Reklama
Gabriel Díaz Yantén/Universidad Nacional de Río Negro / |
Środowisko

Dinozaur wielkości kurczaka, który wymyka się ewolucyjnemu schematowi

Otwornice ledwo przetrwały uderzenie planetoidy. Nie przeszkodziło im to stanąć do rozwojowego sprintu
Środowisko

Otwornice ledwo przetrwały uderzenie planetoidy. Nie przeszkodziło im to stanąć do rozwojowego sprintu

Ewolucja to setki tysięcy, a nawet miliony lat powolnych przemian? Coraz precyzyjniejsze badania paleontologiczne pokazują, że niekiedy powstawanie nowych gatunków mogło przebiegać znacznie szybciej.

Alnashetri cerropoliciensis mierzył zaledwie 50–70 centymetrów i ważył mniej niż kilogram. Był smukły, miał niewielką, wydłużoną głowę, długie, sprężyste nogi zdradzające szybkiego biegacza oraz usztywniony ogon, który działał jak stabilizator podczas gwałtownych zwrotów. Jego szkielet dowodzi, że dzieje alwarezaurów są znacznie bardziej zawiłe, niż do tej pory sądzono.

W przyrodzie kolor wściekle żółty bywa stosowany ku przestrodze (patrz: liściołaz żółty) czy jako kamuflaż (patrz: modliszka storczykowa). W Pulsarze natomiast – to sygnał końca embarga, które prestiżowe czasopisma naukowe nakładają na publikowane przez badaczy artykuły. Tekst z żółtym oznaczeniem dotyczy więc doniesienia, które zostało upublicznione dosłownie przed chwilą.

Odkryty w Argentynie, w kredowej formacji Candeleros w basenie Neuquén, szkielet tego miniaturowego teropoda okazał się czymś więcej niż paleontologiczną ciekawostką. Dowiódł, że dzieje alwarezaurów są znacznie bardziej zawiłe, niż do tej pory sądzono. Przez lata wydawało się, że ta grupa podążała prostą, niemal podręcznikową drogą: od większych drapieżników ku coraz drobniejszym formom, które wraz ze spadkiem masy ciała stopniowo wyspecjalizowały się w myrmekofagii, czyli zjadaniu mrówek i termitów. W tej teorii redukcja rozmiaru miała iść w parze z przekształceniem przednich kończyn w krótkie, masywne narzędzia do kopania oraz z wyraźnym uproszczeniem uzębienia.

Patagoński mikrus nie wpisuje się w ten schemat. Zachował proporcjonalnie długie kończyny przednie (sięgające aż 61 proc. długości tylnych) – zupełnie inne niż groteskowo skrócone ramiona jego późniejszych krewniaków. Owszem, pierwszy palec zakończony był mocnym pazurem, lecz cała przednia kończyna sprawia wrażenie wersji roboczej, a nie w pełni ukształtowanego narzędzia do rozgrzebywania termitier.

Równie wymowna jest budowa zębów. U późniejszych przedstawicieli grupy stały się one mikroskopijne i uproszczone, u Alnashetri pozostają małe, lecz funkcjonalne i osadzone w zębodołach. Sugeruje to większą elastyczność pokarmową – być może w jego menu znajdowały się drobne kręgowce, owady i wszystko inne, co dało się schwytać w biegu.

Wyłania się z tego odmienny obraz przemian. Niewielkie rozmiary mogły pojawić się wcześniej, niezależnie od późniejszej specjalizacji. Dopiero kolejne linie rozwinęły skrajnie przekształcone kończyny i silnie zredukowane uzębienie. Ewolucja alwarezaurów to seria biologicznych eksperymentów wśród małych, zwinnych mieszkańców kredowych równin.


Dziękujemy, że jesteś z nami. To jest pierwsza wzmianka na ten temat. Pulsar dostarcza najciekawsze informacje naukowe i przybliża najnowsze badania naukowe. Jeśli korzystasz z publikowanych przez Pulsar materiałów, prosimy o powołanie się na nasz portal. Źródło: www.projektpulsar.pl.

Reklama