Shutterstock
Środowisko

Człowiek jest rybą bardzo specyficzną

Piotr PanekArch. pryw. Piotr Panek
Czy z naukowego punktu widzenia człowiek jest jak karp? A jeśli tak, to co to znaczy? W jaki sposób niektóre organizmy nie dorastają do wspaniałości systemu? I za co należy przeprosić Pana Żabę? O paradoksach nadzwyczajnie ekscytującej dziedziny biologii zwanej taksonomią opowiada biolog Piotr Panek.

Z wykształcenia: biolog środowiskowy z obowiązkami laboratoryjnymi. Z obecnego zawodu: biolog biurkowy z obowiązkami urzędniczymi w Głównym Inspektoracie Ochrony Środowiska. Z zamiłowania: za długo by wymieniać, zatem tym razem poprzestańmy na taksonomii.

„Rozwój systematyki, czyli sposobu klasyfikowania organizmów, nie jest prostą historią o jednej drodze ku prawdzie” – pisze Piotr w pierwszej części przygotowanej dla pulsara Trylogii taksonomicznej „Gra o tron, czyli jak wszystko, co żyje, domagało się królestwa”. Faktycznie: dróg jest wiele, a każda kręta i wyboista. W dodatku naszpikowana pułapkami w postaci rozrośniętego ego naukowców, które uniemożliwia dogadanie się co do kwestii absolutnie fundamentalnych. Na przykład czy człowiek nie jest przypadkiem rybą.

„Co to jest ryba, w sumie każdy wie – przeczytacie państwo w drugiej części Trylogii, która pojawi się w pulsarze pod koniec lutego 2022 r. („Obywatel ryba, czyli ile w człowieku karpia, a ile małpy wąskonosej”) „Ma z reguły podłużny kształt, płetwy, skrzela, kręgosłup, ości itd. Żyje w wodzie. Jest zmiennocieplna. Wydala amoniak. Nie ma włosów ani piór. Nie wydziela mleka. Nie poci się”. Na pierwszy rzut oka w niczym człowieka nie przypomina? Piotr ma na ten temat inne zdanie – i wyłuszcza je precyzyjnie podczas naszego spotkania.

Mówi także o innych stworzeniach, których status nastręcza poważnych problemów. Taki np. wilk, którego każdy rodzic reprezentuje nieco inny, choć oczywiście zbliżony, gatunek. Czy jeśli matka i ojciec są pod ochroną, to jemu także się ona należy? Wszak jest kundlem, więc trudno orzec, choć biorąc pod uwagę ochronę środowiska, powinno się. A zachowania? Czy samiec żaby, który swoje seksualne potrzeby zaspokajać potrafi nie tylko z samicą swojego lub innego gatunku (np. z ropuchą), lecz także z żabopodobnym kamieniem, jest rozwiązły, głupi, czy po prostu dba o swoje interesy i doskonale opanował sztukę przekazywania swoich genów kolejnym pokoleniom?

Nie ukrywamy: w rozmowie z Piotrem na wiele pytań nie uzyskają państwo odpowiedzi. Ale nie pozostawia ona wątpliwości, że ziemskie organizmy zaskakiwały człowieka, zaskakują i zaskakiwać będą. A to może utrudnia mu powkładanie wszystkiego, co żyje, w odpowiednio opisane szufladki, ale pozytywnie wpływa na jego rozwój. Choć wcale nie jest powiedziane – o czym Piotr nie waha się wspomnieć – że najwspanialszym wytworem ewolucji, która ponoć dąży do doskonałości, jest Homo sapiens. Nawet jest jednak okaże się rybą.


Wszystkie sygnały pulsara znajdziesz tutaj

Reklama

Reklama