterstock
Człowiek

Zasady i kalkulacje. O tym, jak ludzie naprawdę podejmują trudne decyzje moralne

Źródła moralności
Człowiek

Źródła moralności

Skąd się bierze moralność? Jakie znaczenie ma tu wiara? Czy media i komunikacja elektroniczna ułatwiają manipulacje postawami moralnymi?

Badacze postanowili to sprawdzić, nie korzystając z eksperymentów typu dylemat wagonika, tylko z sytuacji, w których brakuje pełnych danych, a czasu jest mało. Wniosek okazał się przewrotny.

W 2010 roku niemiecki rząd stanął przed dziwnym dylematem. Ktoś oferował mu kradzione dane z banków w Szwajcarii. Dzięki nim można było namierzyć osoby ukrywające podatki i odzyskać miliony euro. Tylko czy państwo powinno kupować coś, co zostało zdobyte nielegalnie? Prawo mówi jedno, pieniądze kuszą, a skutki tej decyzji mogą być odczuwalne latami. Od takiego przykładu zaczyna się artykuł opublikowany w czasopiśmie „Trends in Cognitive Sciences”.

Jego autorzy – Maximilian Maier z University of Warwick i University College London, Vanessa Cheung z tej drugiej uczelni oraz Falk Lieder z University of California w Los Angeles – postanowili sprawdzić, jak ludzie naprawdę podejmują trudne decyzje moralne. Nie skorzystali z eksperymentów typu dylemat wagonika, tylko z sytuacji, gdzie brakuje pełnych danych, a czasu jest mało.

Zamiast ustalać, czy ktoś jest bardziej utylitarystą, czy deontologiem, badacze proponują inne podejście. Według nich nie wybieramy gotowej teorii etycznej, tylko strategię myślenia. Czasami liczymy zyski i straty, a czasami trzymamy się prostej zasady, na przykład: nie współpracuj z przestępcami. Problem w tym, że nie da się dokładnie przewidzieć wszystkich skutków. Kupno skradzionych danych może przynieść wpływy do budżetu, ale może też zachęcić innych do kradzieży. Im więcej rzeczy do oszacowania, tym łatwiej o błąd.

Autorzy wykorzystali podejście zwane analizą racjonalności zasobów. Myślenie kosztuje. Czas i uwaga są ograniczone. Jeśli stawka jest wysoka, opłaca się dłużej rozważać plusy i minusy. Gdy decyzję trzeba podjąć szybko, lepiej oprzeć się na regule.

Badacze nie poprzestali na rozważaniach teoretycznych. Odwołali się do wcześniejszych eksperymentów i modeli matematycznych, które pokazują, że ludzie zmieniają sposób myślenia zależnie od stawki, presji czasu czy poziomu niepewności. Niekiedy nawet łączą kilka strategii naraz.

Ich wniosek jest przewrotny. To, że ktoś trzyma się zasad, nie musi oznaczać ślepego uporu. To, że ktoś liczy koszty i korzyści, nie musi znaczyć braku zasad. W realnym świecie decyzje moralne są dostosowane do warunków – do braku informacji, do presji chwili, do ograniczonej uwagi.

A niemiecki dylemat z kradzionymi danymi? Zdecydowano się na zakup danych za 2,5 mln euro, co przyniosło 240 mln euro zysku.


Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.

Reklama