Reklama
Wiązka piór z Pachacamac. Wiązka piór z Pachacamac. George Olah / Archiwum
Człowiek

Historia zapisana piórami. Przypadki z Ameryki Południowej i Europy Północnej

Lekkie i kruche zachowują się rzadko. Kiedy już udaje się je znaleźć, okazują się cennym tropem archeologicznym: opowiadają o prestiżu, handlu i kontaktów między odległymi regionami świata.
Z ostatniej chwili|Z ostatniej chwili

W przyrodzie kolor wściekle żółty bywa stosowany ku przestrodze (patrz: liściołaz żółty) czy jako kamuflaż (patrz: modliszka storczykowa). W Pulsarze natomiast – to sygnał końca embarga, które prestiżowe czasopisma naukowe nakładają na publikowane przez badaczy artykuły. Tekst z żółtym oznaczeniem dotyczy więc doniesienia, które zostało upublicznione dosłownie przed chwilą.

W 2005 r. przed świątynią w Pachacamac, jednym z najważniejszych ośrodków religijnych prekolumbijskiego Peru, znaleziono zamknięty grobowiec komorowy sprzed ok. tysiąca lat. Należał on do kultury Ychsma, która władała środkowym wybrzeżem państwa przed ekspansją Inków. Wewnątrz spoczywały 34 pakunki pogrzebowe, a przy kilku z nich znajdowały się barwne pióra – pierwotnie przymocowane w wiązkach do ceremonialnych fałszywych głów wieńczących mumie. Należały one do papug amazońskich.

Amazonia oddzielona jest od wybrzeża potężnym murem Andów. Przez lata sądzono więc, że egzotyczne pióra trafiały na wybrzeże w drodze wieloetapowej wymiany – przechodząc z rąk do rąk niczym luksusowe klejnoty. Tymczasem zespół archeologów i biologów i genetyków z University of Adelaide, potraktował je jak biologiczny dokument. Z ich fragmentów udało się wydobyć starożytne DNA i porównać je z materiałem genetycznym współczesnych papug z Amazonii.

Rzeczywiście pióra należały do kilku tamtejszych gatunków, jednak analizy izotopowe ujawniły, że ptaki żywione były kukurydzą – rośliną typową dla wybrzeża, a nie dla amazońskiej dżungli. Czyli ptaki nie zostały oskubane w Amazonii, tylko dostarczono je na wybrzeże, tam przez pewien czas hodowano – badacze przypuszczają, że w Chan Chan, stolicy imperium Chimú – a później ich pióra trafiały do Pachacamac. A tam były nie tylko dekoracją – stanowiły symbol władzy, bogactwa i dostępu do odległych krain.

To kolejny dowód, że przedinkaskie społeczeństwa potrafiły tworzyć rozległe sieci kontaktów łączące Amazonię, Andy i pustynne wybrzeże.

Podobną historię – choć w zupełnie innym krajobrazie – opowiada drugie nowe badanie. Tym razem naukowcy przyjrzeli się piórom znalezionym na stanowiskach archeologicznych w północnej Europie, m.in. w grobach z epoki żelaza i wczesnego średniowiecza. Analizy przeprowadzone przez zespół badaczy z Finlandii pokazały, że pióra ptaków były tu wykorzystywane znacznie częściej, niż wcześniej sądzono.

Niektóre z badanych piór należały do ptaków drapieżnych lub gatunków rzadkich w danym regionie, mogły być zatem pozyskiwane specjalnie do celów symbolicznych. W grobach znajdowano je m.in. w nakryciach głowy, ozdobach lub elementach stroju. Mogły symbolizować status, tożsamość lub związek ze światem duchów.


Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.

Reklama