Reklama
Pulsar - wyjątkowy portal naukowy. Pulsar - wyjątkowy portal naukowy. Shutterstock
Człowiek

Żałoba niekiedy bardzo długo nie mija. Wiąże się to ze specyficzną aktywnością mózgu

Jak teraz funkcjonujesz? –  Jest inaczej  – odpowiada zmarły. O żałobie w erze AI
Struktura

Jak teraz funkcjonujesz? – Jest inaczej – odpowiada zmarły. O żałobie w erze AI

Są tacy, którzy chcą, by sztuczna inteligencja przypominała konkretną, realną osobę – kogoś, kto już nie żyje. Dlatego rosnąca liczba start-upów oferuje dziś cyfrowe duchy – znane także jako: griefboty, deadboty, duchy generatywne, cyfrowe zombie, cloneboty, technologie wspierające żałobę, narzędzia „cyfrowej nekromancji”. [Artykuł także do słuchania]

Ze względu na obawy przed patologizowaniem normalnej reakcji na śmierć kogoś bliskiego niechętnie uznawano ją za zaburzenie. U ok. 10 proc. osób rozwija się jednak stan określany zespołem żałoby przedłużonej. Naukowcy wskazują mechanizm, jaki w tych przypadkach działa.

W przeciwieństwie do typowej żałoby, prolonged grief disorder (PGD) charakteryzuje się uporczywą tęsknotą, która nie słabnie z upływem miesięcy, a nawet lat. Badania australijskich naukowców przeprowadzone z wykorzystaniem rezonansu magnetycznego (fMRI) wykazały, że wiąże się to ze specyficzną aktywnością mózgu.

Podczas gdy zaburzenia lękowe skłaniają do unikania bodźców wywołujących strach, osoby z zespołem żałoby przedłużonej odczuwają silną potrzebę kontaktu ze zmarłym. Wspomnienia o nim aktywują jądro półleżące – region mózgu odpowiedzialny za odczuwanie pragnienia i nagrody. Naukowcy sugerują, że mózg osoby z PGD jest w pewnym sensie „uzależniony” od więzi z bliską osobą, a każda myśl o niej jest próbą odzyskania utraconej nagrody.

Stan żałoby podtrzymuje również aktywność innych kluczowych regiony mózgu:

  • ciała migdałowatego i wyspy, które odpowiadają za przetwarzanie emocji i świadomość sygnałów z wnętrza ciała, co może nasilać odczuwanie fizycznego bólu związanego ze stratą,
  • kory oczodołowo-czołowej, często powiązanej z uzależnieniami, która w PGD może odpowiadać za ciągłe dążenie do ponownego kontaktu ze zmarłym,
  • kory zakrętu obręczy – zarówno przednia, jak i tylna część tego regionu wykazują anomalie u osób z PGD, co wiąże się z trudnościami w regulacji emocji oraz uporczywym rozpamiętywaniem straty.

Sięgnij do źródeł

Badania naukowe: A neurobiological perspective on prolonged grief disorder

Naukowcy analizowali również poziom oksytocyny, nazywanej potocznie „hormonem bliskości”, która pełni kluczową funkcję w tworzeniu relacji. Wstępne wyniki sugerują, że poziom oksytocyny u osób z PGD może być podwyższony, co prawdopodobnie wiąże się ze stresem związanym z utratą obiektu przywiązania.

Oficjalne uznanie PGD za zaburzenie psychiczne (w klasyfikacjach psychiatrycznych ICD-11 oraz DSM-5-TR) spotkało się początkowo z oporem. Najnowsze badanie to kolejny dowód przemawiający za słusznością traktowania zespołu żałoby przedłużonej jako oddzielnej jednostki diagnostycznej.


Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.

Reklama